Wyprawa rowerowa do Niemiec wystartowała spod Urzędu Miejskiego w Prószkowie. Trasa prowadziła przez Zgorzelec, a następnie przez Saksonię i Turyngię. Rowerzyści przejechali m.in.przez Erfurt i Eisenach, by dotrzeć do Hünfeld. Każdego dnia będą mieli do pokonania ponad 100 kilometrów.
Wyprawa rowerowa z Prószkowa do Niemiec dla podtrzymania dobrych relacji
– Wyruszyliśmy w 12 osób – opowiada Artur Kluczny, jeden z uczestników wyprawy. – Cztery osoby planowały dojechać do granicy, osiem jedzie do celu. Jesteśmy zaprawieni w podróżowaniu na rowerach. Toteż udało się nam uniknąć przykrych niespodzianek. Jeśli nie liczyć ostrego wiatru w twarz w pierwszym i drugim dniu podróży. W niedzielę przejechaliśmy przez most w Zgorzelcu – Goerlitz. A potem udaliśmy się do Bautzen/Budziszyna. Noclegów szukamy na bieżąco, np. w schroniskach młodzieżowych.
– Ciekawym odkryciem był już Dolny Śląsk – podkreśla Norbert Rasch. – Znamy zamek w Książu i inne znaczące zabytki. Ale jechaliśmy także przez tereny mocno wyludnione, gdzie o ciekawej historii świadczyły raczej dawne budynki. W Goerlitz czekała na nas zaprzyjaźniona rodzina Till Scholz-Knobloch i Klaudia Kandzia ze śląską flagą powiewającą na wietrze.
– Celem tego przedsięwzięcia jest zwrócenie uwagi na stosunki polsko-niemieckie oraz pokazanie, jak ważną rolę odgrywa współpraca samorządów i mieszkańców po obu stronach granicy. W wymiarze lokalnym wyprawa ma podkreślić przyjaźń i partnerstwo między Prószkowem a Hünfeld – dodaje Norbert Rasch. – Tegoroczna wyprawa nabiera szczególnego znaczenia również z uwagi na przypadającą 35. rocznicę podpisania Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy między Polską a Niemcami. Patronem naszego wyjazdu jest Stowarzyszenie Braterstwa w Prószkowie.
Koszulka dla burmistrza
Ponieważ w niedzielę w Hünfeld nie będzie miejscowego burmistrza – jest już na urlopie – spotkał się z Prószkowianami w drodze, a dokładnie w Jenie. Goście z Prószkowa ofiarowali mu kolarską koszulkę.
– Spotkaliśmy się przy kolacji na bardzo miłej rozmowie – relacjonuje Artur Kluczny. – Pan Benjamin Tschesnok jest młodym i bardzo sympatycznym człowiekiem. Zajmująco opowiadał, jak jego gmina radzi sobie z gospodarowaniem wodą i ściekami, jak działa u nich straż pożarna itd. Wymieniamy doświadczenia i to jest bardzo cenne.
Delegacja z Prószkowa pozostanie w Hünfeld do niedzieli, 19 lipca. Będzie uczestniczyć w spotkaniach i wydarzeniach przygotowanych przez gospodarzy. Prószkowianie będą tam gościć u rodzin. Po niedzielnej mszy świętej uczestnicy rozpoczną busem drogę powrotną do domu.
Czytaj także: Kibicowska Wyprawa – pedałuje przez Norwegię dla dzieci z hospicjum w Opolu
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie














