Pijany kierowca motoroweru ze Zdzieszowic uciekał przed policją
Do zdarzenia doszło we wtorek 7 lutego około godz. 12.30. Widząc wykroczenie popełnione przez kierowcę motoroweru na przejeździe kolejowym, policjanci postanowili go skontrolować.
– Wówczas mężczyzna przyśpieszył i zaczął uciekać. Policjanci cały czas dawali mu sygnały do zatrzymania się. Kierowca jednak nie reagował i nie zważając na nic uciekał dalej – opisuje Ewelina Karpińska, oficer prasowy krapkowickiej policji.
Uciekający motorowerzysta skręcił na zaplecze jednego ze sklepów. Tam porzucił motorower i próbował ujść mundurowym pieszo. Liczył, że zgubi pościg w krzakach. Policjanci go znaleźli i zatrzymali.
– Szybko wyszło na jaw, że zignorowanie sygnalizacji świetlnej na przejeździe kolejowym to nie jedyne jego przewinienie. 25-latek kierował motorowerem pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało blisko dwa promile alkoholu w jego organizmie – wskazuje Ewelina Karpińska.
Pijany kierowca motoroweru ze Zdzieszowic usłyszał trzy zarzuty. – Za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, prowadzenie motoroweru pod wpływem alkoholu oraz niestosowanie się do znaków i sygnałów drogowych, grozi mu kara nawet do 5 lat więzienia – informuje policjantka.
Czytaj także: Transgraniczny pościg za 22-latkiem. Podczas ucieczki ukradł dwa auta. Policja szuka świadków




