Po odśpiewaniu Mazurka Dąbrowskiego i wciągnięciu na maszt biało-czerwonej flagi wiersz Wandy Arasimowicz „Mówcie” recytowała Maja Apostel, uczennica PLO nr IX. Tak na rynku w Opolu rozpoczęła się rocznica 17 września 1939 roku, gdy ZSRR napadło na Polskę broniącą się przed Niemcami.
– Po raz kolejny stajemy na opolskim Rynku by upamiętnić datę 17 września 1939 roku. Ta data w sercu każdej Polki i każdego Polaka tkwi jak cierń. Albowiem w tym dniu odbyło się rozdzielenie Polski między dwa totalitaryzmy i jej zniknięcie z mapy świata – mówił wicewojewoda opolski Piotr Pośpiech.
– Przywoływanie tego wspomnienia dzisiaj jest szczególnie dotkliwe i bolesne. Każdego dnia jesteśmy bombardowani informacjami o tym, że kolejne normy współistnienia między państwami są przez Rosję naruszane. A zagrożenie od 4 lat płynie z tego samego kierunku co wówczas – zaznaczył.
Rocznica 17 września 1939 roku w Opolu. „Pamięć nie może gasnąć”
Antoni Konopka, członek Zarządu Województwa Opolskiego przyznał, iż należy do pokolenia, które nie miało szans usłyszeć w szkole o sowieckim ciosie w plecy. I jego skutkach dla Polaków na Kresach – wywózkach na zesłanie i do łagrów, o Katyniu.
– To piękne, że doczekaliśmy takich czasów, iż możemy o tym mówić – podkreślił. – I o tym pamiętać. Tu jesteśmy – są żołnierze, Kresowianie, weterani, przedstawiciele instytucji i jest młodzież. To jest dowód, że nasza pamięć o tamtych wydarzeniach i ludziach nie gaśnie. I ona nie może gasnąć.
Janusz Żebrowski, prezes Zarządu Wojewódzkiego Związku Sybiraków na Opolszczyźnie przypomniał, że rocznica sowieckiej agresji jest równocześnie od 2013 roku Światowym Dniem Sybiraka.
– Rosjanie, napadając na osamotnioną przez sojuszników Polskę – przynieśli na nasz naród ze Wschodu kolejne plagi. Terror, grabież, gwałt i widmo zesłań na Sybir. Sybiracy to setki tysięcy kobiet, mężczyzn i dzieci, ludności polskiej. Głównie ze wschodnich województw Rzeczypospolitej. Po wkroczeniu na te tereny Sowieci pozbawili ją domu, wolności, ograbili. I decyzją władz z Kremla zesłali na daleką Syberię i do Kazachstanu. A tylko za to, że byli Polakami. Zajęte przez Rosjan tereny Polski to było około 50 procent obszaru Rzeczpospolitej – przypomniał.
Medale „Pro Patria”
Z rąk wicewojewody Piotra Pośpiecha Medale „Pro Patria” otrzymały panie Danuta Szeliga oraz Halina Wróbel. Odznaczenie na wniosek Zarządu Głównego Związku Sybiraków przyznano im za to, iż „codzienną pracą, pasją i niezłomną postawą dbają o to, aby pamięć o naszej historii. A także o polskich tradycjach niepodległościowych. By były zachowane dla przyszłych pokoleń”.
Uroczystość dopełniły odśpiewanie „Hymnu Sybiraków”, apel pamięci, salwa honorowa oraz złożenie kwiatów pod tablicą upamiętniającą ofiary wywózek za Syberię.
Uroczystość, podczas której na rynku w Opolu upamiętniona była rocznica napaści z 17 września 1939 roku, poprzedziła koncelebrowana msza św. w kościele oo. Franciszkanów. Przewodniczył jej biskup Waldemar Musioł. Wyraził Sybirakom wdzięczność za ich odwagę powrotu wspomnieniami do trudnych wydarzeń z września 1939 roku. I tego, co było ich konsekwencją – deportacji na Syberię. Podziękował im, że trudną przeszłość i niepewną przyszłość Polski zawierzają Panu Bogu.
Czytaj także: „Operacja polska” – zapomniana zbrodnia NKWD. „Nie miał kto opowiedzieć”
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania







































