Ewakuacja Szkoły Podstawowej nr 30 w Opolu odbyła się około godz. 10.00 w czwartek 28 maja. Ze zgłoszenia wynikało, że ktoś rozpylił w placówce gaz pieprzowy. Ostatecznie okazało się, że był to środek do odstraszania zwierząt.
– Sytuacja miała miejsce w szatni. Jeden z uczniów miał przy sobie ten środek, a drugi wykorzystując jego nieuwagę rozpylił substancję. Uczeń tłumaczył potem, że pomylił ten środek z dezodorantem – opisuje Przemysław Kędzior, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Opolu.
Strażacy po przybyciu na miejsce zaczęli udzielać pierwszej pomocy osobom uskarżającym się na dolegliwości.
– Potem ustalili rodzaj uwolnionej substancji i dokładnie przewietrzyli budynek – mówi Paweł Kolera, rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Opolu.
Ewakuacja Szkoły Podstawowej nr 30 w Opolu wiązała się z opuszczeniem budynku przez 183 osoby, w tym 160 uczniów.
Finalnie pomoc otrzymały trzy osoby: to były dwie uczennice oraz ich wychowawczyni. Po przebadaniu przez ratowników medycznych wszystkie pozostały na miejscu zdarzenia.
Na miejscu działały trzy zastępy straży pożarnej – dwa z JRG Opole i jeden z OSP Chmielowice.
Czytaj także: Ginekolog z Nysy skazany na 2,5 roku więzienia. Złamał dożywotni zakaz
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania




