Pomnik Kory naprzeciwko Poczty Głównej w Opolu to kolejny etap upamiętnienia wokalistki w Stolicy Polskiej Piosenki. Wcześniej, bo blisko trzy lata temu, mieszkańcy miasta zdecydowali w stosownym plebiscycie, że zrewitalizowany plac przed dworcem kolejowym będzie nosił właśnie jej imię.
Wówczas to Olga „Kora” Sipowicz była jedną z pięciu kandydatek do patronowania temu miejscu i zyskała poparcie blisko połowy uczestników głosowania. To tym bardziej godne odnotowania, iż poza nią „kandydowały”
- Ewa Demarczyk,
- Anna Jantar,
- Alicja Majewska,
- Maryla Rodowicz.
Więcej pod materiałem wideo
– Dziękuje mieszkańcom Opola, że najpierw nadali jej imię temu placowi, a teraz stanął tu ten pomnik – nie krył Kamil Sipowicz, mąż zmarłej blisko osiem lat temu artystki.
Przypomniał przy tym, iż nie tylko była jedną z najwybitniejszych postaci polskiej muzyki rozrywkowej, a jej nazwisko na stałe wpisało się w historię opolskiego festiwalu, ale też właśnie występ jej i zespołu podczas KFPP 1980 niejako otworzył szerzej tę imprezę na muzykę rockową.
– Maanam był takim lodołamaczem, który spowodował prawdziwą falę polskiej muzyki rockowej w tamtejszych latach – obrazował Kamil Sipowicz. – Muzyka tego i innych kapel była właściwie takim soundtrackiem do rewolucji solidarnościowej. Opisywała wówczas wszystkie nasze emocje. W kolejnej dekadzie, w nowym systemie zespół trochę złagodniał, ale wciąż odnosił ogromne sukcesy. I wydaje mi się, gdy słyszę Maanam i Korę, że ich piosenki to takie evergreeny, a ta muzyka i ta artystka są bardzo znaczące dla polskiej kultury i to tej przez „duże K”. Śmiało można ich postawić obok największych polskich wykonawców – wyliczał.
Co ważne Kora wielokrotnie występowała na deskach amfiteatru. A równo 20 lat temu odsłoniła na opolskim rynku swoją gwiazdę w Alei Gwiazd Polskiej Piosenki.
Pomnik Kory w Opolu – autorem Marian Molenda
Warto w tym miejscu odnotować, iż autorem pomnika jest znany opolski rzeźbiarz Marian Molenda czyli twórca wielu monumentów znajdujących się w przestrzeni miasta. Artysta nie krył, że podczas pracy inspirował się fotografiami z koncertów Kory. Stąd też mikrofon w dłoni, niejako odrzucona do tyłu głowa i dynamiczny układ ciała. Wszystko to ma oddawać energię oraz ekspresję jej występów. Praca najpierw powstała w glinie, następnie została wykonana w gipsie, a ostatecznie została odlana w brązie przez Artystyczną Odlewnię ART ODLEW.
– Pracując przy rzeźbie zawsze staram się każdą traktować indywidualnie. Mam nadzieję, że widać to i teraz, tym bardziej, że „pracowałem” z postacią, która jest wyjątkowa dla całej polskiej kultury. Liczę, że wszystko będzie jak należy i rzeźba się spodoba – nie krył tremy profesor Marian Molenda.
A tymczasem o godzinie 18.00 na opolskim Rynku rozpoczął się koncert poświęcony Korze „Moje Boskie Buenos“.
Czytaj także: Aleja Gwiazd w Opolu. Swoje nazwisko odsłoniła Ewa Bem
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania










