Hokeiści na lodzie United Opole do Toropolu powrócili jednak niezbyt udanie. Boli to tym bardziej, że kibice na trybunach dopisali.
Co prawda gospodarze jako pierwsi zdobyli gola, ale jeszcze w inauguracyjnej tercji stracili trzy. W kolejnej dwa, w związku z czym przegrywali 1:5. Choć też grali całkiem nieźle i wynik powinien być zgoła inny. W ostatniej odsłonie rzucili się do odrabiania strat, zanotowali dwa trafienia, ale też odkryli się i w końcówce goście dobili ich na 3:6.
Trzeba przyznać, iż porażka dość niespodziewana, albowiem katowiczanie nawet teraz są za ich plecami. I jakby nie było na wyjeździe nasz team ogrywał ich 4:2 i 11:1.
Tymczasem okazja do rewanżu natrafiła się już dnia następnego. I podopieczni Bartłomieja Bychawskiego wykorzystali ją w pełni rozbijając rywala 8:1. Co prawda w pierwszej części zdobyli tylko jedną bramkę, ale w kolejnej szybko „rozwiązali worek” z nimi, a później już kontrolowali przebieg wydarzeń.
Czytaj także: „Worek medali” pływaków z Opola podczas mistrzostw Polski!
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie



















































