piątek, 17 lipca, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Najważniejsze

Opolscy rolnicy ostrzegają: Żywność będzie coraz droższa. I coraz gorszej jakości

- Będziemy jeść coraz drożej i coraz gorzej. Tak się stanie, jeśli Bruksela nie zmieni polityki – mówią opolscy rolnicy, którzy niedawno wyjechali na drogi. - Chodzi o rodzimą żywność i bezpieczeństwo żywnościowe Europy, które możemy stracić.

Jolanta Jasińska-Mrukot Jolanta Jasińska-Mrukot
2024-02-05
w Najważniejsze, Opole, Tylko u nas
Opolscy rolnicy ostrzegają

Opolscy rolnicy ostrzegają, że bezpieczeństwo żywnościowe jest zagrożone. Fot. Sabina Grzesik-Kandziora

REKLAMA

Choć rolnicy za sprzedaż płodów rolnych dostają coraz mniej, to produkty spożywcze wcale nie tanieją.

– Jeszcze w ubiegłym roku za tonę pszenicy rolnik dostawał 1500 złotych, a teraz 700 złotych. Ale czy ktoś widział taniejący chleb? – pyta Marek Froelich, prezes Izby Rolniczej w Opolu.

– Zboże staniało przez ziarno, które przyjechało z Ukrainy. Zarabiają na tym wyłącznie ponadnarodowe holdingi i giganty. A konsument płaci coraz więcej.

Podobnie jest z producentami mleka. Dostają oni coraz mniej. A nabiał w sklepach drożeje. To samo dzieje się z wołowiną i wieprzowiną. Przy tym nie ma pewności, że żywność, którą kupujemy wyprodukowano zgodnie ze standardami unijnymi.

– Przecież tyle ukraińskiego zboża i innych produktów wpłynęło na nasz unijny rynek – tłumaczy Marek Froelich. – Tam jest produkcja przemysłowa oligarchiczna. Średnie gospodarstwo na Ukrainie to parę tysięcy hektarów. Tam działa pięć, sześć mega spółek, które w uprawie mają latyfundia wielkości naszego województwa. To nie są rolnicy.

Słaba jakość produktów zza wschodniej granicy

W Europie są gospodarstwa rodzinne, a produkcja bezpiecznej żywności jest dużo droższa, niż ta spoza krajów Unii Europejskiej.

– Ukraina używa środków ochrony roślin, których u nas się nie stosuje. Tam nie liczą się ze środowiskiem – podkreśla Marek Froelich.

– Tylnymi drzwiami wprowadza się towar wyprodukowany na Ukrainie, gdzie można zastosować każdą chemię w produkcji rolniczej, która w Europie od ćwierć wieku jest zakazana, bo szkodzi ludziom – zauważa.

Prezes opolskich rolników zwraca uwagę, że Polska to czołowy eksporter żywności wysyłanej na zachód Europy. Jednak przez napływ żywności ze wschodu możemy stracić wiarygodność dobrego producenta. Bo wszystko, co wjedzie do nas, staje się unijnym towarem.

– Żywności ukraińskiego pochodzenia wymieszanej z naszą nikt nie zechce. To jest towar, z którym w żadnym razie się nie identyfikujemy – mówią opolscy rolnicy.

Protesty, które przetaczają się przez całą Europę, a u nas odbyły się 24 stycznia, pokazują ponadpartyjną i ponadnarodową jedność rolników europejskich.

– Bo w całej Europie rolnikom dzieje się źle – tłumaczy Marek Froelich. – Holendrzy otrzymali nakaz likwidacji połowy pogłowia bydła. Niemcy stracili dopłatę do paliwa. Polacy mają ograniczyć produkcję zwierzęcą. W ramach transformacji ekologicznej w całej Unii jest wprowadzany Zielony Ład, według którego 4 proc. ziemi rolnik ma odłogować. Nie może jej uprawiać, więc nie zarabia, ale za tę ugorowaną ziemię musi normalnie płacić podatek.

Do tego z krajami grupy Mercosour (Argentyna, Brazylia, Paragwaj i Urugwaj) zawarto umowy na dostawę taniego mięsa wołowego do całej Europy. Z krajów, gdzie nikt sobie Zielonym Ładem głowy nie zawraca.

– Dlatego rolnicy wyjechali na drogi, nie tylko w imieniu swoim. Ale i wszystkich konsumentów. Bo konsekwencje decyzji komisarzy nieznających się na rolnictwie mogą być tragiczne w skutkach – podkreśla Marek Froelich.

– To, co robią, pozwala na niszczenie rolnictwa, polskiego i europejskiego. Przez taką politykę stracimy bezpieczeństwo żywnościowe – stwierdza.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „Opolska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.

Tags: ekologiaIzba Rolnicza OpoleMarek FroelichRolnictwo OpolskieUnia Europejska
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • Medal za Długoletnie Pożycie Małżeńskie

    Ponad rok czekania na medal od prezydenta RP. Mnóstwo opolskich seniorów w zawieszeniu

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Master Truck Show 2026. Znamy pełen rozkład jazdy i ceny wejściówek!

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Duże opóźnienia pociągów

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nie żyje Aleksandra Zator. Odeszła ceniona dietetyczka i trenerka

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Brutalny rozbój przy Solarisie. Napastnik uszkodził trzustkę ofiary

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025