Taki wynik boli tym bardziej, że znowu oddalił ich od strefy barażowej o awans do elity. Na ten moment z 46 punktami zajmują dziewiąte miejsce w tabeli drugiego szczebla (pełne zestawienie TUTAJ).
Ponadto opolanie nie przerwali klątwy meczów z rywalami z Lubelszczyzny. W tym sezonie rywalizowali z nimi już łącznie czterokrotnie i ani razu nie zdobyli choćby punktu.
Wszak na zapleczu elity z tego regionu Polski występują dwie ekipy: Motor Lublin i Górnik Łęczna. Z obiema za każdym razem przegrywali, tak jak ostatnio w Opolu przeciwko pierwszej z nich. Jesienią z kolei ulegali im odpowiednio 0-2 i 0-3.
Odra Opole przegrała w Łęcznej z Górnikiem
Od początku spotkania w Łęcznej lepsze wrażenie sprawiali miejscowi. I szybko mieli dwie okazję na gola, aczkolwiek minimalnie się mylili. Kwadrans później natomiast Adam Deja wcelował już w bramkę, ale jego bombę sparował Artur Haluch.
Niebawem z kolei przyjezdni domagali się rzutu karnego za uderzenie w głowę nogą Dawida Czaplińskiego. Protestowali tak, że czerwoną kartkę otrzymał Adam Nocoń. Pięć minut później podopieczni byli blisko gola, ale Jiri Piroch uderzył głową tuż nad poprzeczką.
Przed przerwą już niewiele się działo. Do momentu doliczonego czasu gry wówczas. Najpierw świetnej okazji nie wykorzystał Damian Warchoł, ale już w kolejnym podejściu się zrehabilitował.
Po zmianie stron wydawało się, że przyjezdni przejęli inicjatywę, jednak niewiele z tego wynikało. Najbliżej powodzenia była Jakub Antczak, który po kwadransie drugiej części gry obił poprzeczkę. Natomiast na jej półmetku Borja Galán uderzając głową pomylił się nieznacznie. Piłkę meczową miał w ostatnich sekundach spotkania rezerwowy Marcel Sluga, ale jego intencje świetnie wyczuł Marcel Sluga.
Górnik Łęczna – Odra Opole 1-0 (1-0)
Bramki: 1-0 – Warchoł 45+2.
Odra: Haluch – Mikinic (77. Nowak), Piroch (88. Sluga), Żemło, Szrek, Antczak (77. Surzyn), Niziołek, Kamiński (88. Continella), Czapliński, Galan – Sarmiento (70. Hebel).
Żółte kartki: Czapliński, Mikinic, Niziołek, Żemło.
Czytaj także: Nie ma czwartego triumfu Odry z rzędu. Porażka z Motorem w Opolu




