Od soboty 28 lutego trwają wspólne ataki USA i Izraela na Iran. To wskutek tych ataków zginął najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei. Wiele turystów nie może wrócić do swoich domów. Opolanie utknęli w Dubaju.
Loty odwołane. Opolanie utknęli w Dubaju
W Dubaju przebywa m.in. Milena Zdzuj z Opola. Milena od lat tańczy u boku m.in. Justyny Steczkowskiej – w tym podczas ostatniej ostatniej Eurowizji – a dała się poznać szerszej publiczności biorąc udział w programie „You Can Dance„. Opolanka z rodziną wybrała się na wymarzone urodziny pod koniec lutego.
– Do tej pory cały czas spędzaliśmy na zewnątrz. Mieliśmy dziś wracać do Polski, ale odwołano wszystkie loty. Dostaliśmy alerty na telefon. Zastanawiamy się, czy nie pojechać do Omanu. Śledzimy na bieżąco sytuację – możemy usłyszeć w relacji, którą nagrała Milena Zdzuj w niedzielę 1 marca.
– W momencie, kiedy skończą się działania wojenne, nasi obywatele wrócą do Polski – skomentował sytuację Maciej Wiewiór, rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Ambasada RP: „Zostańcie na miejscu, słuchajcie komunikatów”
Niektórzy przebywający w Dubaju Polacy zdecydowali się działać na własną rękę. Ambasada odradza jednak takie ruchy. 1 marca wydała następujący komunikat:
„W nawiązaniu do dotychczasowych komunikatów MSZ RP i Ambasady RP w Abu Zabi informujemy, że w związku z atakami rakietowymi przeprowadzonymi z terytorium Iranu na wybrane cele na terytorium ZEA władze podjęły decyzję o czasowym zamknięciu przestrzeni powietrznej państwa, co skutkuje wstrzymaniem startów i lądowań samolotów pasażerskich m.in w portach w Abu Zabi, Dubaju i Szardży, do odwołania. Ze względu na bezpieczeństwo wszystkich prosimy o przestrzeganie zaleceń i pozostanie w domach lub w innym bezpiecznym miejscu. Prosimy nie wychodzić, chyba że w absolutnie koniecznej sytuacji, aż do czasu ustąpienia zagrożenia.”
Całodobowo obsługiwane są telefony dyżurne konsulów:
- w Palestynie – telefon: +972 547 444 106, e-mail: telaviv.wk.dyzurny@msz.gov.pl,
- w Arabii Saudyjskiej – telefon: +966 54 880 7718, e-mail: rijad.wk.dyzurny@msz.gov.pl,
- w Jordanii – telefon: +962 79 9440663, e-mail: amman.konsul@msz.gov.pl,
- w Kuwejcie i Bahrajnie – telefon: +965 972 08 350, e-mail: kuwejt.konsul@msz.gov.pl,
- w Katarze – telefon: +974 44 11 32 30, e-mail: doha.konsul@msz.gov.pl,
- w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – telefon: +971 50 662 6151, e-mail: abuzabi.amb.rk@msz.gov.pl.
Polska Izba Turystyki: możliwe zmiany w lotach. Branża zapewnia opiekę podróżnym
„W związku z dynamiczną sytuacją geopolityczną na Bliskim Wschodzie oraz czasowymi ograniczeniami w przestrzeni powietrznej regionu, część połączeń lotniczych obsługujących ruch turystyczny może zostać zmieniona, opóźniona lub odwołana” – poinformowała Polska Izba Turystyki.
Decyzje w tej sprawie podejmują linie lotnicze na podstawie bieżących analiz bezpieczeństwa oraz komunikatów międzynarodowych instytucji lotniczych. Jak podkreśla branża, bezpieczeństwo pasażerów pozostaje absolutnym priorytetem. W przypadku anulowania wyjazdu organizatorzy działają zgodnie z obowiązującymi przepisami, w szczególności ustawą o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych.
„Branża turystyczna pozostaje w bieżącej współpracy z liniami lotniczymi i instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo ruchu lotniczego. Informacje o zmianach przekazywane są niezwłocznie po ich potwierdzeniu” – czytamy w komunikacie PIT.
Izba podkreśla, że klienci biur podróży objęci są kompleksową opieką organizatora turystyki. W sytuacjach nadzwyczajnych nie pozostają sami – to organizator przejmuje odpowiedzialność za realizację imprezy turystycznej. Oznacza to realne bezpieczeństwo organizacyjne, prawne i finansowe, szczególnie istotne w okresach podwyższonej niepewności międzynarodowej.
Itaka: trwają rozmowy w sprawie powrotów do Polski
Głos w sprawie zabrał również Piotr Henicz, wiceprezes Itaka Holdings i wiceprezes Polskiej Izby Turystyki. Zapowiedział działania mające na celu sprowadzenie klientów do kraju.
„W związku z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie i czasowym wstrzymaniem operacji pasażerskich na lotniskach w Dubaju, Abu Zabi i Dosze, informujemy, że jesteśmy w trakcie rozmów z liniami lotniczymi, aby w miarę możliwości jak najszybciej, bezpiecznie sprowadzić naszych klientów do Polski, co oczywiście zależy od dostępności samolotów oraz przestrzeni powietrznej” – zaznaczył.
„W rejonie Bliskiego Wschodu mamy klientów wyłącznie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (Dubaj, Abu Dhabi) oraz w Katarze (Doha). Wszyscy mają zapewnione zakwaterowanie w hotelach i przedłużone ubezpieczenie. Na miejscu są nasi rezydenci i piloci, którzy udzielają bieżącego wsparcia i informacji” – przekazał w stanowisku dla PAP Piotr Henicz.
Problem dotyczy także innych kierunków
Utrudnienia mogą dotknąć również osoby wracające z dalszych destynacji – m.in. z Bali, Indii czy Nowej Zelandii – które korzystają z przesiadek w Dosze i Dubaju.
„Oni również są pod naszą opieką. Zapewniono im zakwaterowanie i przedłużenie ubezpieczenia. Podobnie w przypadku klientów, którzy mieli zaplanowane powroty z kierunków takich jak Sri Lanka, Mauritius, Malediwy, RPA czy Australia, którym linie lotnicze anulowały wyloty jeszcze przed rozpoczęciem podróży z uwagi na przelot do portów przesiadkowych w Dosze czy Dubaju. Klienci pozostają w hotelach i mają przedłużone ubezpieczenie. Staramy się zapewnić im powroty innymi trasami. Nie jest to łatwe, bo problem dotyczy wielu biur podróży, a to oznacza, że miejsc w samolotach jest mało lub nie ma ich wcale” – zaznaczył wiceprezes biura ITAKA.
Branża podkreśla, że sytuacja jest dynamiczna, a wszelkie decyzje podejmowane są z uwzględnieniem aktualnych analiz bezpieczeństwa oraz dostępności operacyjnej.
MZS: A ostrzegaliśmy!
Maciej Wiewiór, rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Zagranicznych podkreślił, że wydawane były ostrzeżenia o ryzyku podróżowania na Bliski Wschód.
– Mogły one nie dotrzeć do wszystkich, ale na pewno dotarły do biur podróży – mówi rzecznik MSZ.
Polacy przebywający w Izraelu opuścili bezpiecznie kraj drogą lądową. Drogą lotniczą Polacy opuścili Jordanię.
– Po drugiej stronie, w okolicach Zatoki Perskiej najbezpieczniej jest pozostać na miejscu, w miejscach schronienia. Tu szczególnie prosimy o słuchanie się służb. Zjednoczone Emiraty Arabskie zapewniają, że osoby, które nie ewakuowały się na własną rękę będą miały zapewnione zakwaterowanie i wyżywienie do czasu możliwości bezpiecznego opuszczenia terytorium – przekazuje rzecznik.
Czytaj też: Brutalne morderstwo we wsi Sady. Pomoc przyszła za późno?
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania



