O ile jednak we wcześniejszych starciach wygrywali dość pewnie, bo 6-2 i 4-0, tak teraz triumfowali 2-1. Jakby tego było mało po niesamowitym boju do ostatniego gwizdka. I to dosłownie, a finalnie Legia przegrała w Opolu 1-2.
Wszak jeszcze na 106 sekund przed końcem był remis. Wówczas jednak trafieniem popisał się nie kto inny a kapitan Tygrysów czyli Felipe Deyvisson. Tym samym Brazylijczyk skompletował dublet i to tylko w drugiej połowie. Albowiem niespełna 12 minut wcześniej doprowadził do wyrównania.
Legia przegrała w Opolu
Przed tym wydarzeniem podopieczni Toniego Corredery długo bili głową w mur. Mianowicie przez sporą cześć gry po zmianie stron i przede wszystkim przez kwadrans pierwszej odsłony. Jakby nie było przecież warszawianie wyszli na prowadzenie na samym początku spotkania, gdy do siatki gospodarzy piłkę posłał Jarosław Zmijiwski.
Tym samym ekipa z Opolszczyny ma na koncie dziewięć punktów po pięciu meczach. Co na ten moment daje jej ósme miejsce w zestawieniu przy jednym spotkaniu zaległym (pełna tabela TUTAJ).
Dreman Exlabesa Opole Komprachcice – Legia Warszawa 2-1 (0-1)
Bramki: 0-1 Zmijiwski – 5., 1-1 Deyvisson – 27., 2-1 Deyvisson – 39.
Dreman: Burduja – Bugański, Szadurski, Deyvisson, Mrowiec, Blank, Pautiak, Matlęga, Kaczka, Molins, Janczak, Nico, Kosowski, Skała.
Czytaj także: Tygrysy rozbite w samej końcówce. Pogrom w Lesznie


