Nowe stawki WiK Opole za ścieki bytowe dla gmin Izbicko i Tarnów Opolski weszły w życie 6 grudnia. Podwyżki są ogromne: dla pierwszej z gmin to 15,68 zł za metr sześc. (16,93 zł brutto), a dla Tarnowa Opolskiego – 20,36 zł (21,99 zł brutto). Stawki za ścieki przemysłowe poszły w górę jeszcze bardziej: dla Izbicka do 26,12 zł (28,21 zł brutto), a dla Tarnowa Opolskiego 31,63 zł (34,16 zł).
Wody Polskie zatwierdzając stawki uznały, że są one „uzasadnione ekonomicznie”. Jednostka nie stwierdziła „przejawów naruszenia zasady ochrony odbiorców usług przed nieuzasadnionym wzrostem cen”.
Warto przy tym zauważyć, że klientów WiK z Opola, Komprachcic, Prószkowa i Turawy dotknęły niż podwyżki. Stawka od 5 grudnia metr odbiór metra sześciennego ścieków wynosi tam 8,77 zł. To wzrost o 36 procent. W Tarnowie Opolskim – to około 250 proc. Wcześniej we wszystkich gminach stawka wynosiła 6,45 zł za metr sześc. Spółka zróżnicowanie stawek uzasadniała dużym różnicowaniem kosztów usług na poszczególnych terenach.
– Przy czym mamy świadomość, że wzrost dla mieszkańców jest spory – mówił nam kilka tygodni temu Paweł Kawecki, prezes WiK Opole.
– Wynika on jednak wprost z przepisów prawa. Te nie pozwalają nam na subsydiowanie skrośne. W praktyce oznacza to, że nie możemy kosztów działania na terenie jednej gminy pokrywać z pieniędzy mieszkańców innej. Mieszkańcy Opola nie mogą płacić za koszty generowane na terenie gminy Tarnów Opolski. A te wynikają m.in. z jej rozległości – argumentował.
Ogromna podwyżka w Tarnowie Opolskim. „Sytuacja nie do przyjęcia”
Gminy Tarnów Opolski i Izbicko próbują przeciwstawić się tak szokowej podwyżce.
– Nie sprawdzałem, czy gdzieś w Polsce wprowadzono wyższe stawki. Ale jeśli nawet nie jest to największa podwyżka, to pewno jedna z największych – uważa prawnik Bartosz Gierlach, który reprezentuje obie gminy w sądzie administracyjnym.
– Nie do przyjęcia jest już sam fakt zróżnicowania tych stawek. Po to gminy weszły do spółki [mają udziały w WiK Opole – dop. red.], by była jedna cena. Takie były ustalenia. I tak było przez lata, aż do teraz – zauważa.
Tu warto dodać, że gmina Izbicko ma stawki niższe, niż sąsiedni Tarnów Opolski. Samorząd ten zwolnił WiK w Opolu z poboru podatków od nieruchomości pod infrastrukturą. Tarnów Opolski tego nie uczynił.
Oba samorządy łączy to, że korzystają z oczyszczalni ścieków w Kosorowicach. Wyjątkiem w przypadku gminy Tarnów Opolski są Przywory i Kąty Opolskie. Te podłączone są do Opola, więc ich wielka podwyżka nie objęła. To właśnie oczyszczalnia ma być problematyczna i generuje koszty.
Temat pojawił się na sesji rady gminy Tarnów Opolski pod koniec grudnia. Mecenas Gierlach zwracał uwagę 200 proc. wzrost amortyzacji oczyszczalni w Kosorowicach i nazwał go „zastanawiającym”. Wytykał też, że przy ustalaniu stawek WiK Opole zawarło w nich koszty zakupu przez spółkę samochodów elektrycznych i stacji ładowania.
Ogromna podwyżka w Tarnowie Opolskim. Wójt wiedział, nie powiedział?
Na tej samej sesji Rudolf Urban, przewodniczący rady gminy Tarnów Opolski, poinformował, że z informacji uzyskanych od Wód Polskich w temacie podwyżek wynika, że samorząd nie został nimi zaskoczony.
Wody Polskie wskazały, że „wójt miał zapewnioną możliwość czynnego udziału w postępowaniu administracyjnym” dotyczącym nowych taryf od lipca minionego roku. W piśmie pojawia się stwierdzeniem, że był wręcz zobowiązany do przedłożenia informacji i wyjaśnień. Otrzymał zapytanie „czy są przewidziane rozwiązania celem obniżenia cen dla odbiorców usług”.
W odpowiedzi datowanej na 24 lipca wójt odpisał, że dopłat do stawek nie przewiduje. Podobnie jak zwolnień z podatków. Wody Polskie podsumowały to stwierdzeniem, że „organ nie skorzystał z możliwości wypowiedzenia się w sprawie”.
– Pytałem o to, bo mieszkańcy, a również o rada gminy dowiedziała się o tej sprawie dopiero, gdy Wody Polskie zatwierdziły nam nowe taryfy. Tymczasem postępowanie trwało co najmniej od lipca! – podkreśla Rudolf Urban.
– Ubolewam, że Wody Polskie zaakceptowały stawki, o jakie wnioskował WiK Opole, bo przecież ich zadaniem jest reprezentowanie interesów obywateli. Ale można było próbować interweniować w tej sprawie już wcześniej. Z korespondencji wynika, że od początku zgody gminy nie było, ale nasze stanowisko było tu dość ogólnikowe, a przecież mamy wiele argumentów. Wójt mógł nam już wcześniej zasygnalizować na sesji, co się dzieje, że może być problem. A teraz taryfa już weszła w życie i został nam tylko sąd. Tak wielka podwyżka jest nie do udźwignięcia dla wielu rodzin! – podkreślał.
Wójt Krzysztof Mutz nie zgadza się z takim stawianiem sprawy.
-To jest wprowadzanie opinii publicznej w błąd! I przez Wody Polskie, i przez przewodniczącego. Od samego początku przeciwstawialiśmy się podwyżce, o czym świadczy obfita korespondencja, która jest do wglądu. Cała ta sprawa jest dla mnie kuriozalna, ale wierzymy, że sąd uchyli te stawki – mówi.
Wcześniej Wody Polskie dwa razy odrzucały taryfy z WiK Opole
W podobnym tonie wypowiada się wójt Izbicka Brygida Pytel. Przyznaje, że nowe taryfy zaskoczyły wszystkich, w tym włodarzy gmin.
– Te stawki WiK Opole naliczył niewłaściwie – mówi. – Postępowanie się toczyło, ale byliśmy dobrej myśli. Wcześniej regionalny zarząd Wód Polskich w Gliwicach dwukrotnie odrzucił wniosek taryfowy WiK Opole i spółka się od tego odwoływała. To postępowanie w sądzie na pewno trochę potrwa, ale warto spróbować – wskazuje.
Prawnik reprezentujący gminy podkreśla, że również dyrekcja Wód Polskich w Warszawie początkowo (latem 2023) odrzuciła proponowane stawki jako „nieakceptowalne”, ale w listopadzie już dała im zielone światło, choć korekta była tylko nieznaczna. Jak można wyczytać, w decyzji prezesa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie z 24 listopada, uznano, że pozycje kosztowe „zostały w sposób wystarczający udokumentowane”. Tymczasem Bartosz Gierlach przyznaje, że włodarze gmin nie sądzili, by tak bardzo wysokie taryfy mogły wejść w życie. Wydawało się to niemożliwe.
Już 14 grudnia wójt Krzysztof Mutz wspólnie z wójt Brygidą Pytel poinformowali mieszkańców za pośrednictwem Facebooka, że będą walczyć o „sprawiedliwe” stawki. Odniósł się wtedy do możliwości ewentualnych dopłat obniżających stawki:
„Rozważamy dopłaty za odprowadzanie ścieków we wszystkich obszarach (…) przeprowadziliśmy symulację dopłat szacowany koszt takiej operacji to 6 mln 534 tys 080 złotych rocznie zrównoważonej stawki dla wszystkich, aby utrzymać obecne ceny… Gdyby zastosować taką opcję, bylibyśmy zmuszeni zrezygnować z wszystkich inwestycji w gminie”.
I Tarnów Opolski, i Izbicko do zbyt zamożnych nie należą. Póki co pełnomocnik gmin wniósł również wniosek o zabezpieczenie wysokości stawek według starych cen do czasu rozstrzygnięcia skargi przez sąd.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.




