Pieniądze, za sprawą których amfiteatr w Opolu miałby zyskać dach, miałyby pochodzić z dofinansowania Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Te miałoby pokryć 85 procent inwestycji. Pozostała część kwoty pochodziłaby z budżetu miasta. Gdyby wszystko poszło zgodnie z planem, to koniec prac przewidywany jest za mniej więcej trzy lata.
– Ubiegamy się szacunkowo o około 50 milionów złotych. To jest wartość netto modernizacji tego obiektu. Przede wszystkim jego zadaszenia, bo to jest klucz tej inwestycji. Po to między innymi, żeby był lepiej przygotowany na nadchodzące wydarzenia, jak festiwal polskiej piosenki. Żeby nie dochodziło do takich sytuacji jak ta w 2015 roku, gdy potężna ulewa niemal uniemożliwiła przeprowadzenie koncertu – wyjaśnia Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola.
– Nie chcemy. żeby dziesiątki artystów wkładało ogromne serce w przygotowania, szły na to dziesiątki tysięcy złotych, a potem pogoda to weryfikowała. Stąd pomysł, aby amfiteatr w Opolu zyskał dach. Oraz by odbyła się lekka rozbudowa zaplecza. Choćby po to, żeby pojawiła się sala prób, która Opolu bardzo by się przydała – opisuje prezydent Opola.
Inwestycja potrzebna nie tylko miastu
– Czas rozmawiać o przyszłości tego miejsca, także w kontekście kolejnych pokoleń. Ta inwestycja jest Opolu potrzebna, amfiteatr powinien mieć dach, chociażby z tak prozaicznego powodu, jak możliwość obejrzenia każdego koncert bez względu na pogodę – argumentuje wiceminister kultury Maciej Wróbel.

– Ten temat w resorcie kultury przewijał się od dawna. Dzisiaj rozmawiamy jak przygotować się do realizacji zadań, jakie konkretne czynności musi też wykonać samorząd, aby złożyć odpowiedni wniosek do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego – opisuje.
Prezydent Opola zapowiedział już, że w korekcie budżetu miasta na najbliższą, kwietniową sesję, znaleźć ma się 200 tys. zł na zlecenie prac architektom, którzy opracowali obecną wersję amfiteatru i mają prawa autorskie. Są to:
- Małgorzata Adamowicz-Nowacka,
- Marek Nowacki,
- Sabina Curzytek-Rabenda.
– Teraz trwają prace nad wizualizacją i przygotowaniem dokumentacji przebudowy. Nie ma jeszcze ostatecznej wersji. Niemniej poprosiliśmy w pierwszej kolejności o oszacowanie kosztów – zdradza Arkadiusz Wiśniewski.
Amfiteatr w Opolu ma zyskać dach. Co z festiwalem?
Prezydent Opola zaznacza. że nikt nie zamierza przebudowywać amfiteatru w całości czy też czegoś w nim demontować. Powód? To prace kosztowne, które dodatkowy wydłużyłyby inwestycję. Tu jednak pojawia się pytanie co z Krajowym Festiwalem Polskiej Piosenki w czasie, gdy w amfiteatrze będą prace budowlane? Czy impreza odbędzie się wtedy poza Opolem?
– Wszystko zależy od projektu. Kluczowym konsultantem prac będzie też Telewizja Polska – zauważa wiceminister Wróbel.
To co wiadomo na ten moment to fakt, iż nad widownią (także tarasem) powstanie zadaszenie. Na stałe, albowiem rozkładane generuje dodatkowe koszty, a „nie ma takiej potrzeby”. Dojdzie do tego wspomniane powiększenie pojemności Sali Kameralnej, stworzenie sali prób oraz przebudowa garderób.
– Nie jest jeszcze ostatecznej wizji. Jak będzie to będziemy się tym chwalić i pokazywać – zaznacza Arkadiusz Wiśniewski.
– Powinniśmy wspólnie oddać temu miejscu to, co mu się należy. To magnes, który przyciąga tutaj tysiące turystów, także w czasie kiedy nie ma festiwalu. Często to pierwsze skojarzenie dla wielu ludzi z Opolem – zauważa minister Tomasz Siemoniak. – To jest bardzo ważne obiekt dla Opola i całego województwa. To jest taki projekt, który powinien potrwać kilka lat i bardzo zmienić to miejsce. Liczymy na to, że partner festiwalu i miasta Telewizja Polska też w to się bardzo mocno wyłączy.
Czytaj także: „Bitwa o gości” zawita na Opolszczyznę. Hotel z Podlesia powalczy o wygraną
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania




