Sytuacja miała miejsce na 202 kilometrze pasa w kierunku stolicy Dolnego Śląska na wysokości miejscowości Czeska Wieś. To tam samochód osobowy w czasie manewru wyprzedzania wjechał w bariery rozdzielające pasy ruchu, a następnie stracił panowanie nad kierownicą, wypadł z drogi i dachował. Jak informuje dyżurny Wojewódzkiej Stacji Koordynacji Ratownictwa na miejsce wezwano śmigłowiec LPR i przetransportowano poszkodowanego do szpitala. Ponadto do wypadku desygnowano cztery zastępy straży pożarnej i zespół ratownictwa medycznego.
Nie obyło się bez poważnych utrudnień w ruchu. Niemniej w celu rozładowania zatoru i godz. 10.20 otwarto bramę na zjeździe awaryjnym Sarny na 209 km autostrady. Tuż po godz. 11 ruch puszczono lewym pasem i zamknięto bramę awaryjną Sarny. I dopiero w okolicach godz. 13 droga była już przejezdna. Łącznie wszystko trwało więc blisko pięć godzin.
Czytaj także: Tragedia na drodze pod Gorzowem Śląskim. Nie żyje rowerzysta




