Mistrzostwa Polski w lekkoatletyce tym razem odbywały się w Białymstoku, a spośród przedstawicieli klubu ze Stolicy Polskiej Piosenki najlepiej wypadli Jakub Bujak i Jakub Korejba. Obaj panowie stanęli bowiem na trzecim miejscu podium.
Pierwszy z nich po finale biegu na 110 metrów przez płotki, przegrywając srebro z niezwykle doświadczonym Damianem Czykierem o 0.2 sekundy (triumfator Jakub Szymański był już poza zasięgiem). Drugi z Opolan z kolei sprawił niemałą niespodziankę. Bo co prawda wyraźnie ustąpił takiemu asowi jak Konrad Bukowiecki, a i lepszy był też Szymon Mazur, ale w walce o brąz po niesamowitej walce (19.37 metrów, rekord życiowy) wyprzedził o 5 cm Michała Haratyka. A jakby ni było kulomiot KS Sprint Bielsko-Biała to wciąż aktualny brązowy medalista mistrzostw Europy (plus złoto 2018 i srebro 2016)!
– Super niespodzianka, doskonałe pchnięcie – podsumowywał jego decydujący start Janusz Trzepizur, prezes Opolskiego Związku Lekkoatletycznego.
Medali dla Opolan mogło być więcej. Szczególnie, że dwoje z nich zakończyło zmagania na najbardziej nielubianym przez sportowców miejscu czyli czwartym. Takowe zajął Marek Mucha w rzucie oszczepem oraz Agnieszka Krok w siedmioboju. Ta druga dyscyplina zresztą pokazała mocną stronę naszych pań, albowiem piąta była Maja Kleszno, a ósma Natalia Raczkowska. Z kolei na szóstej lokacie w skoku wzwyż rywalizację zakończyła Katarzyna Kokot.
Na Podlasiu wystartowało także dwóch zawodników Startu Namysłów. I jeden z nich był blisko podium. Wszak Emilian Mikuśkiewicz, o którym tu mowa, w skoku w dal zajął piątą pozycję.
Czytaj także: Football kontra soccer. Jak Opolanie uczyli Amerykanów grać w piłkę nożną
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie



