Na przykład, że euro odbiera niemieckim finansom stabilność. Dla zwolenników powrotu do marek brzmi dobrze. A mało kto czytał raport niemieckiego Ministerstwa Finansów, które wyliczyło, że w ciągu 25 lat funkcjonowania euro średnia inflacja w Niemczech wyniosła raptem 1,9 proc. A byłaby jeszcze niższa, gdyby nie epidemia covidu. Zaś Republika Federalna na używaniu euro zarobiła najwięcej spośród krajów posługujących się tą walutą.
Kto wie, czy mistrzem objawiania wyborcom prawd bez pokrycia, licząc na ich krótką pamięć, nie jest Donald Trump. Ogłosił właśnie całkowite oczyszczenia cieśniny Ormuz z irańskich min i pełny monitoring jej wód. Chciałoby się mu uwierzyć, tyle że podobny sukces odtrąbił także tydzień temu.
Manipulowanie liczbami i faktami przez polityków liczących na to, że ich nie sprawdzamy, nie jest zjawiskiem nowym. Prof. Antoni Dudek w „Przystanku Historia” przypomniał słowa Andrzeja Leppera o politycznych przeciwnikach, którzy w torbach i walizkach „wywieźli z Polski pięć miliardów dolarów”. Jeśli przyjąć, że były to banknoty studolarowe – oblicza historyk – to owe torby i walizki musiałyby ważyć 50 ton.
Jako obywatel i wyborca przypominam sobie w odpowiedzi na takie rewelacje słowa przypisywane czasem Leninowi, że zaufanie jest dobre, ale kontrola lepsza. Tyle, że w praktyce kontrola słów polityków jest z kilku powodów trudna. Pierwszą trudnością jest mnogość źródeł. Nawet gdyby ograniczyć się tylko do sieci, to do wszystkich informacji dotrzeć nie sposób. Kolejna to zatarcie się w wielu dziedzinach kryteriów prawdy. Każdy ekspert znajdzie swego kontreksperta, na każde wyliczenie pojawi się sprzeczny z nim rachunek. A to sprzyja trzeciej trudności, którą nosimy w sobie. Lubimy słyszeć i wyraźniej słyszymy to, co się nam podoba. Taki brak krytycyzmu jest niebezpieczny i szkodliwy. Wynosi do władzy populistów.
Czytaj także: Kasta bezkarnych. Dlaczego prawica nie boi się afery Zondacrypto
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania



