Wieść o tym, że Jacek Kasprzyk zbiera pieniądze na operację pojawiła się w niedzielę 27 października. Wtedy też do publicznej wiadomości trafiła informacja, że radny Opola, społecznik i muzyk ciężko choruje. Walczy z bardzo złośliwym nowotworem: gruczolakorakiem trzustki. To rak, który potrafi długo się rozwijać nie dając żadnych oznak. Medycy diagnozy nie raz dokonują poszlakowo. Biopsje potrafią bowiem nie wykazać komórek nowotworowych.
O tym, że choruje, Jacek Kasprzyk dowiedział się na początku roku. Przeszedł 11 cykli chemii. Ta działała jednak tylko do pewnego momentu.
– Doszedłem do punktu, w którym bez radykalnej operacji po prostu umrę – przyznał nam Jacek Kasprzyk.
Problem w tym, że w Polsce nikt nie był gotowy podjąć się zabiegu. Szansa pojawiła się w renomowanej klinice w Heidelbergu. Tyle, że Jacek Kasprzyk musiał zmierzyć się z tym, że spore pieniądze na operację musi zebrać w krótkim czasie. Chodziło o 385 tys. zł w ciągu 10 dni.
Jacek Kasprzyk przejdzie operację. Zabieg już w czwartek
Tu z pomocą przyszli bliscy i przyjaciele, którzy postanowili zorganizować zbiórkę na jego rzecz. Ta rozpoczęła się we wtorek 29 października. Po nieco ponad tygodniu – przy ogromnym zaangażowaniu w sieci oraz za sprawą koncertu charytatywnego „Riffem w raka” – w chwili publikacji tego materiału do celu brakuje jeszcze tylko kilkunastu tysięcy złotych.
Nie stanęło to jednak na przeszkodzie, aby Jacek Kasprzyk pojechał do Heidelbergu, gdzie czeka go operacja.
– Mam nadzieję, że zabieg zakończy się dobrze i dalsze leczenie nie będzie potrzebne. Jestem bardzo wdzięczny wszystkim osobom, które mnie wsparły. Bez ich pomocy nie miałbym szans na operację – mówi.
Usunięcie nowotworu to jedno. Równie dużym wyzwaniem dla chirurgów będzie rekonstrukcja naczyń, tak aby po usunięciu tkanek nadal mogły poprawnie funkcjonować. Ci, którzy wspierają radnego Opola są jednak dobrej myśli. A on sam jest już o krok bliżej do spełnienia marzenia: by móc jeszcze pójść w góry z dziećmi.
„Już wyczekuję jutrzejszej operacji i mam do was ogromną prośbę, żeby wesprzeć Kasię z Chmielowic, której brakuje do końca zbiórki tylko jeszcze 60 000 zł” – napisał w środę na Facebooku.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.




