W jej ramach pani profesor opowiadała o tych wydarzeniach ze swego życia, w których pokazywała przywiązanie do wolności, odwagę i ducha „Solidarności”. Mówiła o sięgających 1947 roku związkach z Opolem, o sejmowym głosowaniu przeciw delegalizacji NSZZ „S”, o obronie województwa oraz o wielorakiej działalności senatorskiej. Za to powędrowała do niej Nagroda Wolności Miasta Opola.
– Byłam pięć kadencji senatorem – mówiła Dorota Simonides. – I to była wtedy naprawdę służba dla narodu. Musieliśmy jak najszybciej budować wolność i ustrój demokratyczny. Dziś mało kto pamięta, że siedzieliśmy dzień i noc. Bo trzeba było napisać ustawę o samorządzie, wyprowadzać wojska radzieckie, dbać, by sztandar PZPR się wyniósł. Przy czym premier Tadeusz Mazowiecki ciągle nam mówił o etyce i polityce: Macie za darmo przejazd, macie gdzie spać. Pracujecie. Nie dostaniecie poza dietą 500 zł żadnego wynagrodzenia. Bo to jest służba dla Polski.
– Panią profesor cechują wielkie zasługi, ale chyba jeszcze większa skromność – mówił wręczając statuetkę prezydent Opola. – Pani Dorota Simonides dostała wiele nagród. Mam nadzieję, że ta będzie dla niej szczególna. Z miasta, które stało się przez wiele lat centrum jej działalności społecznej. Opole wiele jej zawdzięcza, bo nie tylko walczyła o to, by było ono stolicą województwa. Jest też matką chrzestną uniwersytetu. Więcej tych zasług nie wymienię.
Nagroda Wolności Miasta Opola dla Doroty Simonides. Gratulacje za piękne życie
– Pani profesor dostaje szczególna nagrodę – dodała Barbara Kamińska, przewodnicząca Rady Miasta. – Ale myślę, że dla nas, dla Opolszczyzny, pani profesor jest nagrodą.
Gratulacje laureatce złożyli m.in. posłanka Danuta Jazłowiecka, senator Beniamin Godyla, działacze pierwszej „Solidarności” Stanisław Jałowiecki i Zbigniew Bujak oraz wojewoda Monika Jurek.
– W imieniu własnym i Senatu RP, pani marszałek Małgorzaty Kidawy-Błońskiej oraz członków większości senackiej chcę pani podziękować za wszystko, co pani zrobiła dla regionu, dla Opola, dla Polski i dla Europy. Wszystkiego dobrego – mówił senator Godyla.
– Zdecydowanie wolę słuchać niż mówić, dlatego tylko się pokłonię i powiem, że to dla mnie wielki zaszczyt i przyjemność, móc złożyć pani gratulacje w tak pięknym dniu. Jestem dumna, że mogę panią poznać – mówiła wojewoda opolska.
– Wszystkim serdecznie dziękuję – mówiła na zakończenie prof. Dorota Simonides, gdy Nagroda Wolności Miasta Opola powędrowała już w jej ręce.
– Wszystkie otrzymane odtąd nagrody oddałam do Muzeum Uniwersytetu Opolskiego. I byłam przekonana, że na tym skończyło się nagradzanie mnie. A co do odwagi, to do pana prezydenta, jak trzeba było o elektrownię, to też się stawiałam. Mimo to mam nagrodę prezydenta miasta Opola. Dziękuję bardzo – powiedziała.
Galę zakończył koncert kwartetu smyczkowego.
Czytaj także: Rocznica wyborów 4 czerwca w Opolu. „To była walka, która integrowała”
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania















