W tym roku czekają nas dwie imprezy o globalnym zasięgu. W lutym podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich jednej będziemy mogli emocjonować się występem przedstawiciela naszego klubu. Mowa o Feliksie Pigeonzie, łyżwiarzu szybkim z AZS PO. Co więcej, w sztafecie mieszanej reprezentacja Polski – z jego udziałem – nie będzie we Włoszech bez szans na medal. To już w lutym.
Sport w 2026
W czerwcu i lipcu czeka nas natomiast piłkarski mundial. Tu nie powinniśmy spodziewać się udziału zawodników z naszych klubów. Ba, wciąż nie wiemy, czy Polacy w ogóle pojadą na tę imprezę. Dlatego, że pod koniec marca czekają ich trudne baraże.
Kto wie zatem, czy największych nadziei w sezonie letnim nie należy wiązać ze średniodystansowcem Filipem Rakiem z KU AZS PO, przed którym stoją mistrzostwa Europy w lekkoatletyce.
Na początku roku czeka nas też walka o prymat na kontynencie wśród piłkarzy ręcznych i futsalistów. Trudno jednak oczekiwać, że biało-czerwoni staną na podium.
W skali ligowej największych szans medalowych można upatrywać u będących w świetnej formie siatkarek UNI Opole. W elicie raczej nie powtórzą ubiegłorocznego sukcesu futsalistki Rolnika Głogówek, które muszą oglądać się bardziej za siebie niż przed siebie, podobnie jak ich koledzy „po fachu” z Dremana Exakbesy Opole-Komprachcice. W zbliżonej sytuacji są siatkarze Zaksy Kędzierzyn-Koźle, którzy ponownie próbują się odbudować.
W niższych ligach na powrót do elity mogą liczyć siatkarze Stali Nysa. Ochotę na awans ma też Kolejarz Opole. W Odrze Opole to chyba jeszcze nie ten moment.
Czytaj także: Jogi, Kochanek, laskarki i zwolnienia – sportowy alfabet Opolszczyzny 2025
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania



