Jakiś czas temu na kilkunastu drzewach przy bulwarze nad Odrą pojawiły się numery wykonane pomarańczową farbą w sprayu.
– Najpewniej chodzi o wycinki – komentuje pan Sebastian z Opola. – Po tych oznaczonych drzewach widać, że są suche i brakuje im liści. Jedno drzewo obrosło bluszczem.
Mariusz Chałupnik, rzecznik MZD, potwierdza, że celem znakowania było wskazanie które drzewa są przeznaczone do wycinki. Ostatecznie pracownicy jednostki podczas kontroli wytypowali do tego 13 drzew.
– Powodem jest zły stan zdrowotny drzew, ich obumieranie i zamieranie. To z kolei stanowi bezpośrednie zagrożenie dla ludzi i mienia – argumentuje.

MZD wystąpił do ratusza o pozytywną opinię w sprawie planowanych cięć. Zgodę musi wydać jeszcze Urząd Marszałkowski w Opolu.
Kiedy taka decyzja może się pojawić? Od urzędników słyszymy, że może to zająć do pół roku. To również od organu wydającego opinię o wycince należy decyzja, czy konieczne są nasadzenia zastępcze, a jeśli tak, to jak liczne i jakich gatunków roślin.
Na razie decyzji nie ma, ale wycinka najpewniej nastąpi późną jesienią lub zimą.

Czytaj także: Nowy parking w centrum Opola zamiast „czołgowiska”. Jest cennik
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania




