Hokeiści na lodzie United Opole do Toropolu powrócili jednak niezbyt udanie. Boli to tym bardziej, że kibice na trybunach dopisali.
Co prawda gospodarze jako pierwsi zdobyli gola, ale jeszcze w inauguracyjnej tercji stracili trzy. W kolejnej dwa, w związku z czym przegrywali 1:5. Choć też grali całkiem nieźle i wynik powinien być zgoła inny. W ostatniej odsłonie rzucili się do odrabiania strat, zanotowali dwa trafienia, ale też odkryli się i w końcówce goście dobili ich na 3:6.
Trzeba przyznać, iż porażka dość niespodziewana, albowiem katowiczanie nawet teraz są za ich plecami. I jakby nie było na wyjeździe nasz team ogrywał ich 4:2 i 11:1.
Tymczasem okazja do rewanżu natrafiła się już dnia następnego. I podopieczni Bartłomieja Bychawskiego wykorzystali ją w pełni rozbijając rywala 8:1. Co prawda w pierwszej części zdobyli tylko jedną bramkę, ale w kolejnej szybko „rozwiązali worek” z nimi, a później już kontrolowali przebieg wydarzeń.
United Opole na zapleczu elity
Tym samym na 20 rozegranych spotkań United Opole wygrało 12. „Zjednoczeni” czterokrotnie mierzyli się i ogrywali outsiderów ligi ze Stoczniowca Gdańsk (zwycięstwa 5:1, 5:0, 6:4, 9:3). Tyle samo razy rywalizowali z Fudeko GAS Gdańsk, ale wygrali tylko w ostatnim starciu (5:1, wcześniej porażki 4:7, 3:5, 0:6). Lepiej szło im w takiej samej liczbie pojedynków z Naprzodem Janów, mianowicie 5:4 (pd), 5:6 (pd), 6:5 i 0:5.
Poza nimi Opolanie po dwa razy mierzyli się z takimi zespołami jak:
- MMKS Podhale Nowy Targ 7:4, 5:6 (pd),
- UHT Sabres Oświęcim 2:8, 3:2 (pk)
Powyższe wyniki sprawiły, że uzbierali do tej pory 36 punkty. Na to składa się 10 zwycięstw w regulaminowym czasie i po jednym dogrywce i karnych. A także po dwie porażki w doliczonym czasie. To łącznie daje im czwartą pozycję w tabeli. Aczkolwiek nie licząc oświęcimian, to mają na koncie najmniej gier (pełne zestawienie TUTAJ).
United Opole bez play off
Niemniej na play off nie mają co liczyć, tak stanowią bowiem ustalenia z władzami rozgrywek. Wszak w drużynie nie ma ani jednego Polaka. Team złożony jest z graczy zza Oceanu: Amerykanów i Kanadyjczyków. W większości zawodnicy z rocznika 2004 oraz kilku z 2005. Ich głównym trenerem jest za to Bartłomiej Bychawski. To rodowity Opolanin i były reprezentant Polski oraz gracz takich klubów jak Cracovia Kraków, JKH Jastrzębie czy rzecz jasna Orlik Opole.
Rzadko kiedy jednak można ich oglądać w Stolicy Polskiej Piosenki. Większość spotkań, z racji kłopotów z uzyskaniem pozwolenia na występy w Toropolu, rozgrywają na wyjazdach. U siebie mierzyli się jedynie ze wspomnianym Stoczniowcem.
Warto także odnotować, iż United Opole to zespół akademicki. Ma podpisaną stosowną umowę z opolskim AZS-em i wziął udział w lidze akademickiej hokeja. I finalnie sięgnął po srebro.
Kadra United Opole:
- Bramkarze: Brooks Barofsky, Christopher Gingras, Tyler Lang.
- Obrońcy: Kai Biggin, Gavin Black, Brooks Fegers, Preston Laupitz, Owen McGillivray, Daniel Ripstein, Aviv Rosenbaum, Gabe Tanton, Weston Villers, Brandan Young.
- Napastnicy: Mike Bourgeois, Perry Collatos, Jalen Davidson, Jackson Duquette, Henry Griffin, Nicolas Karczmiarz, Quinn Murray, Edmond O’Connell, Kaden Spaniol, Kazden Stineff, Alexis Toussaint, Rye Vincent.
Czytaj także: „Worek medali” pływaków z Opola podczas mistrzostw Polski!
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie


















































