niedziela, 16 sierpnia, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Region

„Imieniny” Domu Nadziei w Dylakach. To miejsce daje nowe życie

Mieszkańcy domu, wolontariusze i przyjaciele zebrali się na patronalnej uroczystości w piątek 7 czerwca. Mszy św. przewodniczył bp Rudolf Pierskała.

Krzysztof Ogiolda Krzysztof Ogiolda
2024-06-08
w Region
Dom Nadziei w Dylakach
REKLAMA

Diecezja opolska prowadzi dwa Domy Nadziei z myślą o ubogich i bezdomnych. W Opolu mogą oni liczyć na jedzenie, leki, pomoc prawną, psychologiczną, duchową i wsparcie przy załatwianiu spraw urzędowych.

Natomiast Dom Nadziei w Dylakach jest dla tych, którzy podjęli decyzję, że chcą zacząć nowe życie. Skorzystali z terapii i starają się wyjść z bezdomności. W ciągu dwóch lat – tak długo dom działa – przebywało tu 30 osób. Część z nich przeszła już „na swoje”. Zdarzały się też powroty do nałogu alkoholowego i bezdomności. Obecnie mieszkają tu i tworzą wspólnotę siostry Aldona (jałmużnik biskupa opolskiego), Jordana oraz Rafaela i siedem osób wychodzących z bezdomności.

Dom Nadziei w Dylakach – mieszkańcy mówią, jak zmieniło się ich życie

– Moje spotkanie z Domem Nadziei zaczęło się w sąsiedztwie „Solarisa” w Opolu – mówi pan Mikołaj z Ukrainy.

– Mieszkałem tam półtora roku na chodniku. Tam jadłem, spałem itd. Dopóki nie spotkałem ludzi z „Zupy w Opolu” i sióstr Aldony i Jordany. Po koronawirusie miałem ogromne kłopoty z chodzeniem. Mogłem robić najwyżej po parędziesiąt metrów i to trzymając się ściany. Z ich pomocą trafiłem na rehabilitację. Mieszkam w Domu w Dylakach. W miejscowym domu opieki pracuję jako pomocnik kucharza. Mam tu dobre serca ludzi, ciszę, spokój, ptaki śpiewają. Bardzo się cieszę z tego życia. Gdyby tego domu nie było, mieszkałbym dalej na betonie w środku miasta.

– Trochę mi się w życiu nie poukładało – przyznaje pan Andrzej, inny mieszkaniec domu w Dylakach. – Wpadłem w alkohol, nie płaciłem miastu czynszu. W końcu straciłem mieszkanie. Przychodziłem do opolskiego Domu Nadziei. Zanim przyjechałem tutaj, odbyłem w Branicach terapię pomagającą wyjść z uzależnień. Pomagam w ogrodzie i w domu. Ale też chodzę do pracy – przycinam krzewy, żywopłoty, koszę trawę. Zaczynam pomału stawać na nogi. To jest moje nowe życie.

30 osób w ciągu dwóch lat

Okazją do wspólnej modlitwy, a po mszy św. spotkania mieszkańców, wolontariuszy i gości przy bigosie, cieście i rozmowach w ogrodzie Domu Nadziei była uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa.

– Ten dom był kiedyś klasztorem sióstr sercanek – wyjaśnia siostra Aldona. – Toteż kiedy dwa lata temu w czerwcu został poświęcony jako dom nadziei – w czerwcu – otrzymał patronat Serca Pana Jezusa. Życie tu jest dynamiczne. Wkrótce jeden z naszych mieszkańców, Tomasz, będzie się przenosił do samodzielnego życia. Był u nas półtora roku. Dwóch naszych mieszkańców zmarło. Rozpoczynając, nie miałam jakiegoś swojego wyobrażenia Domów Nadziei. Ani w Opolu, ani w Dylakach. Czuję się prowadzona przez Pana Boga i tak to traktuję. Każdy człowiek jest dla nas nauczycielem. Każdy jest inny, każdy wnosi swoją wrażliwość. W tym miejscu potrzebna jest duża otwartość i elastyczność. Staramy się dawać ją sobie nawzajem.

– Dzisiaj uroczystość odpustowa, patronalna. Można powiedzieć imieniny tego domu – mówił w kazaniu bp Rudolf Pierskała.

– Wasza obecność jest dla tego domu prezentem. Wzywam Bożego błogosławieństwa, byście mieli tutaj doświadczenie domu. Ono jest bardzo ważne. Jeśli mamy takie doświadczenie, że dzieci, rodzice i dziadkowie żyli w dobrych relacjach i we wzajemnej miłości, to mieliśmy doświadczenie domu. Taki dom jest czymś świętym, bo tam, gdzie ludzie kochają siebie nawzajem i Boga, tam jest Kościół domowy. Ta jest szczęście. Taką rolę ma spełniać także ten dom w Dylakach, by ci, co do niego zapukają, doświadczyli prawdziwej domowości.

Biskup Pierskała w czasie liturgii w ogrodzie Domu Nadziei poświęcił figurę Dobrego Pasterza.

Czytaj też: Komisja Duszpasterstwa KEP w Głębinowie m.in. o handlu w niedziele

Tags: Diecezja OpolskaKościół Opolskie
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • La Barceloneta w Opolu

    Nowa kawiarnia na Zaodrzu. To owoc miłości do Hiszpanii

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Jeden manewr i 35 punktów karnych. Kierująca Mercedesem nie przyjęła mandatu

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Pierwszy taki wyrok w Polsce! Mama Franka wygrała z Fundacją Pro Prawo do Życia

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Pierwsze takie zaćmienie słońca od 27 lat. Gdzie je obserwować?

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Obecny węzeł Opole Zachód na autostradzie A4 przejdzie do historii

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025