wtorek, 3 lutego, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Tylko u nas

Atak psów na kobietę na spacerze. Pogryzły ją i jej czworonoga

To miał być kolejny, zwyczajowy spacer z psem. Pani Bernadeta przechadzała się z pupilem drogą między polami w Otmicach. Gdy wracała zobaczyła, że w jej stronę biegną trzy psy. Myślała, że podbiegną, obwąchają ją i ruszą dalej. A one zaatakowały - pisze Grzegorz Gasz.

Redakcja Redakcja
2026-02-03
w Najważniejsze
atak psów w Otmicach

Lekarz ze szpitala w Strzelcach Opolskich poinformował policję o tym, że w Otmicach miał miejsce atak psów - fot. policja

REKLAMA

 

Atak psów w Otmicach miał miejsce na początku roku. Wcześniej czworonóg pani Bernadety i trzy agresywne psy zaczęły na siebie szczekać. Kobieta trzymała swojego pupila blisko siebie, ale tamte zwierzęta napierały.

– Zaczęłam wrzeszczeć, bo widziałam kogoś chodzącego po polu. Krzyczałam: „Weźcie te psy! Zabierzcie stąd te psy!” i ten ktoś przybiegł. Okazało się, że to był ich właściciel – relacjonuje.

Właściciel psów początkowo nad nimi zapanował. Ale potem one wróciły. I znów zaatakowały. Pani Bernadeta myślała, że zagryzły jej psa. Ten przeżył, ale się szarpał. Przez to kobieta dwa razy się przewróciła. Wtedy poczuła ból.

– Pamiętam, że zawołałam „on mnie ugryzł”. Potem już nie czułam nic więcej. Żadnych ugryzień – mówi poszkodowana.

Właściciel psów, które przypuściły atak w Otmicach, ostatecznie je zabrał. Pani Bernadeta wróciła domu. Dopiero zapadła decyzja, by jechać do szpitala. Kobieta była w szoku. Dopiero jak adrenalina przestała działać, pani Bernadeta poczuła ból.

– Do domu doszłam sama. Gdy dojechaliśmy do szpitala, już nie umiałam wyjść z auta – opowiada.

Rany wymagały szycia. Na łydce jednej nogi lekarze musieli założyć czternaście szwów. Na pogryzionej kostce drugiej nogi doszły kolejne trzy szwy. Pani Bernadeta przez pewien czas musiała poruszać się o kulach. Lekarz gdy dowiedział się, że rany kobiety spowodował atak psów w Otmicach, wezwał policję. Sprawa jest w toku.

Atak psów w Otmicach. „Biegają samopas”

Można powiedzieć, że ta sytuacja była punktem kulminacyjnym problemu, na który mieszkańcy Otmic skarżą się od dłuższego czasu. Chodzi o psy biegające samopas po ulicach i terenach zielonych wsi. To nie efekt zerwania się ze smyczy czy ucieczki z posesji gdy właściciel nie zdążył domknąć bramy.

– One są wręcz wypuszczane – mówi sołtys Roman Larisz. – Na jednej ulicy jest parę zwierząt, na które trafiamy często. To są ciągle jedne i te same psy biegające luzem.

Czworonogi w okolicy, nie licząc opisanego wyżej przypadku, nie zaatakowały nikogo więcej. Budzą one jednak pewien niepokój. Zwłaszcza wśród opiekunów dzieci wracających ze szkoły.

– Zdarza się, że rodzice zgłaszają problem, gdy w danym miejscu stoi pies i dziecko boi się przejść. Zwierzęta te zwykle są spokojne, ale nie można dziwić się rodzicom. Zwłaszcza po wydarzeniach z początku stycznia, gdy w Otmicach mieliśmy atak psów – mówi sołtys.

Nagana, grzywna, a nawet ograniczenie wolności

Do podobnych sytuacji – jak atak psów w Otmicach – dochodzi też w innych częściach powiatu strzeleckiego. Jak mówi mł. asp. Dorota Janać, oficer prasowy policji w Strzelcach Opolskich, to właściciel lub opiekun psa odpowiada za jego zachowanie.

– Dotyczy to zarówno sytuacji, gdy pies przebywa pod nadzorem, jak i wtedy, gdy np. ucieknie z posesji. Puszczanie psa bez nadzoru może stanowić realne zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców. W szczególności dzieci, osób starszych, rowerzystów oraz innych właścicieli zwierząt. Zgodnie z wytycznymi Kodeksu cywilnego, osoba, która posiada zwierzę lub się nim opiekuje, ponosi odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez zwierzę, zarówno na osobie, jak i w mieniu – opisuje rzeczniczka.

Właściciel czworonoga biegającego bez nadzoru może odpowiadać jeszcze na podstawie Kodeksu wykroczeń. Mowa w nim o niedochowaniu środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia. Grozi za to nagana, grzywna do tysiąca złotych, a w skrajnych przypadkach: ograniczenie wolności.

– W praktyce oznacza to, że konsekwencje mogą dotyczyć m.in. przypadków, gdy pies samodzielnie wydostaje się z posesji i stwarza zagrożenie w miejscu publicznym. W przypadku poważnych skutków zdarzenia, np. ciężkich obrażeń, sprawa może również podlegać ocenie pod kątem odpowiedzialności karnej – mówi Dorota Janać.

Atak psów w Otmicach. Co zrobić w podobnej sytuacji?

Co zrobić, gdy na naszej drodze stanie pies, co do zamiarów którego nie jesteśmy pewni? Katarzyna Zamierowska – trenerka, treserka i behawiorystka psów – mówi, że trzeba pamiętać o tym, że pies pochodzi od wilka i jest drapieżnikiem.

– Nie można przed nim uciekać. Drapieżnik bowiem goni, ma to zapisane w genach – zaznacza. – Po drugie, gdy pies zbliży się do nas, nie patrzmy mu w oczy. Dla czworonoga jest to forma mierzenia się z nim. Unikamy więc jego wzroku, odwracając głowę. Uważajmy też, by nie robić gwałtownych ruchów, gdy istnieje groźba ataku.

– Pies może podejść z ciekawości, aby obwąchać lub zdobyć jakiś smakołyk. Niekoniecznie musi to być działanie wrogie. Trzeba więc pamiętać, że pies dzieli rzeczy na te, które są dla niego bezpieczne i niebezpieczne. W przypadku zagrożenia, pies ma dwie możliwości działania: ucieczkę lub atak. By więc tego ostatniego uniknąć, zachowujemy się spokojnie, nie krzyczymy. Starajmy się robić wszystko, by nie pobudzać zwierzęcia i nie zagradzać mu drogi ucieczki – radzi Katarzyna Zamierowska.

Zaznacza, by nie schylać się i nie kucać do psa. Bo z jego perspektywy stajemy się wtedy mniejszą, łatwiejszą zdobyczą. A gdy stoimy, to pies ma trudniejszy dostęp do naszej twarzy czy szyi.

– Nawet mały york może ugryźć. Dlatego właściciel musi być za niego odpowiedzialny i pamiętać o tym, iż to tylko zwierzę – przypomina ekspertka.

Dorota Janać zauważa, że atak psów w Otmicach to ważna przestroga.

– Smycz i właściwy nadzór nad zwierzęciem to nie tylko kwestia przepisów, ale przede wszystkim bezpieczeństwa mieszkańców – mówi oficer prasowy. – Wystarczy chwila nieuwagi lub lekceważenie obowiązków właściciela, by doszło do dramatu. Odpowiedzialność za psa nie kończy się na własnym podwórku, to realny obowiązek wobec sąsiadów, dzieci i wszystkich mieszkańców miejscowości.

Czytaj także: Gdy się urodził, Bartuś nie ważył kilograma. W szpitalu w Opolu spędził sto dni

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie

Tags: policjaPolicja Strzelce Opolskie
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • sprzedaż Walcowni Rur Andrzej

    To była jedna z największych opolskich fabryk. Ma być sprzedana za 41 mln zł

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Finansowy folwark w starostwie w Krapkowicach. Kontrola RIO wykryła poważne nieprawidłowości

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Koniec boju o Turawa Park? Wieloletni najemca opuszcza galerię

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Pociąg Pendolino przestał kursować przez Opole. Choć dalej by mógł

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowe urządzenie w opolskiej galerii. Takiego automatu tam jeszcze nie było

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025