Zrobione w nocnym mieście fotografie zostały umieszczone na ścianach wzdłuż prowadzących na drugie piętro schodów w CAS. Tytuł wystawy nawiązuje do zanurzonego we śnie miasta i do tytułu piosenki „Budki Suflera”. – Przez te nocne ujęcia chciałem pokazać Opole z trochę innej perspektywy – powiedział „O!Polskiej” Artur Szyndler.
– Pokazuję miejsca, które w dzień niekoniecznie najbardziej rzucają się w oczy. A fotografowałem je czasem z miejsc w ciągu dnia niedostępnych. Są to także próby różnego rodzaju kompozycji fotograficznych. Robiłem zdjęcia w szkole średniej i na studiach. Ta moja wystawa odbywa się po 35 latach przerwy – przyznał.
– Fotografuję w różnych sytuacjach. Robiłem sobie w ostatnich latach warsztaty społeczne, pokazując opolską Wspólnotę L’Arche, warsztaty okołosportowe na meczach ZAKSY czy Gwardii. Miasto i jego architektura też bardzo mnie interesuje. Radość fotografowania polega między innymi na tym, że każdy z nas to samo miejsce i tym samym sprzętem pokaże inaczej, jak spojrzy na nie przez własną wrażliwość. Każdy zrobi inne zdjęcie – stwierdza Artur Szyndler.
Kuratorami wystawy są Paweł Hęciak i Jacek Baranowski.
– Artur jest członkiem Fotoklubu w Opolu – mówili podczas wernisażu. – Z wielką energią fotografuje. Gratulujemy mu wystawy. Fotografowanie w nocy okazało się dobrym pomysłem. Zobaczyliśmy Opole „po godzinach”, uśpione, kiedy trochę umiera. Zapraszamy wszystkich chętnych, którzy chcą i lubią robić zdjęcia do Fotoklubu. Spotykamy się raz we miesiącu żeby porozmawiać o fotografii, oglądać i przeżywać. Wszystkie spotkania, jakie odbędą się do końca tego roku odbywały, można znaleźć na naszej stronie na Facebooku jako wydarzenia. Wszystkie są otwarte.
Czytaj także: Mural z Opola na liście najlepszych na świecie. Choć budził kontrowersje
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania






















