W 1981 roku Maciej Wojciechowski był działaczem Niezależnej Federacji Młodzieży Szkolnej. W latach 1981-1983 należał do nielegalnych struktur ZHP w Krapkowicach, gdzie mieszkał. Aż do roku 1989 działał jako kolporter pism podziemnych. W 1982 należał do młodzieżowej organizacji Wolność i Niepodległość.
16 kwietnia 1982 uczestniczył – wraz z Joachimem Bekersem i Jerzym Golczukiem – w akcji obrzucenia kamieniami willi komendanta wojewódzkiego MO w Opolu, pułkownika Juliana Urantówki i rozrzucenia w jego ogrodzie ulotek w odwecie za zatrzymanie w marcu 1982 działaczy organizacji Wolność i Niepodległość.
19 kwietnia 1982 Maciej Wojciechowski był aresztowany i osadzony w Areszcie Śledczym w Opolu. W czerwcu skazany przez Sąd Śląskiego Okręgu Wojskowego na pobyt w zakładzie poprawczym w zawieszeniu na trzy lata.
Maciej Wojciechowski był absolwentem Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego. W latach 1990-91 dziennikarz „Tygodnika Solidarność”. Redaktor naczelny „Dziennika Łódzkiego” (1992-1995), „Dziennika Zachodniego” (1995-1997). Był dyrektorem naczelnym TVP SA Oddział Katowice oraz dyrektorem TVP 1.
Maciej Wojciechowski nie żyje. „Jestem zdruzgotany”
„W ubiegłym miesiącu, dzień przed operacją rozmawiałem z Maćkiem, był pełen optymizmu” – napisał tygodnikowi „O!Polska” po śmierci przyjaciela Jerzy Golczuk.
„Był przekonany, że musi pokonać chorobę, że skoro zawsze się udawało, to teraz również się uda. Później odezwał się tydzień po operacji, że jest na OIOMIe w Gliwicach, bardzo osłabiony, ale wszystko idzie ku lepszemu. To było tydzień temu. Przekazałem mu serdeczne pozdrowienia od kolegów z naszej opozycyjnej paczki. Więcej już się nie odezwał. Jestem zdruzgotany. On umarł w tym samym szpitalu, w którym ja trzy lata temu cudem uniknąłem śmierci”.
Macieja Wojciechowskiego pożegnał na FB m.in. prof. Bogusław Nierenberg.
„Trudno mi się z tym pogodzić! Dziś zmarł człowiek prawy i szlachetny, serdeczny (…) Wczoraj rozmawiałem z nim przez telefon. Sprawdziłem była 11.11. Choć głos miał słaby, to Maciek się ucieszył. Umówiliśmy się na spotkanie po jego wyjściu ze szpitala. Już nie będzie tego spotkania…” – napisał.
„Wiele lat walczyłeś z chorobą, tak jak wcześniej z komuną. To Ty z kolegą wybiłeś okna pułkownikowi milicji Urantówce, za co skazano Cię na poprawczak. Ale nijak nie pomogło; zapisałeś piękną kartę walki z komunistyczną dyktaturą. Nigdy się z tym nie obnosiłeś. Uważałeś, że tak trzeba było i już. Zarządzałeś mediami (telewizją, gazetą) na Śląsku. Czyniłeś to mądrze i przyzwoicie. (…) Maciek, będzie nam Ciebie brakować! Mnie będzie Ciebie brakować…” – napisał prof. Nierenberg.
Czytaj także: Nie żyje prof. Robert Rauziński. Zmarł wybitny demograf, ekonomista i badacz
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania





