Pobicie w Nysie miało miejsce w niedzielę 7 grudnia około godz. 4.00. Wtedy mundurowi otrzymali zgłoszenie o bójce z udziałem kilku osób na ul. Prudnickiej w Nysie. Na miejscu zastali 31-latka z licznymi obrażeniami twarzy. Udzielili mu pomocy przedmedycznej do czasu przyjazdu pogotowia.
– W trakcie ustalania okoliczności zdarzenia, w tym przyczyny powstania obrażeń, mundurowi otrzymali informację, że prawdopodobny sprawca pobicia jest na Alei Lompy – mówi Janina Kędzierska, oficer prasowy policji w Nysie.
Policjanci pojechali na miejsce. Młody mężczyzna na ich widok próbował uciekać. Zatrzymali go po krótkim pościgu.
– W trakcie interwencji do funkcjonariuszy podbiegł agresywny mężczyzna. Próbował zakłócić prowadzone czynności. Policjanci jego również obezwładnili oraz zatrzymali – opisuje Janina Kędzierska.
Więcej pod materiałem wideo
Podejrzani o pobicie w Nysie mają 18 i 19 lat. Działając wspólnie z jeszcze jednym mężczyzną pobili 31-latka oraz 29-latka. Zatrzymani usłyszeli zarzuty związane z udziałem w bójce. Dodatkowo nagrywali smartfonami przebieg tych zdarzeń.
Podejrzani o pobicie w Nysie puszczeni wolno
Prokuratura w Nysie chciała, aby podejrzani o pobicie trafili do tymczasowego aresztu.
– Sąd Rejonowy w Nysie nie uwzględnił powyższego wniosku prokuratora, jak również nie zastosował innych środków zapobiegawczych, polecając natychmiastowe zwolnienie obu mężczyzn. Prokuratura zaskarżyła postanowienie sądu – mówi Janina Kędzierska.
Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, informuje, że obaj młodzi mężczyźni przyznali się do zarzucanych im czynów. Dodaje, że sąd odrzucił też wniosek prokuratury o tymczasowy areszt, gdyż obaj zatrzymani nie byli wcześniej karani, uczą się i mieszkają w Nysie i nic nie wskazuje na to, aby mieli uciec z kraju.
– Złożyliśmy zażalenie na to postanowienie – mówi Stanisław Bar.
Zwróciliśmy się też bezpośrednio do Sądu Rejonowego w Nysie o wskazanie z jakich powodów nakazał zwolnienie mężczyzny podejrzanych o pobicie. Czekamy na odpowiedź.
Janina Kędzierska informuje, że normalnie za pobicie grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Zaznacza, że ich czyn został uznany za chuligański. Dlatego dolna granica kary nie będzie niższa, jak 4,5 miesiąca więzienia.
Czytaj także: Prezes OSP z zarzutami. Miał molestować nieletnie dziewczyny
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania



