Informując, że na jej terenie stanęła pasieka, spółka WiK Opole zaznacza, że oczyszczalnia i pszczoły mogą iść ze sobą w parze.
„Niewiele osób wie, że nasza infrastruktura to nie tylko główna siedziba. Pszczoły znalazły swój nowy, bezpieczny dom na terenie Oczyszczalni B – czyli drugiej części naszego obiektu, położonej urokliwie tuż za rzeką” – czytamy w komunikacie.
Chodzi o obiekty, które widać po prawej stronie, gdy przejedziemy przez most nad Kanałem Ulgi, zmierzając ulicą Wrocławską w stronę skrzyżowania z ulicą Partyzancką.

„To zielony, spokojny i wolny od miejskiego zgiełku teren, który idealnie nadaje się na pszczeli azyl” – podkreśla firma.
Pasieka na terenie WiK Opole ma wymiar symboliczny. Bo choć pszczoły to niewielkie owady, to odgrywają wielką rolę w przyrodzie.
„To właśnie one pomagają roślinom kwitnąć, owocować i sprawiają, że wokół nas jest więcej życia, zieleni i naturalnego piękna. Dbanie o środowisko to dla nas nie tylko oczyszczanie ścieków i dostarczanie czystej wody, ale też tworzenie przestrzeni przyjaznej naturze” – podkreślają przedstawiciele WiK.
Internautom inicjatywa przypadła do gustu. I tylko jedna rzecz części z nich zgrzyta. Chodzi o fakt, że ule, z których składa się pasieka na terenie WiK Opole, są wykonane z plastiku, a nie z drewna.
Czytaj także: Śmierć wielbłądzicy w zoo w Opolu. „Ruda była wyjątkowo spokojna i ufna”
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania



