Ulica Piastowska w Opolu to jedna z bardziej obciążonych dróg w mieście, łączących centrum z Zaodrzem. Zarazem po zmroku zarówno piesi i kierowcy muszą uważać w rejonie przejść. Wszystko dlatego, że ich oświetlenie pozostawia wiele do życzenia.
– Przez pasy w rejonie skrzyżowania z ulicą Strzelców Bytomskich przechodzi dużo dzieci. Tuż obok jest przecież Młodzieżowy Dom Kultury. W okresie zimowym strach się bać puszczać tam dzieci same. Ponieważ to przejście jest słabo oświetlone – mówi pani Maria, mieszkanka Pasieki.
To ma się zmienić. Ulica Piastowska w Opolu ma zyskać dodatkowe oświetlenie właśnie w rejonie pięciu przejść dla pieszych. Lampy mają się pojawić w następujących lokalizacjach:
- rejon skrzyżowania z ulicami Korfantego i Jana Dobrego, niedaleko przystanków autobusowych,
- skrzyżowanie z ul. Strzelców Bytomskich,
- skrzyżowanie z ul. Zamkową,
- przejście przez Piastowską w stronę Ostrówka, za zatoką autobusową,
- pasy na wjeździe na Most Piastowski, na wysokości hoteli Piast i Starka.
Firma, która wygra przetarg, będzie miała miesiąc na przygotowanie dokumentacji, a potem pięć miesięcy na realizację prac. To oznacza, że ulica Piastowska w Opolu powinna być bardziej doświetlona jesienią tego roku.
Na tym plany miasta na doświetlaniu ulic się nie kończą. Miasto prowadzi postępowania przetargowe w ramach montażu lamp wzdłuż ulic Krapkowickiej i Prószkowskiej. Chodzi o odcinki od Ronda Politechniki Opolskiej do granic miasta. Te zadania też mają być zrealizowane do jesieni tego roku.
Czytaj także: Aleja dębowa ocalona. Ale bez wycinek pod drogę rowerową się nie obyło
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania



