niedziela, 6 września, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Sport

Koniec sezonu w 4 lidze. Emocje po sam finisz w Walcach i Domaszkowicach

Choć walka o punkty w BS Leśnica 4 Opolska zakończyła się 1 czerwca to dla dwóch ekip nie był to koniec sezonu. Musiały bowiem grać baraże o utrzymanie z przedstawicielami klasy okręgowej. Nie udało się to piłkarzom z Domaszkowic, z kolei po karnych rywala odprawił LZS Walce.

Łukasz Baliński Łukasz Baliński
2024-06-12
w Region, Sport
Koniec sezonu w 4 lidze. Wiemy już wszystko

Piłkarze z Domaszkowic (pomarańczowo-czarne stroje) nie zdołali się utrzymać w 4 lidze . Fot. Barbara Cyganiuk

REKLAMA

Koniec sezonu w 4 lidze

Przedstawiciele pierwszej z wymienionych drużyn w dwumeczu ze Śląskiem Łubniany przegrali bowiem dwukrotnie. Najpierw ulegli na boisku rywala 1-2, a później u siebie 2-4 i po roku wracają do „okręgówki”. Z kolei w dwumeczu między LZS-em Walce a Czarnymi Otmuchów gole nie padły w żadnym z pojedynków i do wyłonienia tego kto w przyszłym sezonie zagra poziom wyżej potrzebne były rzuty karne. Tu również nie zabrakło kompletu emocji, albowiem potrzebnych było 11 serii! Ostatecznie zwycięsko z tego wyszli gracze spod Krapkowic, w czym niemała zasługa bramkarza Amina Stitou.

  • LZS Domaszkowice – Śląsk Łubniany 2-4 (2-2)
    Bramki: 0-1 Miroszka – 5., 1-1 Bajor – 6., 1-2 Rychlica – 14., 2-2 Bajor – 45+4, 2-3 Miroszka – 56., 2-4 Cieśliński – 71.
  • LZS Walce – Czarni Otmuchów 0-0 (0-0, 0-0), karne 9-8
W Domaszkowicach nie brakowało emocji, goli i widzów na trybunach. Fot. Barbara Cyganiuk.

Walka o utrzymanie

Tym samym baraże były doskonałym zwieńczenie emocji, jakie mieliśmy na dole tabeli do samego końca zmagań (pełne zestawienie TUTAJ). Co prawda jeden spadkowicz był znany dawno, bo outsider z Prudnika z 30 meczów nie przegrał tylko jednego. Za to w MKS-ie Gogolin długo trzymano kciuki za występujący szczebel wyżej LZS Starowice.

Gdy jednak okazało się, że team spod Grodkowa po roku spadnie z 3. ligi, to i tam trzeba było powoli oswajać się z degradacją. Warto przy tym zauważyć, że relegowane zostały dwa zespoły, które przeszły ogromne rewolucje kadrowe. Gogolinianie przed sezonem, choć raczej nie ze swojej winy, a prudniczanie na półmetku, gdzie zimą zagrano va banque i zaufano graczom z niższych lig.

W związku z tym, że przez większą część sezonu duet ten mocno odstawał od reszty, to w dolnej połowie tabeli znacznie bardziej rozpalała walka o uniknięcie baraży. A te jeszcze w kwietniu groziły paru ekipom. Powoli ta liczba zaczęła się zmniejszać, zwłaszcza, gdy pewnym stały się baraże dla LZS-u Domaszkowice. Tym samym w ostatniej kolejce „jedynie” LZS Walce i Odra II Opole stoczyły korespondencyjny bój o to, by pozbyć się tego brzemienia. I choć oba zespoły przegrały swoje mecze, to dodatkowych bojów uniknęły rezerwy pierwszej siły regionu, kończąc sezon z punktem więcej na koncie.

Podopieczni Łukasza Kabaszyna przeżyli przy tym nawet mały dramat, bo gdyby choć zremisowali z Ruchem Zdzieszowice, na co się długo zanosiło, także w doliczonych czasie gry, to byliby już pewni utrzymania.

… i o awans

Przypomnijmy, iż na górze finisz dostarczył niesamowitych emocji. Gdy zaczynała się przedostatnia kolejka, stawce przewodzili piłkarze Małejpanwi Ozimek. Jakby nie było też dwa tygodnie wcześnie wygrali zaległy pojedynek z Po-Ra-Wiem Większyce i odzyskali pozycję lidera. Wydawało się więc, że już jej nie oddadzą. Niestety, w 29. serii przegrali mecz na szczycie i to u siebie z KS-em iPrime Bogacica. Goście mieli wtedy jeszcze matematyczne szanse na awans. Ale by je przedłużyć, nie tylko musieli zwyciężyć, ale i liczyć na to, że wiceliderzy z Brzegu co najwyżej zremisują w Prudniku z Pogonią.

Szybko stało się to nierealne, bo już do przerwy było 5-0 dla Stali, a ostatecznie skończyło się pogromem outsidera 13-1. Niemniej, żółto-niebiescy grali dla siebie i rozmiar zwycięstwa się nie liczył. Liczyło się to, że do niego doszło, a przy tym swój mecz przegrał team z Ozimka. Co oznaczało, że ich los był już tyko w ich rękach i nogach… i szansy tej nie zmarnowali. W ostatniej kolejce bowiem pewnie ograli wspomniane Po-Ra-Wie.

– Wiedzieliśmy od początku, że tutaj jeden mecz może zaważyć o wszystkim i tak się stało – zauważa Wojciech Scisło, trener Małejpanwi. – Niemniej rozczarowanie i ból są jeszcze większe, kiedy jest się tak blisko celu. Trzeba jednak po męsku przyjąć to na klatę, ochłonąć i wrócić do pracy silniejszym, tak, żeby szukać możliwości gry o awans w kolejnym sezonie. Na pocieszenie powiem, że nie takie drużyny jak my i w nie takich okolicznościach przegrywały jeszcze ważniejsze rozgrywki. Takie jest piękno i okrucieństwo sportu, a my teraz poznaliśmy tą drugą stronę.

Sporo ekip „na spokojnie”

Tym samym triumfował faworyt rozgrywek, wszak ostatnimi laty 3. liga w Brzegu była czymś normalnym. Trzeba jednak przyznać, że podopieczni Pawła Schmidta mieli sporo szczęścia. Swoją drogą, trochę złocistego trunku w ramach podziękowań z Brzegu do Bogacicy powinno popłynąć. Niemniej podium ligi wyraźnie odstawało od reszty. Nie tylko pod względem liczby punktów, ale i zdobytych czy straconych bramek.

Niezagrożenie czwarte miejsce zajął Ruchem Zdzieszowice (62 pkt). Podobnie, jak piąte PPO Piast Strzelce Opolskie (49). Przede wszystkim w przypadku tej drugiej drużyny można napisać, iż zrobiła wynik zdecydowanie ponad stan. I była jednym z największych zaskoczeń, szczególnie wiosny. Za to śmiało można byłoby się przyczepić do Fortuny Głogówek (głównie za rewanże, podczas której ugrała tylko 19 pkt, a łącznie 47) i Polonii Nysa (44), które ambicje mają znacznie większe niż szósta i siódma lokata. Za to zadowoleni powinni być za pewny środek tabeli w Polonii Karłowice i Protec Victorii Chróścice. Pod nimi z kolei dwójka Po-Ra-Wie Większyce i LZS Piotrówka. To zespoły, które pokazywały, że stać je na coś więcej, niż długotrwałe oglądanie się za siebie w kwestii uniknięcia baraży… Ale tak naprawdę mogły przestać to robić dopiero tuż przed końcem sezonu.

Czytaj także: Rolnik Głogówek już bez szans na utrzymanie w 2 lidze!

Tags: 4 liga4 liga opolskaPiłka nożna
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • jezioro otmuchowskie

    To jezioro zaczęło powstawać sto lat temu. „Zatopiono tylko jedną wieś”

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Przełom w śledztwie. Policja ujęła podejrzewanego o morderstwo w Kędzierzynie-Koźlu

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Śluby po nowemu: Wszędzie, byle nie przed ołtarzem

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Zasłabła za kierownicą Audi i uderzyła w Skodę. Trzy osoby w szpitalu

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Padre Guilherme porwał Opole! Kilkanaście tysięcy osób bawiło się na stadionie

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025