Dla polskich kibiców mistrzostwa świata 2026 będą mieć raczej gorzki smak. Po raz pierwszy bowiem od 12 lat na wielkiej piłkarskiej imprezie zabraknie naszych Orłów, którzy w podczas eliminacji w grupie ustąpili Holandii, a w barażach najpierw ograli u siebie Albanię 2:1, po czym ulegli na wyjeździe Szwecji 2:3. Teraz ekipa Trzech Koron mierzyć się będzie „zamiast nas” w grupie F z Holandią, Japonią i Tunezją.
Tak zupełnie to polskich akcentów jednak nie zabraknie, wszak FIFA ponownie zaufała Szymonowi Marciniakowi, który po raz trzeci znalazł się w gronie arbitrów prowadzących spotkania mundialu. Zresztą to on sędziował decydujący bój AD 2022. Towarzyszyć mu będą asystenci Tomasz Listkiewicz i Adam Kupsik oraz sędzia VAR Tomasz Kwiatkowski.
Mistrzostwa świata 2026 w piłce nożnej. Historyczny i rekordowy format
Tym samym bez naszych piłkarzy 11 czerwca rozpocznie się nowy rozdział dla mistrzostw świata. W ich największym jak dotąd wydaniu. Po raz pierwszy bowiem o Puchar Świata powalczy aż 48 reprezentacji, podzielonych na 12 grup po cztery zespoły. W związku z czym liczba spotkań wzrośnie do rekordowych 104. Zatem będzie ich aż o 40 więcej (z czego 16 fazy pucharowej) aniżeli w „Katarze 2022”.
Debiut zaliczą Uzbekistan, Jordania, Curacao oraz Republika Zielonego Przylądka. Swoją drogą, choć niektórzy twierdzą, że ich awans był możliwy wyłącznie dzięki zwiększeniu liczby miejsc, to nasza analiza eliminacji wskazuje, że gdyby były podobne zasady eliminacji jak przy poprzedniej imprezie to dwie pierwsze z wymienionych awansowałyby bez problemu z Azji. A dwie pozostałe dotarłyby do finałowych faz kwalifikacji na swoich kontynentach. Należy raczej spojrzeć w druga stronę, bo gdyby nie wspomniane powiększenie to według poprzednich prawideł Brazylia ledwie załapałaby się do baraży, a inny stały uczestnik imprezy czyli Arabia Saudyjska nie miałaby wstępu nawet do nich…
Nowy system rozgrywek samego mundialu oznacza również zmiany w zasadach awansu do fazy pucharowej. Dalej przejdą bowiem nie tylko zespoły z dwóch pierwszych miejsc w grupach, ale także osiem najlepszych drużyn z trzecich pozycji. Po raz pierwszy od edycji 2006 większe znaczenie zyskają bezpośrednie mecze między zainteresowanymi drużynami. Różnica bramek nie zniknie jednak całkowicie – pozostanie kluczowym kryterium przy porównywaniu zespołów z trzecich lokat, bo to na jej podstawie zostanie zrobiona „mała tabela”. Tu w pierwszej kolejności decydować będą punkty, a w drugiej różnica bramkowa.
Mistrzostwa świata 2026 w piłce nożnej. Obecni i nieobecni
Rekordowy będzie również skład uczestników. Na turniej przyjedzie 1248 piłkarzy. Najstarszym jest 43-letni szkocki bramkarz Craig Gordon (drugi w tej hierarchii jest sam Cristiano Ronaldo), natomiast najmłodszym Meksykanin Gilberto Mora, który podczas pierwszego meczu swojej reprezentacji będzie miał zaledwie 17 lat i 240 dni, stając się jedynym niepełnoletnim zawodnikiem mundialu 2026.
Co ciekawe wśród zgłoszonych piłkarzy znaleźli się i przedstawiciele polskich klubów, choć jest ich tylko pięciu. A są to Hussein Ali (Pogoń Szczecin) i Amir Al-Ammari (Cracovia Kraków) z Iraku, Samed Bażdar (Jagiellonia Białystok) z Bośnii i Hercegowiny, Steve Kapuadi (Widzew Łódź) z Demokratycznej Republiki Kongo oraz Axel Paulsen (Lechia Gdańsk) z Nowej Zelandii.
Cóż to jest przy Manchesterze City, który wysyła 19 swoich piłkarzy. Z kolei Arabia Saudyjska i Katar delegrują drużyny zbudowane niemal w całości na swoich ligach. Natomiast Curacao, Demokratyczna Republika Konga, Republika Zielonego Przylądka, Senegal, Wybrzeże Kości Słoniowej i Urugwaj ekipy zbudowane wyłącznie z piłkarzy lig zagranicznych.
Choć liczba uczestników została zwiększona, nie brakuje głośnych nieobecności. Po raz trzeci z rzędu na mundial nie awansowała reprezentacja Włoch, a po raz drugi tak dobry team jak Nigeria. Z tych którzy nie mogą zagrać można byłoby stworzyć drużynę zdolną rywalizować z najlepszymi uczestnikami turnieju. W niej znalazłyby się zapewne takie tuzy futbolu jak Nicolo Barella, Alessandro Bastoni, Gianluigi Donnarumma (Włochy), Ademola Lookman i Victor Osimhen (Nigeria), Chwicza Kwaracchelia (Gruzja), Dominik Szoboszlai (Węgry) czy rzecz jasna Polacy Robert Lewandowski i Piotr Zieliński. Dodatkowo na turniej nie pojadą niektórzy znani zawodnicy, jak pominięty przez selekcjonera Anglik Cole Palmer czy kontuzjowany Brazylijczyk Rodrygo.
Trzej gospodarze, ogromne odległości
Co ważne, turniej po raz pierwszy zostanie rozegrany w trzech państwach: w Kanadzie, Meksyku i w Stanach Zjednoczonych, ale tylko dla Kraju Klonowego Liścia będzie to debiut w tej roli. Aztekowie organizowali już mundial w 1970 i 1986 roku, a Jankesi w 1994.
Tak czy inaczej oznacza to ogromne wyzwania logistyczne. Jakby nie było spotkania zostaną rozegrane na stadionach rozsianych po całej Ameryce Północnej – od Vancouver i Toronto w Kanadzie, po trzy miasta Meksyku (stolica plus okolice Guadalajary i Monterrey), przez 11 amerykańskich aren. W takich miejscowościach jak:
- Atlanta
- Arlington (koło Dallas),
- East Rutherford (k. Nowego Jorku i New Jersey),
- Filadelfia,
- Foxborough (k. Bostonu),
- Houston,
- Inglewood (k. Los Angeles),
- Kansas City,
- Miami Gardens (k. Miami),
- Santa Clara (k. San Francisco,
- Seattle.
Dla części drużyn oznacza to tysiące kilometrów podróży już w fazie grupowej. Według szacunków rekordzistami pod względem pokonanej odległości będą Katarczycy, którzy (wraz z przylotem na turniej, dotarciem na mecze towarzyskie oraz lotami w obie strony z bazy drużyny na spotkania grupowej) mogą przelecieć ponad 24 tysiące kilometrów jeszcze przed rozpoczęciem fazy pucharowej. Najmniej kilometrów przebędą Kolumbijczycy – 5230.
Najbardziej oddalone od siebie miasta gospodarze Vancouver i Miami – dzieli około 4500 kilometrów. To mniej więcej tyle, ile wynosi odległość między Opolszczyzną, a środkową Afryką czy krańcami Półwyspu Arabskiego!
Mistrzostwa świata 2026 w piłce nożnej. Pieniądze, polityka i pożegnania
Mistrzostwa świata to również ogromne pieniądze. FIFA zwiększyła pulę nagród do 871 milionów dolarów. Każda federacja otrzyma minimum 12,5 miliona dolarów za udział i przygotowania do turnieju. Mistrz świata wzbogaci się o 50 milionów dolarów, finalista otrzyma 33 miliony, a zdobywcy trzeciego i czwartego miejsca odpowiednio 29 i 27 milionów. Niemniej Każda federacja otrzyma co najmniej 12,5 miliona dolarów za udział i przygotowania do turnieju (10 mln za sam awans oraz 2,5 mln na przygotowania).
Mimo deklarowanej przez FIFA neutralności politycznej, również ten mundial nie uniknął kontrowersji. Przykładem jest brak zgody na wjazd do USA dla fotografa reprezentacji Iranu. Jeszcze bardziej jaskrawym przykładem jest to, że meczów nie poprowadzi Omar Artan, który w zeszłym roku został uznany za najlepszego sędziego w Afryce. Wszystko dlatego, że jest Somalijczykiem, a jego kraj jest objęty przez administrację prezydenta Donalda Trumpa zakazem podróży. Tymczasem FIFA stwierdziła, że nie ingeruje w politykę imigracyjną krajów gospodarzy turnieju, a arbiter został już skreślony z listy rozjemców… Na nic zdało się więc to, że oficjalnymi maskotkami imprezy zostały łoś Maple, jaguar Zayu oraz bielik amerykański Clutch, które mają według piłkarskiej centrali symbolizować różnorodność gospodarzy oraz wspólną pasję do futbolu.
Tak czy inaczej wszystko wskazuje na to, że mundial 2026 zapisze się w historii jako turniej rekordów, debiutów oraz wielkich pożegnań. Zmagania te mogą być także symbolicznym końcem pewnej epoki. Wielki Cristiano Ronaldo zapowiedział, że mundial w Ameryce Północnej będzie jego ostatnim. Portugalczyk, który jako jedyny zawodnik w historii zdobywał gole na pięciu różnych czempionatach globu, ma zakończyć karierę w ciągu najbliższych dwóch lat. Turniej ten też może być ostatnią szansą na zdobycie jedynego wielkiego trofeum, którego brakuje w jego imponującej kolekcji – mistrzostwa świata. Niewykluczone, że z mundialową sceną pożegna się również Lionel Messi.
Kalendarz turnieju
Faza grupowa rozpocznie się 11 czerwca w Mexico City na słynnym Estadio Azteca. Wówczas to gospodarze z Meksyku podejmą Republikę Południowej Afryki. Ten etap liczyć będzie 72 mecze i potrwa do 28 czerwca czasu polskiego, kiedy rozegrane zostaną ostatnie spotkania tej części turnieju. Jeszcze tego samego dnia (przynajmniej w naszym kraju) ruszy faza pucharowa. I przez kolejny tydzień kibice obejrzą aż 16 spotkań, które wyłonią uczestników 1/8 finału. Pierwszy dzień przerwy przypadnie z kolei dopiero 8 lipca. Zaraz potem rozpoczną się ćwierćfinały, a finał odbędzie się 19 lipca w New Jersey.
Warto zauważyć, że dla polskich kibiców dodatkowym wyzwaniem będą godziny rozgrywania spotkań. Ze względu na różnice czasowe część meczów będzie rozpoczynać się późnym wieczorem lub w nocy czasu polskiego.
Niemniej warto bo ciekawych pojedynków nie zabraknie od samego startu. Już teraz można wskazać zestawienia, które zapowiadają się szczególnie interesująco. Za jedne z najmocniejszych uchodzą grupy E i L. W pierwszej znalazły się Niemcy, Wybrzeże Kości Słoniowej i Ekwador (plus Curacao). W drugiej Anglia, Chorwacja i Ghana (oraz Panama). Duże emocje może przynieść również rywalizacja w „I” Francji, Senegalu i Norwegii (a do tego Iraku). Z kolei grupy A i B przez wielu ekspertów oceniane są jako mniej wymagające
Mistrzostwa świata 2026 w piłce nożnej – grupy:
- A: Meksyk, Republika Południowej Afryki, Korea Południowa, Czechy.
- B: Kanada, Bośnia i Hercegowina, Katar, Szwajcaria.
- C: Brazylia, Maroko, Haiti, Szkocja.
- D: USA, Paragwaj, Australia, Turcja.
- E: Niemcy, Curacao, Wybrzeże Kości Słoniowej, Ekwador.
- F: Holandia, Japonia, Szwecja, Tunezja.
- G: Belgia, Egipt, Iran, Nowa Zelandia.
- H: Hiszpania, Republika Zielonego Przylądka, Arabia Saudyjska, Urugwaj.
- I: Francja, Senegal, Irak, Norwegia.
- J: Argentyna, Algieria, Austria, Jordania.
- K: Portugalia, Demokratyczna Republika Konga, Uzbekistan, Kolumbia.
- L: Anglia, Chorwacja, Ghana, Panama.
Czytaj także: Piłkarski sezon 2025/26 na finiszu. Wiemy kto z awansem, a co ze spadkami?
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania




