Zagrają w strefie III i co ważne tym razem do zmagań zgłosiło się regulaminowo osiem zespołów. Poza naszymi będą cztery drużyny z Dolnego Śląska, mianowicie: Akademia Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice, Polonia Bielany Wrocławskie, Śląsk II Futsal Wrocław i UKS Gminy Miękinia oraz duet województwa śląskiego Carbo Gliwice i Górnik Sosnowiec.
Omawiana kampania rozpocznie się 26 października, a zakończy 7 grudnia. Do gry zainteresowani powrócą 18 stycznia, natomiast rywalizacja dobiegnie końca w połowie marca. Wówczas to najlepsza ekipa uzyska awans na zaplecze elity, natomiast dwie najgorsze spadną do lig wojewódzkich. Do derbów Opolszczyzny dojdzie 2 listopada i na początku lutego.
Futsaliści Gredaru Bongo…
– Przyznam szczerze, że dawno nie przeżyłem, o ile w ogóle, takich przygotowań do sezonu. Od samego początku towarzyszy nam niesamowity pech. Kontuzja goni kontuzję. Niby w kadrze mamy ponad 20 zawodników, ale do gry na pierwszy mecz może będzie połowa z nich – nie kryje Michał Winsze, prezes Gredaru Bongo. – Ciężko zatem powiedzieć czego się po nas można spodziewać. Na pewno nie poddamy się. Zobaczymy na którym miejscu będziemy jak wróci większość chłopaków. Wtedy pomyślimy czy walczymy o coś więcej, np. o awans. Chcieliśmy podjąć rękawice w tej kwestii, bo udało się zmontować fajny skład. Na razie jednak za wcześnie na to by o tym mówić.
I już pierwszy rzut oka na kadrę pokazuje, że Marcin Raczkowski, który przejął drużynę, miałby do dyspozycji paru ciekawych futsalowców. Jak choćby nowi ze sporą przeszłością w elicie, tak żeby wymienić Janusza Fabijaniaka, Stefana Karnatowskiego czy Adama Kroka.
Co ważne po paru latach przerwy Bongo wraca do macierzy. Wszak ostatnio jako gospodarz grał w Krapkowicach czy Niemodlinie. Teraz swoje mecze rozgrywać będzie w Opolu, a pisząc ściślej to w hali przy ul. Kowalskiej.
…i Dremana II zaczynają sezon w 2. lidze
Konkretnych celów nie ma także w drugim zespole Dremana. Ten ma być przedłużeniem pierwszego, ale też głównie miejscem w którym rozwijać by się miała najzdolniejsza młodzież klubu. Nią bowiem będą „stali” podopieczni Wadima Iwanowa.
– Do tego projektu podchodzimy bardzo poważnie, bo chłopaki z drużyn juniorskich, nie mają za bardzo możliwości rywalizowania z innymi zespołami, nie licząc młodzieżowych mistrzostw Polski, a te odbywają się właściwie jedynie od listopada do lutego. To ma być też takie zaplecze pierwszej drużyny, żeby ci zawodnicy, którzy mają tam docelowo trafić, jak i ci, którzy grają w niej mniej, mogli ten rytm meczowy zachować – wyjaśnia członek zarządu klubu Karol Jurkiewicz.
Nie kryje przy tym, iż włodarze Dremana nie mają ambicji grać w tym przypadku o awans na zaplecze ekstraklasy, bo „to wiąże się z ogromnymi kosztami”, ale też i rywalizacja dwa poziomy niżej nie da zawodnikom tyle, co właśnie występy w 2. lidze.
– To już jest całkiem fajny poziom, grają zespoły z różnych województw, więc jest i prestiż. Widzimy w tym też szansę tzw. zbudowania futsalistów, którzy będą stopniowo wchodzili w treningi pierwszej drużyny i dostawali szansę w meczach ligowych na najwyższym szczeblu.
Czytaj także: Podium Pucharu Europy dla opolskiego strzelca




