O tym, że złodzieje kradli paliwo na terenie powiatu prudnickiego było wiadomo od lutego do maja. Prudniccy policjanci otrzymywali informacje o kradzieżach paliwa ze stacji benzynowych na terenie powiatu.
Kradli paliwo na terenie powiatu prudnickiego
Mundurowi ustalili, że sposób działania przy każdej z kradzieży był niemal identyczny. Po śledztwie policji, wiadomo było, że mężczyźni posługują się skradzionymi wcześniej polskimi tablicami rejestracyjnymi.
– Po zatankowaniu szybko uciekają sprzed dystrybutorów bez zapłacenia za paliwo – informuje st. asp. Andrzej Spyrka z Komendy Powiatowej Policji w Prudniku.
Okazało się również, że kierunek, w którym uciekają mężczyźni ze stacji benzynowych, jest podobny.
– Były to zawsze drogi prowadzące na przejście graniczne z Czechami – dodaje st. asp. Andrzej Spyrka.
Mężczyźni zarejestrowani na monitoringach byli ci sami, jednak samochody były różne, co budziło wątpliwości.
Mundurowi wytypowali do tej sprawy trzech mieszkańców Czech: dwóch 20-latków i jeden 22-latek.
Mechanik wymyślił przekręt na kradzież paliwa
– Okazało się, że starszy z mężczyzn pracuje jako mechanik samochodowy. Do kradzieży używał samochodów swoich klientów. Policjanci zabezpieczyli jeden z takich pojazdów. Gdy klient w Czechach upomniał się o swoje auto, wówczas cała trójka karnie stawiła się prudnickiej komendzie, gdzie usłyszeli zarzuty – przekazuje prudnicka policja.
Podsumowując policjanci udowodnili młodym Czechom sześć takich kradzieży. Teraz zatrzymani odpowiedzą za używanie tablic rejestracyjnych nieprzepisanych do pojazdu oraz kradzieży paliwa. Za takie przestępstwa grozi im do 5 lat więzienia.
Czytaj też: Krapkowiczanin jechał ponad dwa razy szybciej niż to dozwolone. To nie pierwszy jego wybryk
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania



