środa, 14 października, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Najważniejsze

Sołtyska stawia czoło grupce młodzieży. „Krzyczeli, że spalą samochody i dom”

Groźby podpalenia, antyukraińskie okrzyki oraz rzucanie petard pod domy i samochody. Sołtyska Górek pod Opolem alarmuje, że grupa nastolatków od miesięcy uprzykrza życie mieszkańcom wsi. Justyna Szmechta długo sama próbowała rozwiązać ten problem, teraz apeluje do rodziców o reakcję i większą kontrolę nad dziećmi. Zanim wydarzy się coś naprawdę poważnego.

Łukasz Baliński Łukasz Baliński
2026-10-14
w Najważniejsze
incydenty w Górkach

Kadr z filmu, na którym widać eksplozję petardy wrzuconej na podwórko. Sołtyska Górek stara się walczyć z ekscesami młodzieży.

REKLAMA

 

Pierwsze sygnały o tym, że w Górkach mają miejsce niepokojące incydenty, dotarły do Justyny Szmechty blisko rok temu. Jak relacjonuje pani sołtys, o pomoc poprosił ją wtedy jeden z mieszkających we wsi obywateli Ukrainy.

– Zwrócił się do mnie, bo ktoś rzucał petardy na jego podwórko – tłumaczy. – Ma małe dzieci i chciał, żebym porozmawiała z młodzieżą, która spotyka się na wiejskim boisku. Zrobiłam to i przez jakiś czas był spokój. Ostatnio jednak podobne sytuacje znów zaczęły się powtarzać.

„Krzyczeli, że spalą samochody i dom”

Niepokojący incydent miał wydarzyć się również pod koniec września podczas jednej z lokalnych imprez. Według relacji sołtyski grupa uczniów starszych klas szkoły podstawowej obrała sobie za cel dom zamieszkiwany przez pracowników z Ukrainy.

– Krzyczeli, że spalą samochody i dom, a także: „Won na Ukrainę!” – relacjonuje Justyna Szmechta.

Podkreśla, że osoby, wobec których była kierowana ta agresja, same zwróciły się do niej z prośbą o interwencję.

– Nie szukały konfrontacji – podkreśla sołtyska Górek. – Chciały jedynie, żeby ktoś zareagował i porozmawiał z młodzieżą. To spokojni ludzie, ciężko pracujący na budowach. Nigdy nie było z nimi żadnych problemów.

Sołtyska przyznaje, że rozmawiała z grupą liczącą około siedmiu chłopców. Ostrzegła ich przed konsekwencjami podobnych zachowań i możliwością wezwania policji. Jak tłumaczy, zależało jej na zażegnaniu konfliktu bez angażowania służb.

Incydenty w Górkach. Ofiarami nie tylko mieszkańcy z Ukrainy

Z relacji Justyny Szmechty wynika, że problem nie dotyczy wyłącznie osób pochodzących z Ukrainy. Wcześniej dochodziło również do niszczenia mienia należącego do lokalnej społeczności. Jednym z przykładów ma być uszkodzenie toalety przy kościele, wyremontowanej społecznie i oddanej do użytku niedługo wcześniej.

Ostatni incydent zarejestrował monitoring na terenie nowego osiedla. Na nagraniu widać petardę rzuconą w pobliżu zaparkowanego samochodu. Film trafił do mediów społecznościowych, opublikowała go sama sołtyska.

Jak wyjaśnia, zależało jej przede wszystkim na zwróceniu uwagi rodziców na problem. Nie wszyscy sprawcy tych agresywnych i chuligańskich czynów pozostali obojętni na krytykę. Według Szmechty dwóch chłopców przyszło do niej, by przeprosić za swoje zachowanie i zapewnić, że podobne sytuacje nie będą się powtarzać.

– Skoro dwoje dzieci potrafiło przyjść i szczerze przeprosić, to znaczy, że można do nich dotrzeć – podkreśla pani sołtys.

Na razie nie ma pewności, czy za wszystkimi incydentami stoją te same osoby. Zdaniem Justyny Szmechty, w sprawę agresywnych i chuligańskich zachowań może być zaangażowana młodzież z kilku okolicznych miejscowości, a skład grupy zmienia się w zależności od czasu i sytuacji.

– Dzieciom z Górek najbardziej się oberwało, ale w komentarzach pod moim wpisem pojawiały się informacje, że podobne zdarzenia miały miejsce także w Złotnikach – mówi pani sołtys.

Incydenty w Górkach. Sołtyska apeluje do rodziców

Publikacja nagrania nie była pierwszą próbą rozwiązania problemu. Jak przyznaje Justyna Szmechta, początkowo chciała porozmawiać z dyrekcją szkoły i wyjaśnić sprawę bez nagłaśniania jej w internecie. Na publiczny apel zdecydowała się dopiero wtedy, gdy podobne incydenty w Górkach zaczęły się powtarzać.

Liczy, że informacja dotrze do rodziców, którzy nie zawsze wiedzą, jak ich dzieci zachowują się poza domem. Jak zaznacza, reakcje dorosłych bywają różne. W przeszłości usłyszała nawet, że nie powinna ingerować w wychowanie cudzego dziecka.

Jej zdaniem warto interesować się tym, gdzie młodzi ludzie spędzają czas, zwłaszcza podczas lokalnych imprez. Podkreśla jednak, że nie chce nikogo z góry przekreślać.

– Wierzę, że rozmowa, uświadomienie konsekwencji i przyznanie się do błędu mogą wiele zmienić – zaznacza.

Policja: Nie było zgłoszeń

O incydenty w Górkach zapytaliśmy również Komendę Miejską Policji w Opolu. Jej rzecznik zweryfikował informacje i powiedział „O!Polskiej”, że funkcjonariusze nie otrzymali dotąd formalnych zawiadomień dotyczących opisywanych zdarzeń.

– Musimy mieć zgłoszenie i podstawę prawną do działania – podkreśla Przemysław Kędzior, rzecznik prasowy KMP w Opolu. – Policja nie odnotowała też innych interwencji o podobnym charakterze, które można byłoby bezpośrednio powiązać z opisywanymi sytuacjami.

Sama sołtyska przyznaje, że nie wszystkie incydenty w Górkach były zgłaszane służbom. W przypadku sytuacji związanej z mieszkańcami z Ukrainy najpierw próbowała rozwiązać problem polubownie. Obawiała się, że formalne postępowanie dodatkowo obciąży osoby już i tak zestresowane całą sytuacją.

Jak dodaje, mieszkańcy osiedla, na którym monitoring zarejestrował rzucanie petardami, rozważali zawiadomienie policji. Nie ma jednak informacji, czy ostatecznie zdecydowali się na taki krok.

Incydenty w Górkach. Co na to szkoły i władze gminy?

O problemie miały zostać poinformowane szkoły, do których uczęszczają chłopcy. Jak ustaliliśmy, przynajmniej do wtorkowego południa żadna z placówek nie miała wiedzy o opisywanych zdarzeniach. Nie doszło również do rozmów z władzami gminy, które nie kontaktowały się w tej sprawie z sołtyską.

– Przede wszystkim byłbym daleki od twierdzenia, że są to zachowania wymierzone wyłącznie w obcokrajowców, bo dotyczyły one różnych mieszkańców Górek – przekonuje Krzysztof Cebula, burmistrz gminy Prószków, w skład której wchodzi sołectwo Górki. – Niemniej są absolutnie naganne i nie mają żadnego poparcia społecznego. Mieszkańcy zareagowali oburzeniem, na tę grupę młodzieży spadła fala krytyki, a część nastolatków przeprosiła. Sytuacja została uspokojona.

Niewykluczone, że na postawę dwóch chłopców, którzy później przeprosili za swoje zachowanie, wpłynęła wizyta żołnierzy w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Złotnikach. Obaj uczęszczają do tej placówki.

Żołnierze rozmawiali z uczniami o bezpieczeństwie oraz konsekwencjach niewłaściwych zachowań.

– W szkole odbyło się też spotkanie z wychowawcami na ten temat. Nie jesteśmy obojętni na jakiekolwiek zgłaszane problemy dotyczące naszych uczniów – mówi Maria Chudala, dyrektorka placówki.

Do tej samej szkoły uczęszcza również piętnastolatek, który w minioną sobotę miał opublikować w zamkniętej grupie zdjęcie przedstawiające go w kominiarce i z maczetą.

– Odwiedzili go policjanci i porozmawiali zarówno z nim, jak i jego ojcem. Powiedział, że był to głupi żart, którego bardzo żałuje, i że nie planował eskalować sytuacji – mówi Przemysław Kędzior.

Czytaj także: Szokujące ustalenia śledczych ws. zbrodni w Kadłubie. „Szukał rozgłosu”

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „Opolska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Tags: policjaPolicja OpolePrószkówUkraina
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • Na Krakowskiej w Opolu menele

    Na głównym deptaku to nie mieszkańcy, tylko menele czują się jak u siebie…

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Śmierć za zdjęcia. Oskarżeni przerzucają się odpowiedzialnością

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • 15-latka dotkliwie pogryziona przez psa. Ma rany głowy i szyi

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nożownik w szkole w Opolu. 59-latek podał się za przedstawiciela handlowego

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Przeniosą fabrykę z Niemiec do Opola. Amerykanie mieli zwalniać, a będą zatrudniać

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025