Śledczy z KAS w Opolu wzięli pod lupę tzw. platformę afiliacyjną. Co to jest? Najprościej rzecz ujmując: wirtualny pośrednik. Odpowiedzialni za stworzenie platformy oferowali twórcom internetowym pieniądze za to, że na swoich stronach czy w mediach społecznościowych będą zachęcać do gry w zagranicznych kasynach online. Każdy „złowiony” gracz oznaczał zysk.
Aby wszystko wyglądało legalnie, oszuści wykorzystywali zagraniczne firmy do tworzenia iluzji uczciwego biznesu na terenie Polski. W rzeczywistości był to wielki słup ogłoszeniowy dla nielegalnego hazardu internetowego.
Działania KAS w Opolu zaowocowały skazaniem dwóch osób odpowiedzialnych za ten proceder. Sąd nie miał litości: ukarał organizatorów grzywną i nakazał zwrot pieniędzy uzyskanych przez sprawców poprzez opisany proceder. Skutek: do budżetu państwa trafiło łącznie ponad 5 milionów złotych.
Przypomnijmy, że w Polsce zasady dotyczące hazardu są bardzo surowe.
Całkowicie zakazana jest jakakolwiek reklama i promocja m.in.:
- ruletki (gry cylindryczne),
- pokera i innych gier karcianych,
- gier w kości,
- popularnych „jednorękich bandytów” (gier na automatach).
Dozwolona (ale pod bardzo rygorystycznymi, opisanymi w ustawie warunkami) jest jedynie reklama legalnych zakładów bukmacherskich, które posiadają oficjalne polskie zezwolenie.
Czytaj także: Przyjechał do Polski za pracą. Zabili go współlokatorzy
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania




