niedziela, 27 września, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Najważniejsze

Zarwałem noc dla „Lalki” od Netflix. Prus się w grobie nie przewraca?

Nie wiem, jak Państwo, ale ja zarwałem ze dwie noce, żeby zobaczyć serial na motywach powieści Bolesława Prusa „Lalka” pokazywany przez Netflix. To nie była miłość od pierwszego wejrzenia.

Krzysztof Ogiolda Krzysztof Ogiolda
2026-09-25
w Najważniejsze, Tylko u nas
Lalka Netflix

"Lalka" na platformie Netflix budzi skrajne emocje - fot. mat. prasowe

REKLAMA

 

Przez pierwsze dwie z sześciu części raczej się burzyłem. Wydawało mi się, że to, co zaserwował Netflix, to nie tylko nie jest moja „Lalka”, ale to nie jest także „Lalka” Prusa. Gdzieś przy trzecim odcinku dostrzegłem na początkowych napisach kluczowe dla spojrzenia na to dzieło słowa „na motywach”.

„Lalka” na Netflix – historia inna, pełna emocji

To stanowczo nie jest serial, który można oglądać zamiast lektury powieści, w wielu czytelniczych rankingach uważanej za najwybitniejszą w historii polskiej literatury. Paweł Maślona i jego dobrze grający aktorzy opowiadają inną historię. Pełną emocji, namiętności, cynizmu, uczuciowych i moralnych wyborów.

Pierwowzór traktują na tyle lekko, że w różnych fragmentach filmu Warszawę „gra” Wrocław. Dodają nowe postaci, nowe wątki (muszę przywołać całą siłę woli, by nie zdradzić zakończenia). Inne mocno przekształcają.

Czasem z zyskiem. Izabela Łęcka jest w interpretacji Sandry Drzymalskiej może najciekawsza ze wszystkich w dziejach polskiego kina. Ale kto żywo pamięta „Lalkę” Hasa i Bera gotów płakać po ciepłym starym subiekcie w interpretacji Fijewskiego i Pawlika.

Nie wszystkie serialowe uwspółcześnienia, jakie ma „Lalka” na Netflix, przyjmuję tak samo. Choćby to, że jego bohaterowie w XIX-wiecznych kostiumach przeklinają równie chętnie i soczyście jak wielu Polaków dzisiaj. To mało prawdopodobne. Także dlatego, że część tych grubych słów przyniosła do Polski dopiero Armia Czerwona.

Ale nie chcę wchodzić w spory, który serial lub film jest lepszy, albo czy telewizyjna interpretacja może konkurować z książką. Nie mam ochoty naśladować kozy z anegdoty, która żując taśmę filmową mruczy pod nosem, że powieść była lepsza.

Spór o „Lalkę” to dobry spór

Za coś dobrego uważam, że za sprawą produkcji platformy Netflix Polacy się dziś o „Lalkę” spierają. Nie tylko dlatego, że część z nich pewnie przy tym do lektury Prusa wróci. Ważniejsze jest to, że sztukę – film z pewnością nią jest – uważamy ciągle za ważny i poważny powód do dyskusji.

Pamiętam dobrze, choć byłem wtedy dzieckiem, narodowe spory o obsadę głównych bohaterów „Potopu”. Daniel Olbrychski gotów był zrezygnować z roli pod wpływem gestu pasażerów tramwaju, którzy wysiedli z pojazdu, żeby „nie jechać z tym skur…, który chce zagrać Kmicica”. Do rezygnacji z rezygnacji namówił go sam Kirk Douglas zachwycony, że w Polsce ludzie spierają się o interpretację filmowej postaci, kiedy jej jeszcze nie ma. Olbrychski ostatecznie wygrał, bo dla dwóch pokoleń Polaków Kmicic ma jego twarz i to się już chyba nie zmieni. To doświadczenie każe na nasze „lalkowe” dyskusje spojrzeć z trochę większym dystansem.

Namawia nas do tego na platformie X Donald Tusk, radząc byśmy się w sporach o film nie pozabijali. To obniżenie tonu przydałoby się Polakom w ogóle. Skakanie sobie do oczu stało się częścią narodowego charakterku. Obojętnie, czy dyskutujemy – zwłaszcza w sieci – o dietach, wychowaniu czy światopoglądzie.

Uspokójmy się. I wybierzmy się do kina. Mamy „Lalkę” na Netflix, a do premiery „Lalki” w reżyserii Macieja Kawalskiego już mniej niż tydzień.

Czytaj też: Prezentacja UNI Opole przed nowym sezonem

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie

Tags: Donald Tuskkulturakultura opole
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • zaginiony 17-latek w Opolu

    Tragiczny finał poszukiwań nastolatka z Opola. Policjanci znaleźli jego ciało

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nagła zmiana we władzach UO. Prorektor odwołany z funkcji

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nastolatki zrobiły sobie skatepark w kościele! Proboszcz załamuje ręce

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Matcha, kawa i moda – nowy lokal w centrum Opola

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Śmiertelny wypadek w Olszowej. Motorem jechał egzorcysta

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025