Adrian Sikora w zawodach tej rangi startował po raz drugi. I należy tu odnotować, iż zaliczył swoistego rodzaju progres, albowiem poprzednio zajął 11. miejsce. Wtedy jednak walczył w kategorii wagowej do 55 kg. Tym razem pokazał się w rywalizacji do 60 kg.
– Już sam fakt startu w takiej imprezie jest ogromnym wyróżnieniem i zarazem wielką promocją naszego klubu, zapasów, województwa i miasta Namysłów. Aby wystartować w mistrzostwach Adrian musiał wcześniej wygrać szalenie trudną rywalizację krajową – zauważa jeden z jego z trenerów klubowych Krzysztof Pawlak.
Podczas zmagań Adrian Sikora stoczył trzy walki, z których dwie wygrał oraz jedną przegrał. Najpierw pewnie pokonał Marcella Tovoelgyiego z Węgier, a następnie Bułgara Berkaya Tefika. Dopiero w ćwierćfinale lepszy od niego okazał się Nick Eckenberger z Niemiec. Niestety zawodnik ten poległ potem w swoim półfinale co też ostatecznie odebrało zapaśnikowi Orła szansę na repasaże i walkę o brąz.
– Występ Adriana był bardzo obiecujący, a do strefy medalowej zabrakło naprawdę niewiele, w czym przeszkodził także uraz kolana – nie kryje Krzysztof Pawlak. – Turniej pokazał nad czym trzeba pracować w przyszłości by wygrywać trudne walki podczas najważniejszych startów mistrzowskich oraz dał wiele materiału do przemyśleń dla zawodnika i trenerów. Tak wielkie imprezy rządzą się swoimi prawami.
Czytaj także: Srebro i brąz Orła Namysłów na mistrzostwach kraju seniorów.






