Nasze panie grały u siebie
Nieudana okazała się tego typu inauguracja szczególnie dla pań z Rolnika Głogówek, które nie dość, że przegrały z Dębem Zabierzów Bocheński to jeszcze aż 1-6. Zaczęło się nie najgorzej, bo miejscowe za sprawą trafienia Wiktorii Stącel zdołały jeszcze odpowiedzieć na pierwszego gola rywalek, ale potem już były bezradne (do przerwy 1-4). Tym samym ekipa z Ziemi Prudnickiej spadła na siódme miejsce w grupie południowej. Po czterech meczach ma na koncie sześć punktów i bilans bramek 5-17.
Szczebel niżej mamy dwie drużyny i tym razem zagrały one ze zmiennym szczęściem. Swój mecz wygrały bowiem dziewczęta z Unii Opole, które po dublecie Julii Baron ograły 2-0 Górnika Zabrze. Natomiast ULKS Bogdańczowice nie sprostał LKS-owi Goczałkowice Zdrój, ulegając 0-3.
W związku z takimi rozstrzygnięciami opolanki awansowały na pozycję wiceliderek grupy III (6 pkt, bramki 6-2). Z kolei team spod Kluczborka jest w zestawieniu dziewiąty czyli ostatni (0 pkt, 0-5).
W 4. Lidze opolskiej odbył się tylko jeden pojedynek, a w nim rezerwy Rolnika zremisowały z LZS-em Pakosławice 1-1. Do Polonii Prószków nie dotarł GSDA Kalinów i tym samym zarządzono walkower. Dzięki niemu niedoszłe gospodynie zostały liderkami tabeli (6 pkt, bramki 6-2). Tym razem pauzowała Unia II Opole. Tabela TUTAJ.
Czytaj także: ULKS Bogdańczowice to teraz trzecia siła naszych kobiet


