Otmęt przegrał z Victorią Świebodzice 28:35, choć początkowo miał zdecydowaną przewagę. Co prawda wynik otworzyły przyjezdne, na co nasze szczypiornistki odpowiedziały pięcioma golami z rzędu. I tym samym wydawały się łapać swój rytm. Szczególnie Agnieszka Blozik, która dość szybko zdobyła cztery bramki.
Zanim minął kwadrans spotkania było więc 9:4 dla krapkowiczanek, które wówczas… zatrzymały się na niemalże 10 minut. Do tego stopnia, że ten okres rywalki wygrały 7:1 i odzyskały prowadzenie. Później już do przerwy toczył się wyrównany bój, a do szatni obie ekipy schodziły przy remisie po 14.
Po zmianie stron ekipa ze Świebodzic i dość szybko odskoczyła na pięć trafień różnicy (21:16), a potem kontrolowała już przebieg spotkania. Bardzo ważne w kontekście triumfu tych rywalek były także rzuty karne. Proszę sobie bowiem wyobrazić, że wykonywały ich one aż dziewięć. I wszystkie podejścia okazały się udane. Jakby tego było mało każde wykorzystała Martyna Szczepanik. Podopieczne Macieja Haupy trafiły jednego z dwóch. Gdyby odjąć ten element od końcowego wyniku to Otmęt wygrałyby 27:26. Niestety, tak się nie da…
Krapkowiczankom we znaki dał się szczególnie duet Szczepanik i Paulina Wojda. Obie panie zdobyły dla przyjezdnych łącznie 25 goli (odpowiednio 13 i 12). W naszej drużynie brakowało tak bramkostrzelnej zawodniczki, gdyż najskuteczniejsza okazała się Agnieszka Blozik z sześcioma trafieniami. Czuć było także brak jednej z ofensywnych liderek zespołu Natalii Staszkiewicz.
Tym samym nasze piłkarki ręczne w zestawieniu 11. drużyn grupy B wciąż są na 10 miejscu. W 15 spotkaniach ugrały 11 punktów.
Otmęt Krapkowice – Victoria Świebodzice 28:35 (14:14)
Otmęt: Szymańska – Blozik 6, Kuźnik 5, Czarnik 4, Stańczyk 4, Stopa 4, Gowin 2, Olfans 2, Platnitskaya 1, Szwajkiewicz.




