Śmiertelny wypadek w Zdzieszowicach miał miejsce w poniedziałek 26 lutego około godz. 2.00. Do tragedii doszło na ulicy Chrobrego, w pobliżu zakładu pogrzebowego.
Mieszkańców okolicznych domów obudził huk. Jeden z nich wybiegł na ulicę i próbował resuscytować ofiarę. Reanimacja jednak nie pomogła. Lekarz przybyły na miejsce stwierdził zgon kierowcy motocykla.

– 52-letni mieszkaniec Zdzieszowic jadąc motocyklem marki Suzuki w kierunku Solowni prawdopodobnie nie dostosował prędkości do panujących na drodze warunków i najechał na krawężnik – relacjonuje sierżant sztabowy Dominik Wilczek z krapkowickiej komendy policji.
– Następnie wpadł na żywopłot oraz na metrową metalową barierę ochronną oddzielającą chodnik od jezdni – opisuje.
Mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania motocyklami.
Czytaj także: Utopił pięć szczeniąt w szambie. Twierdził, że oddał je do schroniska


