– Według przekazów ustnych kapliczka stoi w tym miejscu od 1801 roku. Nasza rodzina zajmuje się nią od 28 lat – powiedział „O!Polskiej” Krystian Polański, lider DFK Gogolin, gdy nas reporter przybył relacjonować nabożeństwo przy kapliczce „na Bagnie”.
– Drzewa otaczające kapliczkę zostały posadzone przez mojego ojca i przeze mnie. Co roku robiliśmy tu społecznie coś nowego. I od lat w każdą niedzielę członkowie mniejszości spotykają się tutaj na majowych nabożeństwach. A dzisiaj z okazji 225 rocznicy rozdamy magnesy z widokiem kapliczki, kartki pocztowe itd. Wsparło nas w tym niemieckie MSW – wylicza.
Mniejszość spotyka się tu od blisko 40 lat
Inicjatorem majowych nabożeństw po niemiecku był przed laty ks. prof. Joachim Piecuch. On też przewodniczył modlitwie w niedzielę, 10 maja.
– To pierwsze nabożeństwo mam przed oczyma, ale dokładnej daty nie pamiętam – przyznaje ks. profesor. – To było prawdopodobnie jeszcze przed przełomem, w latach 80. Już wtedy próbowaliśmy po niemiecku nasze pieśni śpiewać.
– Przez te lata było nas czasem bardzo wielu, nawet więcej niż dziś. A były i takie deszczowe, chłodne niedziele, gdy było nas mniej. Ale w każdą z niedzielę o 16.00 nabożeństwo się odbywało. Powodem do radości jest dla mnie to, że ci ludzie przybywając tu przez lata i śpiewając znajdowali tu duchową ojczyznę. Bo to byli ludzie wierzący, którzy często swoją wiarę – już jako dzieci – kształtowali po niemiecku – wspomina.
Nabożeństwo przy kapliczce „na Bagnie”. Wynieśli to z domu
– Przychodzę tu często – wspomina pani Maria Szczakiel z Gogolina-Wygody. – To jest dla mnie bardzo ważne, żeby się modlić w obu językach – i po polsku, i po niemiecku. Tu wszystkie swoje sprawy można Matce Bożej powierzyć. Pieśni w języku niemieckim wyniosłam z domu od mamy,
– Na nabożeństwa majowe tutaj zacząłem przyjeżdżać, jak pięć lat temu wróciłem z roboty z Niemiec – mówi pan Jerzy Bela z Gogolina. – Cały czas prowadzi to ks. Joachim, który jest moim sąsiadem. To jest dla mnie ważne miejsce. Także dlatego, że kiedy byłem dzieckiem przychodziliśmy tu w nocy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek. Wodą z cudownego źródełka myliśmy twarze, z myślą, że to wspomaga zdrowie.
Kazanie – po polsku – wygłosił ks. prof. Piecuch. Przypomniał pobożną legendę, według której historia tego miejsca zaczyna się od miejscowej hrabianki, która miała niewidome dziecko. Kiedy lekarze byli bezradni, pewnego dnia do hrabianki przyszła starsza kobieta i poradziła jej, by przyszła na to miejsce, poszukała źródełka i przemyła dziecku oczy i modliła się o jego zdrowie. Kiedy chłopiec odzyskał wzrok, rodzice z wdzięczności zbudowali kapliczkę. Od tego czasu uzdrowień było w tym miejscu więcej. Do kapliczki przychodziło też po wojnie wielu wracających z wojny, by podziękować za uratowanie życia.
– Maryja, jak każda matka pragnie, byśmy mieli oczy naprawdę otwarte – mówił. – Byśmy mieli łaskę prawdziwego widzenia. Takiego, które pozwala, gdy patrzymy na drugiego człowieka, dostrzec jego cierpienie.
Nabożeństwo przy kapliczce „na Bagnie”. Dwujęzycznie i ekumenicznie
W nabożeństwie uczestniczyli także proboszczowie parafii Gogolin i Gogolin-Karłubiec oraz biskup diecezji katowickiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego ks. Wojciech Pracki.
– Jestem tu nie pierwszy raz – przyznał biskup. – Choć nabożeństwa majowe przy kapliczkach są typowo katolicką forma pobożności. My ewangelicy tej maryjnej pobożności nie mamy. Ale dla wspólnej modlitwy ekumenicznej każda okazja jest dobra.
W kazaniu wygłoszonym po niemiecku bp Wojciech Pracki mówił o tym, że w Kościele ewangelickim jest 10 maja niedziela „Rogate” (rogate po łacinie znaczy proście – przyp. red.), czyli Niedziela Modlitwy. Podkreślił, że jak rozmowa pomaga podtrzymywać więzi między ludźmi w rodzinie, tak modlitwa zbliża nas do Pana Boga i pomaga tworzyć z Nim więzi.
Po nabożeństwie koncertowała Orkiestra Ozi Brass.
Czytaj także: Dziesiątki pocztów i blisko tysiąc strażaków – pielgrzymka na Górę Świętej Anny
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „Opolska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania




























