W tym roku była to równocześnie uroczystość ku czci patrona hodowców, św. Franciszka z Asyżu.
– Najbardziej brakuje nam miłości – mówił pielgrzymom ks. Józef Żyłka, proboszcz parafii Klucz, a od 1990 roku krajowy duszpasterz hodowców gołębi pocztowych i organizator ich pielgrzymki. – To jest najpiękniejszy dar, jaki możesz dać i najpiękniejszy, jaki możesz otrzymać. A św. Franciszek już przed wiekami narzekał, że miłość nie jest kochana. W dzisiejszych czasach tej wzajemnej miłości, wewnętrznego pokoju brakuje szczególnie. Jest więc okazja, byśmy sobie prawdę o ludzkiej miłości powtórzyli. Do tego służy ta uroczystość. Jako ludzie pod opieką św. Franciszka chcemy uczcić 800-lecie jego śmierci Ale chcemy się też od niego uczyć szacunku dla życia. Nie tylko ludzi, także zwierząt i roślin.
Z miłości do gołębi i do św. Anny
Pielgrzymi z całej Polski gromadzili się od rana na Rajskim Placu. Państwo Magdalena i Robert Ziajowie przyjechali z Tworoga w województwie śląskim.
– W Tworogu mieszka około 2800 osób, a hodowców jest ponad 30 – mówi pan Robert. – Mam 120 gołębi. To jest moja pasja. Chodzę do nich kilka razy w ciągu dnia. Wszystkie poznaję. W tym roku zdobyliśmy drugie miejsce w naszym oddziale.
– Jestem tutaj z miłości do męża i do gołębi. Kocham też św. Annę – dodaje pani Magdalena. – To jest nasza rodzinna patronka, pomaga nam w trudnych sprawach. Tak jest od młodości. Mąż wyssał swoją pasję z mlekiem matki, bo ojciec był mistrzem gołębiarstwa. Przekazał też ją synowi. Lotują razem Jest skromny i mówi o tym niechętnie, ale jest prawdziwym mistrzem w różnych kategoriach.
Jerzy Koźlik prezesem oddziału Opole II. Wraz z nim poczet oddziału tworzył Marcin Golsch, który hoduje gołębie w Dańcu.
Hodowcy są i w dużych miastach
– Przyjeżdżamy tu co roku od pierwszej pielgrzymki – podkreśla pan Jerzy. – Dzisiaj ks. biskup poświęci nas nowy sztandar. Stary był już bardzo sfatygowany. Mamy piękną pogodę i Rok Świętego Franciszka. Trzeba to uczcić. Hoduję gołębie w Opolu, bo my jesteśmy także w miastach. Znam hodowców, którzy oddają się swojej pasji także w centrum Warszawy czy w Krakowie. Potrzebna jest akceptacja społeczności lokalnej. W Opolu większość hodowli przeniosła się z centrum na peryferie lub zanikła. Mam już swoje lata i musiałem nieco liczbę gołębi ograniczyć, ale wciąż mam ich około 300. To nie jest – jak na warunki Śląska Opolskiego – bardzo dużo.
Na rozpoczęcie liturgii bp Rudolf Pierskała poświęcił siedem nowych sztandarów: oddziału sycowsko-ostrzeszowskiego, oddziału Opole II, oddziału Bochnia, oddziału Dębnica, okręgu Łódź, okręgu Pomorze Środkowe i oddziału Rabka.
Rywalizacja, ale fair play
– Tą uroczystością kończycie sezon – mówił w kazaniu ks. biskup. – To był czas rywalizacji. Ona was mobilizowała do pracy i przynosiła wiele satysfakcji i radości. Rywalizacja bywa ostra. A powinna być fair play. Słyszałem kiedyś takie powiedzenie: Rywalizacja fair play nie na tym polega, że musi przegrać kolega. Nie chodzi o zwycięstwo za wszelką cenę, ale o wzajemne budowanie mostów. Niech gołębie budują mosty między wami. Nie wynosimy się po zwycięstwie i nie rozpaczamy ani nie zazdrościmy po porażce. Tego trzeba się uczyć.
Na zakończenie zabrał głos Krzysztof Kawaler, prezydent Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych.
– Tutaj na Górze św. Anny widać, że jesteśmy wspólnotą ludzi połączonych jedną pasją – mówił. – Przychodzimy do św. Anny i do św. Franciszka by modlić się o pokój, dobro i zgodę. Aby nabrać sił na kolejny rok i przypomnieć sobie, że poza rywalizacją najważniejsi jesteśmy my sami, nasze rodziny, przyjaźnie i wzajemny szacunek. Przychodzimy też podziękować za wszystkie sukcesy, ale i za wieczory spędzone przy gołębiach po pracy.
Ks. prof. Jerzy Kostorz, hodowca i pasjonat gołębi zaprosił hodowców do Opola na Rodzinne Święto Hodowców Gołębi Pocztowych 14 listopada. Podkreślił jego dobroczynny charakter.
Przed zakończeniem liturgii ks. biskup pobłogosławił gołębie. Koncelebrujący księża wypuścili je w niebo.
Wraz z hodowcami pielgrzymują od lat muzycy z orkiestry kalwaryjskiej. Po mszy św. odwiedzili grób o. Teofila, wieloletniego dyrygenta kalwaryjskiego, a potem koncertowali przed Domem Pielgrzyma.
Czytaj też: 23. Dni Kultury Niemieckiej na Śląsku Opolskim rozpoczęte
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania
















































