Atak psów na dziecko w gminie Pawłowiczki miał miejsce w piątek 26 czerwca około godz. 16.00. Wtedy informacja o zdarzeniu wpłynęła do służb ratunkowych.
– Policjanci po przybyciu na miejsce ustalili, że 9-letni chłopiec jadąc na rowerze został zaatakowany przez dwa owczarki niemieckie. Psy wybiegły z posesji przez otwartą bramę. Stało się to po tym, jak uciekły z kojca, gdy 25-letnia kobieta weszła do niego aby je napoić – mówi Klaudia Tokarczyk, oficer prasowy policji w Kędzierzynie-Koźlu.
Pawłowiczki – atak psów na dziecko. Chłopiec ma obrażenia kończyn i głowy
Atak psów na dziecko w gminie Pawłowiczki skończył się wezwaniem na miejsce śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. 9-latek doznał obrażeń rąk, nóg i głowy. Konieczny był szybki transport do szpitala.
– Psy był szczepione i pod stałą opieką weterynarza. Policjanci z Kędzierzyna-Koźla wyjaśniają teraz okoliczności nieszczęśliwego wypadku – mówi Klaudia Tokarczyk.
– Posiadanie psa wiąże się z poważnymi obowiązkami. Obowiązek szczególnej ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia nakłada bowiem na właściciela art. 77 kodeksu wykroczeń: kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany – przypomina policjantka.
Czytaj także: Ciało w kamionce w Opolu. Nie ma pewności, czy to było utonięcie
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie



