czwartek, 5 lutego, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Tylko u nas

Opolski układ zamknięty. „Fundacja Ex Bono cuchnęła przekrętem”

W ostatnich dniach w obozie prawicy, a szczególnie Suwerennej Polski, nie śpi spokojnie wiele osób. Na jaw wychodzą kolejne nagrania i zeznana pokazujące, że Fundusz Sprawiedliwości był skarbonką dla polityków, zamiast służyć ofiarom przestępstw. Jaskrawym przykładem nieprawidłowości jest fundacja Ex Bono z Opola, z powiązaniami z radną Małgorzatą Wilkos i europosłem Patrykiem Jakim. Pojawiły się też wątpliwości odnośnie działań Janusza Kowalskiego.

Piotr Guzik Piotr Guzik
2024-05-29
w Najważniejsze, Opole, Region, Tylko u nas
afera ex bono z Opola

Janusz Kowalski, Małgorzata Wilkos i Patryk Jaki - fot. FB

REKLAMA

W pierwszej kolejności chciałem przeprosić te wszystkie organizacje, które ze względu na nierzetelności, jakie miały miejsce w Funduszu Sprawiedliwości, nie otrzymały środków, o które się ubiegały – mówił Tomasz Mraz, były dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości w Ministerstwie Sprawiedliwości, podczas posiedzenia zespołu do spraw rozliczeń PiS.

– To nie była jedna sytuacja, to nie były dwie sytuacje. Z tego, co się orientuję, większość konkursów, które były ogłaszane przez Fundusz Sprawiedliwości, została przeprowadzona w sposób nierzetelny – powiedział.

Tę patologię jak w soczewce pokazuje to, co działo się w Opolu. Mowa o fundacji Ex Bono, która nie mając doświadczenia, wygrała wart wiele milionów złotych konkurs na prowadzenie punktów pomocy ofiarom przestępstw w woj. opolskim.

Fundacja Ex Bono i projekt za 4 tys. zł, potem dwa za 9 mln zł

Fundacja Ex Bono powstała na początku 2018 roku. Gdy pod koniec tegoż roku przystępowała do konkursu na prowadzenie punktów pomocy ofiarom przestępstw w latach 2019-2021, miała na koncie realizację jednego projektu: „Zajęcia praktyczne z bezpieczeństwa w ruchu drogowym”. Zadanie to fundacja zrealizowała na zlecenie opolskiego ratusza. Wartość projektu wyniosła blisko 4 tysiące złotych.

Do konkursu przystąpiło też stowarzyszenie Quisisana, zajmujące się pomocą ofiarom przestępstw, mające w tym bardzo bogate doświadczenie. W naszym regionie o fundusze ubiegała się także Diecezjalna Fundacja Ochrony Życia oraz Stowarzyszenie OPPEN (Obywatel Prawo Pomoc Edukacja Nowatorstwo). Ostatecznie wygrała fundacja bez doświadczenia, czyli Ex Bono, ku zaskoczeniu innych uczestników konkursu. Nie była bowiem znana w środowisku opolskich organizacji pozarządowych.

Na początku 2019 roku okazało się, że fundacja Ex Bono na pomoc ofiarom przestępstw otrzymać ma do końca 2021 roku łącznie 9 mln zł. Ponad 5 mln zł na prowadzenie punktu pomocy ofiarom przestępstw w Opolu oraz wszystkich powiatach województwa opolskiego. I blisko 4 mln zł na podobną działalność w części województwa śląskiego, wraz z utworzeniem głównego punktu pomocy w Tychach.

NIK: Tą fundacją nie kierowały osoby wskazane jako jej kierownictwo

Jak to się stało, że podmiot istniejący tak krótko i z tak niewielkim doświadczeniem dostał do realizacji projekt wart miliony złotych? I to pomimo tego, że – co mówili mi przedstawiciele opolskiego trzeciego sektora, gdy po raz pierwszy zajmowałem się sprawą Ex Bono na przełomie 2019 i 2020 roku. A co potem potwierdziła kontrola opolskiej delegatury Najwyższej Izby Kontroli – fundacja ta nie była przygotowana do rozpoczęcia realizacji powierzonego zadania w chwili składania dokumentów do konkursu oraz zatwierdzenie jej wygranej?

Okazało się, że fundacja miała jedną fundamentalną przewagę nad konkurencją. Byli w niej ludzie związani z ówczesnym obozem władzy. Prezesem Ex Bono został bowiem Ryszard Markowski, prywatnie wujek Małgorzaty Wilkos, radnej miasta Opola, związanej z ówczesnym wiceministrem sprawiedliwości Patrykiem Jakim. Małgorzata Wilkos kierowała jego biurem poselskim. Pierwotnie odżegnywała się od zaangażowania w działalność Ex Bono. Tyle, że to ona pokwitowała opłatę za wpis fundacji do KRS i dokonała przelewu.

– Szczerze mówiąc, nie pamiętam tego, ale zważywszy na to, że prezesem fundacji jest mój krewny, który nie mieszka w Opolu, a Sąd Rejestrowy ma swą siedzibę w Opolu, to zapewne zaniosłam do KRS dokumenty rejestrowe i wniosłam wymaganą opłatę, bo mnie o to poprosił – powiedziała Małgorzata Wilkos w rozmowie z portalem dorzeczy.pl.

W radzie fundacji znalazł się zaś m.in. Piotr Trypnik. Kojarzony z obozem prawicy, który – jak wynika z materiału TVN24 – propozycję wejścia do tejże rady otrzymał podczas spotkania… na ławce w parku.

– Tą fundacją nie kierowały osoby, które formalnie były wykazane jako jej kierownictwo – powiedział TVN24 inspektor NIK.

„Fundacja Ex Bono cuchnęła przekrętem”

Z zeznań Tomasza Mraza można wnioskować, że nie bez znaczenia było też wsparcie, na jakie mogły liczyć podobne podmioty w Ministerstwie Sprawiedliwości. Wskazał bowiem, że minister Zbigniew Ziobro i wiceminister Marcin Romanowski nadzorujący Fundusz Sprawiedliwości wiele razy „informowali podmioty przez siebie preferowane o tym, że konkurs zostanie ogłoszony, jakie będą jego warunki jeszcze przed ogłoszeniem tego konkursu”.

– Podmioty, na których zależało ministrowi Ziobro i ministrowi Romanowskiemu, otrzymywały pomoc w pisaniu i przygotowywaniu oferty – opowiadał Tomasz Mraz.

– Ta fundacja cuchnęła przekrętem na kilometr. Ci ludzie ubiegali się o pieniądze na rzeczy, których nie byli w stanie zrealizować – ocenia Witold Zembaczyński, poseł Koalicji Obywatelskiej, który od kilku lat zajmuje się tematem budzącej wątpliwości działalności fundacji Ex Bono.

Fundacja Ex Bono i kilka miesięcy działalności

Okazało się bowiem, że fundacja Ex Bono punkt pomocy ofiarom przestępstw w Opolu zaczęła prowadzić dopiero wczesną wiosną 2019 roku. Lokalne punkty powstały tylko w części powiatów województwa.

A podczas wakacji w stowarzyszeniu Quisisana rozdzwoniły się telefony. Kontaktowali się z nią zrozpaczeni ludzie, którzy z dnia na dzień zostali bez pomocy ze strony Ex Bono oraz jej dotychczasowi pracownicy w poszukiwaniu zatrudnienia. Wszystko dlatego, że fundacja w Opolu zwinęła żagle, a punkt pomocy, który działał w lokalu przy ulicy Niemodlińskiej, był zamknięty na głucho.

Dłużej działał punkt prowadzony przez fundację w Tychach. Na przełomie 2019 i 2020 roku kilkukrotnie się z nim kontaktowałem. Najpierw podając się za osobę poszukującą pomocy i wtedy zostałem odesłany do Quisisany.

Potem, gdy poinformowałem, że jestem dziennikarzem, Ewa Węglarz, koordynatorka ośrodka w Tychach oraz tamtejsza działaczka Suwerennej Polski informowała, że moje pytanie dotyczące działalności Ex Bono, skierowane do prezesa Ryszarda Markowskiego, trafiło do niego. Ale nie była w stanie wskazać, kiedy otrzymam odpowiedź. Ostatecznie nie otrzymałem jej nigdy. Mówiła też, że sama kontaktuje się z nim mailowo.

W późniejszym raporcie NIK można przeczytać, że pracownicy fundacji w Opolu mieli duże kłopoty w kontaktowaniu się z kierownictwem fundacji.

NIK: Kilkaset osób bez pomocy

Sam tropiąc fundację na początku 2020 roku trafiłem pod drzwi mieszkania w bloku przy ulicy Oświęcimskiej na Metalchemie. Drzwi otworzyła mi młoda dziewczyna w ciąży. Przyznała, że w lokalu jest fundacja. Ale stwierdziła, że nikogo z niej na miejscu nie ma, choć nie była sama w mieszkaniu. Drzwi się zamknęły i to był koniec rozmowy.

W raporcie opolskiej NIK czytamy, że od drzwi tegoż mieszkania odbijali się też wcześniej ludzie, którzy poszukiwali pomocy. Z tegoż raportu wynika również, że „w chwili przystąpienia do konkursu ofert, Fundacja nie miała żadnego doświadczenia w udzielaniu pomocy osobom pokrzywdzonym”. Zaś wskutek przerwania działalności „pewne jest, że kilkaset osób pokrzywdzonych (…) zostało bez pomocy”.

Wśród nich znalazło się około 60 osób w trakcie leczenia psychiatrycznego i pomocy interwencyjnej, które „ponownie doświadczyły opuszczenia, co wpływa na poczucie bezradności” oraz 70 osób, które z dnia na dzień straciły pomoc prawną. Wśród nich były ofiary przemocy domowej. Do tego dochodzą ludzie, którzy na skutek utraty wsparcia finansowego wrócili do sprawcy przemocy jako jedynego „żywiciela” rodziny.

„Wiele osób pokrzywdzonych straciło możliwość fizycznego uniezależnienia się od sprawcy” – czytamy w dokumencie.

Przypomnijmy, że blisko trzy lata temu, gdy poseł Witold Zembaczyński wskazywał na wątpliwości związane z działaniem fundacji Ex Bono, Małgorzata Wilkos zaznaczała w Radiu Opole, że podmiot ten pomógł „grupie ponad tysiąca osób pokrzywdzonym przemocą”. W niedawnej rozmowie z portalem dorzeczy.pl liczba ta skurczyła się już do „ponad 150 osób”. Radna odgrażała się też, że pozwie posła KO. Do tej pory tego nie zrobiła.

Fundacja Ex Bono z Opola – oczko w głowie wiceministra i europosła

Relacje pokrzywdzonych, którzy stracili pomoc, szokują. I to na kilku poziomach. Przede wszystkim z powodu ludzkiej krzywdy. Ale i tego, że taka organizacja otrzymała ministerialne dofinansowanie. Szokuje też, jakie środki były potem angażowane, aby Ex Bono bronić. Mimo tego, że sama kontrola ministerstwa sprawiedliwości wykazała nieprawidłowości.

Tomasz Mraz zeznał 22 maja, że nie wie, co legło u podstaw tej kontroli. Ale zaznaczył, że wie, iż wnioski pokontrolne miały być łagodzone i w takiej wersji je zatwierdzono.

– Po co? – dopytywał Roman Giertych podczas posiedzenia komisji ds. rozliczenia PiS.

– Żeby podmiot, z którym był powiązany Patryk Jaki, nie ucierpiał tak wizerunkowo, jak i sam Patryk Jaki – odpowiedział Tomasz Mraz.

Zeznał, że dyrektorka funduszu wielokrotnie mówiła mu, że fundacja Ex Bono to podmiot Patryka Jakiego. Opowiadał, że Patryk Jaki „bardzo często spotykał się z ministrem Romanowskim” oraz że sam raz czy dwa uczestniczył w takim spotkaniu. Wskazał, że wiceminister sprawiedliwości, a od 2019 roku europoseł kwestionował decyzję o rozwiązaniu umowy z jednym ośrodkiem i kwestionował ilość pieniędzy, jakie ten podmiot miałby zwracać.

– Podczas kontroli Najwyższej Izby Kontroli aktywnie uczestniczył w przygotowywaniu odpowiedzi na pytania NIK. Także wszelkie zarzuty medialne pod adresem Ex Bono były podnoszone na szczeblu ministerialnym, żeby przygotować jakąś obronę – mówił Tomasz Mraz.

Patryk Jaki: Zasługuję na karę

Patryk Jaki na platformie X (dawniej Twitter) deprecjonował zeznania byłego dyrektora Departamentu Funduszu Sprawiedliwości. „Jaki pomagał odpowiadać na zarzuty medialne dotyczące NIK. Przyznaje się do tego. Robiłem to nawet publicznie na moim Twitterze. Myślę, że zasługuję za to na najwyższy wymiar kary” – ironizował.

Przekonuje, że to, iż decyzje w sprawie dotacji podejmowali ministrowie, wynikało z realizowania przez nich władzy powierzonej przez ludzi oraz, że możliwość podejmowania takich decyzji daje mu rozporządzenie. Do tego, że pieniądze trafiały do organizacji kojarzonych z obozem władzy – czego dobitnym przykładem są podmioty „medialne” Dariusza Mateckiego czy fundacja Lux Veritatis ojca Tadeusza Rydzyka, która była w gronie preferowanych przez Zbigniewa Ziobrę – już się nie odniósł.

Patryk Jaki starał się też wyśmiać słowa Tomasza Mraza o tym, że z Funduszu Sprawiedliwości wspierano także podmioty świadczące pomoc medyczną.

– Ale szpitale nie mogły o nią swobodnie zabiegać. W pamięć zapadła mi umowa na 1,5 albo na 2 miliony złotych, którą koniecznie trzeba było podpisać. Minister Romanowski powiedział, że „jest do zoperowania pierwsze kolano RP” – opowiadał Tomasz Mraz.

Mowa o szpitalu w Otwocku, w którym operację kolana przechodził Jarosław Kaczyński.

„Uśmiechnięty na zespole PO między znanymi z manipulacji politykami snuje bajki o “pierwszym kolanie RP”, na co oczywiście nie może przedstawić żadnych dowodów” – napisał Patryk Jaki o Tomaszu Mrazie w dniu 22 maja, gdy ten składał zeznania.

Witold Zembaczyński: Niech Patryk Jaki uważa

Ale kilka dni później pojawiły się też nagrania z rozmów, jakie prowadził i rejestrował Tomasz Mraz. Łącznie mowa jest o około 50 godzinach nagrań. I na jednym z nich – jak doniósł Onet – Tomasz Mraz, Marcin Romanowski oraz dwie urzędniczki z resortu sprawiedliwości, aresztowane już po przejęciu władzy przez rząd premiera Donalda Tuska, dyskutują na temat tego, jak tłumaczyć pewne wydatki z Funduszu Sprawiedliwości. I pojawia się wątek, jak odnieść się do faktu, że krótko przed jednym z zabiegów szpital otrzymał wsparcie z funduszu.

Witold Zembaczyński w kontekście „taśm Mraza” zauważa, że nie można wykluczyć, iż istnieją też nagrania z udziałem Patryka Jakiego.

– Tomasz Mraz mówił tylko o tym, na co są dowody. Więc na miejscu Patryka Jakiego uważałbym, czego się publicznie wypieram – stwierdza.

Prywatny folwark

Zresztą, Tomasz Mraz podczas zeznań z 22 maja postawił sprawę jasno: – Doniesienia o tym, że Fundusz Sprawiedliwości był prywatnym folwarkiem Suwerennej Polski, nie były dalekie od prawdy.

– W momencie ustalania budżetów na dany rok powstawała nieformalna lista przyznająca limity poszczególnym przewodniczącym. Każda miała swój limit i była to jedna z najpilniej strzeżonych tajemnic związanych z funduszem. Na takiej liście razem z nazwiskami wylistowane były kwoty, czasem milion złotych, czasem siedemset tysięcy – powiedział.

– Najbardziej zasłużone szable miały zwiększony limit, jak poseł Janusz Kowalski, który w okresie największej aktywności medialnej miał zwiększony limit. W ich ramach politycy kupczyli tymi pieniędzmi. Kupowali głosy i przychylność w swoich okręgach – stwierdził.

Zwróciliśmy się do Janusza Kowalskiego z prośbą o odniesienie do tych kwestii. Zapytanie w formie wiadomości sms do czasu publikacji tego materiału pozostało bez odpowiedzi.

Dodajmy, że Janusz Kowalski jest też bohaterem słów Stanisława Tyszki z Konfederacji. Wskazał bowiem, że to właśnie poseł Suwerennej Polski na spotkaniu z 2020 roku z udziałem Zbigniewa Ziobry i Pawła Kukiza miał zaproponować, by skorzystać z pieniędzy Funduszu Sprawiedliwości. Paweł Kukiz w rozmowie z „O!Polską” zaznaczył, że jest przekonany, iż Stanisław Tyszka nie konfabuluje w tej sprawie.

Fundacja Ex Bono i kontrola NIK. „Podwójne upokorzenie”

Wróćmy jeszcze na chwilę do zeznań Tomasza Mraza. Pojawił się w nich bowiem interesujący opolski wątek. Pod koniec jego wystąpienia głos zabrała Iwona Zyman, dyrektorka delegatury NIK w Opolu. Wskazała, że prowadząc kontrolę działalności Ex Bono kontrolerzy doznawali upokorzeń. Ona sama wskazała dwa.

– Wystosowaliśmy pięć zawiadomień do prokuratury po kontroli. I one systemowo były umarzane. Uzasadnienia były różne, ale efekt ten sam. To, że odpowiedzi były pisane na różnych poziomach politycznych, wyczuwałyśmy już w trakcie kontroli – powiedziała.

Drugim upokorzeniem była wizyta w Radiu Opole, podczas której Iwona Zyman opowiadała o kontroli w fundacji.

– Spotkałam się z murem bezczelnych, odwracających rzeczywistość pytań. Potraktowano mnie jako czepialską wobec wspaniałej fundacji – stwierdziła.

O tym, że wszelkie zgłoszenia do prokuratury dotyczące fundacji Ex Bono trafiały do kosza, przekonał się też Witold Zembaczyński. Poseł w 2022 roku wskazał na wątpliwości dotyczące gospodarowania pieniędzmi przez fundację. Złożył też zawiadomienie na Zbigniewa Ziobrę, zarzucając mu bezczynność w tej sprawie. Za każdym razem śledczy odmawiali podjęcia czynności.

– Długo drążyłem temat. Ta sprawa jest mocno udokumentowana. Dlatego liczę teraz na szybkie wnioski o cofnięcie immunitetów tym posłom, którzy byli w to zaangażowani. Szykuję własne zawiadomienie do prokuratury na Marcina Romanowskiego za jego działalność – deklaruje.

Fundacja Ex Bono. „Mieli apetyty na więcej”

W przypadku fundacji Ex Bono trzeba pamiętać, że z 9 mln zł, jakie miała dostać, otrzymała ostatecznie blisko 850 tys. zł. Z tej kwoty zwróciła ponad pół miliona złotych.

– Bilans jej wydatków to około 300 tys. zł. Z tego około 25 procent, a więc około 75 tysięcy złotych, stanowiły wydatki administracyjne. Takie, które dają najszersze pole do popisu, jeśli chodzi o swobodę upłynnienia – wskazuje Witold Zembaczyński.

– Może się wydawać, że tych 75 tys. zł to nie jest dużo. Ale chyba każdy chciałby mieć tyle, co ona koncie. I tu jest sedno sprawy. Bo oni mieli apetyty na znacznie więcej. Dlatego Patryk Jaki, jak wynika z relacji Tomasza Mraza, tak awanturował się o cofnięcie dotacji dla Ex Bono i przekonywał, że nie było nieprawidłowości w działaniach fundacji – stwierdza.

O zachłanności poprzedniego obozu rządzącego na koniec wystąpienia Tomasza Mraza sprzed tygodnia mówił też Roman Giertych:

– Nie ma przykładu we współczesnej historii, aby grabież pieniędzy podatników następowała w tak zorganizowany, usystematyzowany i obejmujący najwyższy urzędników państwowych sposób – skwitował.

Czytaj także: Operacja Gomoła. Odsłaniamy kulisy nagrania posła Polski 2050

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.

Tags: Ex BonoJanusz KowalskiMałgorzata WilkosNIK OpolePatryk JakiPiS OpoleSuwerenna Polska OpoleWitold Zembaczyński
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • Xtreme Fitness w Turawa Park w Opolu

    Koniec boju o Turawa Park? Wieloletni najemca opuszcza galerię

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowe kamery zmierzą prędkość na autostradzie A4. Będą utrudnienia

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Takiego projektu w Opolu jeszcze nie było. Może odmienić największe osiedla

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowy sklep w galerii Solaris. „To element strategi biznesowej marki”

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowy market niemieckiej sieci w Opolu. Drugi przy tej samej ulicy

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025