W czwartek 3 września miała miejsca nietypowa kolizja w Gogolinie. 11-letni chłopiec, który podróżował do szkoły rowerem uszkodził prawidłowo zaparkowany pojazd.
– Około godziny 8.30, dyżurny z Krapkowic przyjął zgłoszenie od 63-letniej kobiety, która poinformowała o uszkodzeniu jej prawidłowo zaparkowanego samochodu – relacjonują mundurowi.
Chłopiec nie zamierzał uniknąć konsekwencji i zachował się w sposób niezwykle odpowiedzialny. 11-latek włożył za wycieraczkę pojazdu kartkę z numerem telefonu do swojego opiekuna prawnego. Gdy właścicielka pojazdu podeszła do auta, zastała przy nim zapłakanego, ale w pełni świadomego swojego czynu młodego rowerzystę.
– Postawa 11-latka, który mimo ogromnego strachu i trudnej sytuacji nie uciekł przed konsekwencjami, zasługuje na najwyższe uznanie. To doskonały wzór do naśladowania – nie tylko dla rówieśników chłopca, ale przede wszystkim dla dorosłych kierowców – poinformowała krapkowicka policja.
Czytaj też: Wypadek w Polskiej Cerekwi. Zderzenie Audi ze Skodą na DK 45
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania



