czwartek, 16 kwietnia, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Tylko u nas

Anna Korwin-Piotrowska: Jestem legalnym sędzią Trybunału Konstytucyjnego

– Żeby każdy z nas mógł dochodzić praw i wolności, to musi istnieć działający Trybunał Konstytucyjny. Taki, który wyeliminuje z porządku prawnego przepisy, które – będąc sprzeczne z konstytucją – naruszają te prawa i wolności obywatelskie – mówi sędzia Anna Korwin-Piotrowska, była prezes Sądu Okręgowego w Opolu, wybrana w połowie marca przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego.

Piotr Guzik Piotr Guzik
2026-04-16
w Najważniejsze
anna korwin-piotrowska

Sędzia Anna Korwin-Piotrowska podczas ślubowania w Sejmie. Fot. Anna Strzyżak / Kancelaria Sejmu

REKLAMA

 

Piotr Guzik: Miesiąc temu Sejm wybrał panią i pięć innych osób do obsady wakatów sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Najpierw opozycja kwestionowała ten ruch. Potem były apele do prezydenta, aby odebrał od państwa ślubowanie. Karol Nawrocki ostatecznie to zrobił, ale tylko w przypadku dwóch osób. W minionym tygodniu odbyło się ślubowanie w Sejmie, za które ze strony przedstawicieli dawnej władzy i jej sympatyków posypały się na państwa gromy. Słowem, w ostatnich tygodniach mamy niemalże nieustanne zamieszanie wokół Trybunału Konstytucyjnego. A teraz panią i sędziego Krystiana Markiewicza spotkała krytyka za to, że nie zrzekliście się państwo urzędów sędziów sądów powszechnych.

Anna Korwin-Piotrowska: Niewątpliwie uchwałą Sejmu z 13 marca zostałam wybrana na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. 9 kwietnia 2026 złożyłam ślubowanie oraz stawiłam się w TK, gdzie złożyłam oświadczenie majątkowe. Po dokonaniu tych czynności zadeklarowałam prezesowi TK Bogdanowi Święczkowskiemu gotowość do podjęcia obowiązków. Pan prezes oświadczył, iż nie otrzymał z Kancelarii Prezydenta PR zawiadomienia o złożonym przeze mnie ślubowaniu, dlatego następnego dnia przekazałam mu wszystkie dokumenty i uznaję, że najpóźniej z dniem 10 kwietnia 2026 roku objęłam skutecznie urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Skutkiem tego było wygaśnięcie stanowiska sędziego Sądu Okręgowego w Opolu, a co za tym idzie także jego prezesa [Anna Korwin-Piotrowska pełniła tę funkcję od końcówki 2024 roku – dop. red]. W poniedziałek 13 kwietnia zawiadomiłam o tym ministra Waldemara Żurka, aby mógł podjąć działania techniczno-organizacyjne związane ze zwolnieniem tego stanowiska.

Skąd więc krytyczne głosy, że nie zrzekła się pani urzędu?

– Trybunał Konstytucyjny to jest sąd nad prawem. Jest jednak tak samo odrębnym sądem, jak Sąd Najwyższy czy Naczelny Sąd Administracyjny są odrębne od struktury sądów powszechnych. W praktyce nie zdarzało się, aby sędziowie sądów powszechnych, którzy awansowali do SN czy NSA, zrzekali się urzędu.

Takiego zrzeczenia nie dokonała pani sędzia Małgorzata Manowska, Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego. Nie dokonała tego również pani sędzia Anna Dalkowska, która awansowała do NSA z Sądu Rejonowego i jest dzisiaj członkiem Krajowej Rady Sądownictwa. Gdyby pani Dalkowska zrzekła się urzędu wobec Ministra Sprawiedliwości, to odpis tego dokumentu trafiłby do Krajowej Rady Sądownictwa.

Prawny argument w tej sytuacji jest taki, że w zapisach Ustawy o ustroju sądów powszechnych w ogóle nie ma przepisu co się dzieje ze stanowiskiem sędziego sądu powszechnego, który zostaje powołany przez prezydenta na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego. W ustawie są przepisy mówiące, kiedy sędzia ma obowiązek się zrzec urzędu. Ale absolutnie nie dotyczy to ani SN, ani TK.

W grupie sześciu osób wybranych przez Sejm do Trybunału większość stanowili mecenasi i przedstawiciele środowiska akademickiego. Sędziami sądów powszechnych byliście tylko pani i pan Markiewicz. Stąd to zamieszanie wokół państwa?

– Ta sytuacja jest trudna i widzę, że wielu prawników, także moich kolegów, nie wczytało się szczególnie w przepisy w tej kwestii. Tak jak wybór przez Sejm na stanowisko sędziego Trybunału nie oznaczał w sensie formalnym objęcia tego urzędu. Zgodnie z ustawą z 2016 roku, to następuje po złożeniu ślubowania i po zgłoszeniu się do TK celem podjęcia obowiązków. Skutek prawny zrzeczenia się urzędu następuje dopiero po trzech miesiącach od złożenia oświadczenia Ministrowi Sprawiedliwości.

Gdybym nie mogła być sędzią sądów powszechnych w momencie wyboru, to musiałabym się zrzec urzędu na trzy miesiące przed głosowaniem w Sejmie. A ja wtedy nawet nie miałam takiej propozycji. Oczekiwanie zrzeczenia się przeze mnie urzędu przed złożeniem ślubowania jest wręcz niedorzeczne. Szersza argumentacja jest w piśmie do Ministra Sprawiedliwości na stronie Sądu Okręgowego w Opolu.

Wróćmy do ślubowania z 9 kwietnia, ponieważ pod adresem pani i pozostałych jego uczestników ze strony przedstawicieli opozycji posypały się gromy. Padły słowa o hucpie, minister Zbigniew Bogucki z Kancelarii Prezydenta RP określił państwa mianem „antysędziów”. Jak pani odbiera te komentarze?

– Trudno się do tego szerzej odnosić. Powiem tylko, że znoszę je cierpliwie i robię swoje.

Na początku naszej rozmowy powiedziała pani, że uznaje, iż skutecznie objęła urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Z drugiej strony są argumenty, że tak się nie stało, bo na sali nie było prezydenta Karola Nawrockiego. Trudno chyba o lepszy przykład dualizmu, w którym od jakiegoś już czasu funkcjonujemy. Ten dualizm doprowadził do sytuacji, w której przedstawiciele dwóch stron politycznego sporu wybierają sobie z obecnie funkcjonującego prawa to co im pasuje. Jak pani odnajduje się w tej rzeczywistości?

– Dlatego zgodziłam się kandydować do Trybunału Konstytucyjnego, żeby przywracać porządek rzeczy. Radykalne psucie państwa nastąpiło po 2015 roku. Ci, którzy tworzyli ten podwójny porządek prawny, teraz próbują zarzucać innym, między innymi nam, że w tym systemie są niespójności. A one są, ponieważ tworzyli złe prawo, sprzeczne z konstytucją. Teraz, żeby przywrócić konstytucyjne funkcjonowanie państwa, trzeba to powoli naprawiać. I ma temu służyć również prawidłowe funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego.

Widzi pani możliwość, żeby on faktycznie funkcjonował poprawnie w sytuacji, kiedy jego prezes stwierdził, że czworo sędziów, od których Karol Nawrocki nie odebrał ślubowania może przychodzić do Trybunału co najwyżej pokorzystać z jego biblioteki, bo on państwa nie zamierza dopuścić do orzekania?

– Gdybym nie widziała takiej możliwości, to bym się nie zdecydowała na kandydowanie. Ryzyko tego, co się teraz dzieje, było w to wkalkulowane.

A jeśli prezes Święczkowski będzie nadal uniemożliwiał państwu orzekanie, to co dalej?

– Podejmiemy dalsze kroki. Mamy taki obowiązek. Kropka.

Czy tym krokiem będzie zwrócenie się do Sądu Pracy?

– Jednym z kilku.

Gdyby za jakiś czas Karol Nawrocki zdecydował się zaprosić panią po odbiór ślubowania, to wybierze się pani do Pałacu Prezydenckiego?

– Oczywiście, ślubowanie można składać wielokrotnie, niektórzy mają oprawione w ramki, powieszone na ścianie i codziennie je odczytują.

Spór o to jak działa Trybunał Konstytucyjny i to, co się wokół niego dzieje, to jest jednak pewna abstrakcja dla sporej części obywateli. Jak wytłumaczyłaby pani takim osobom, dlaczego tak ważne jest, żeby TK funkcjonował poprawnie?

– W 1998 roku, kiedy zaczęłam orzekać jako asesor na rubieżach południowej Opolszczyzny, prowadziłam sprawę o stwierdzenie nabycia spadku. Jego przedmiotem było gospodarstwo rolne. Były tam małżonka i były dzieci zmarłego właściciela. Ale w myśl ówczesnych przepisów Kodeksu Cywilnego musiałabym stwierdzić, że cały spadek nabywa Skarb Państwa. Ustawowe przepisy wskazywały, że aby odziedziczyć gospodarstwo rolne trzeba mieć szczególne uprawnienia, m.in. odpowiednie wykształcenie czy doświadczenie w prowadzeniu takiego gospodarstwa rolnego. A te osoby tego nie miały.

Rychło wcześniej w życie weszła Konstytucja RP uchwalona w 1997 roku. Ona umożliwiała każdemu sądowi pominięcie przepisów z nią sprzecznych. W mojej ocenie przepisy Kodeksu Cywilnego w tej konkretnej sprawie były sprzeczne jej zapisami gwarantującymi prawo własności i prawo dziedziczenia.

To nie zamknęło sprawy?

– Notariusze nie chcieli dokonywać takich czynności. Uznałam, że wobec tego trzeba skorzystać z instrumentu, jaki wprowadziła konstytucja z 1997 roku. Była nim możliwość zadania pytania prawnego Trybunałowi Konstytucyjnemu. Można to było zrobić w każdej sprawie, o ile sąd ma wątpliwości co do zgodności z konstytucją przepisów, na podstawie których ma wydać orzeczenie.

Zapytałam TK, czy przepisy szczególnego dziedziczenia gospodarstw rolnych są zgodne z przepisami mówiącymi o tym, że prawo dziedziczenia i prawo własności są pod ochroną. Trybunał w odpowiedzi stwierdził, że są niezgodne z Konstytucją RP. To było fundamentalne orzeczenie dotyczące ochrony prawa własności w Polsce. Tym sposobem zostały wyeliminowane z przepisów prawa wszystkie zapisy, które ograniczały możliwość dziedziczenia właśnie poprzez to, że trzeba mieć odpowiednie kwalifikacje.

Była też podobna sprawa z Olsztyna. Tamtejszy sąd przyłączył się z podobnym pytaniem. Tam były dzieci, był mąż. Ale jedyną osobą, która miała kwalifikacje do dziedziczenia gospodarstwa był przedstawiciel dalszej rodziny przebywający w zakładzie karnym, który pracował w gospodarstwie rolnym przy tym zakładzie. I gdyby nie zmiany, które przyniosła odpowiedź TK na zapytanie, to ten człowiek, a nie bliscy, miałby prawo dziedziczyć cały ten majątek.

Dla tych ludzi istotne, a dla przeciętnego człowieka to przyziemne sprawy.

– To jest właśnie przykład, który pokazuje, że Trybunał nie zajmuje się wyłącznie sprawami pomiędzy politykami. Dlatego nie można mówić, że nas sytuacja w TK nie dotyczy. Bo dotyczy. Chodzi o prawo do tego, by nie być dyskryminowanym. To są też sprawy emerytalne. Jest zasada równości w konstytucji i wszelkie różnicowanie musi znaleźć usprawiedliwienie. Jeśli go nie ma, przepis będzie niezgodny z konstytucją.

Ale żeby to się stało i żeby każdy z nas mógł dochodzić tych praw i wolności, to musi istnieć działający Trybunał Konstytucyjny. Taki, który wyeliminuje z porządku prawnego przepisy, które będąc sprzeczne z konstytucją naruszają te prawa i wolności obywatelskie. To jest nasz cel, a nie destabilizacja państwa.

Tylko jak eliminować te przepisy i naprawiać TK, jeśli opór stawiają prezes Święczkowski oraz regularnie sięgający po weto prezydent Nawrocki?

– „Życie jest pełne niespodzianek, nigdy nie wiesz na co trafisz”. Przyświeca mi motto: Nigdy się nie poddawaj, nie ma rzeczy niemożliwych.

Czytaj także: Prof. Jerzy Hausner: Nie ufajcie tym, którzy wciskają wam głupoty

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Tags: Anna Korwin-PiotrowskaKarol NawrockiSąd Opole
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • Ozimska Point w Opolu

    Nowy budynek rośnie przy kompleksie Ozimska Park. Wiemy, co tam będzie

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Marianna Schreiber będzie walczyć w Nysie? Gala MMA może się odbyć mimo braku zgody

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Jacek Kasprzyk mierzy się z rakiem i ludzką podłością. „Jak tak można?!”

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Śmierć na imprezie pracowników elektrowni. Oskarżony w sądzie: Ty diable

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Wraca ruch dwukierunkowy przy CUP w Opolu. Duże zmiany w organizacji ruchu

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025