środa, 5 sierpnia, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Tylko u nas

Przeszła pionierską operację. Po walce z rakiem przyszła walka z hejtem

Lekarze uratowali życie Małgorzacie Bok z gminy Jemielnica. Przeszła autotransplantację wątroby połączoną z resekcją guza. To była pierwsza taka operacja w Polsce i tym samym milowy krok w leczeniu nowotworów wątroby.

Grzegorz Gasz Grzegorz Gasz
2026-04-02
w Najważniejsze, Opole, Region, Tylko u nas
autotransplantacja wątroby

Pani Małgorzata to pierwsza pacjentka w Polsce, która przeszła taki zabieg - fot. archiwum prywatne

REKLAMA

 

Zanim odbyła się pionierska autotransplantacja wątroby z resekcją ex situ, w ubiegłym roku pojawił się – jak się wydawało – zwykły problem. Pani Małgorzata czuła ból promieniujący pod żebra. Udała się po pomoc, a młoda lekarka nie zbagatelizowała jej stanu. Wysłała kobietę na badania krwi i USG. Były też na próby wątrobowe, a później tomografia i rezonans magnetyczny.

Podczas badań lekarze wykryli zmianę. Kolejnym krokiem miała być biopsja, ale ostatecznie do niej nie doszło. Były kolejne tomografie i rezonanse. A 19 grudnia diagnoza: rak – a konkretnie nowotwór wątrobowokomórkowy.

– Poczułam, jakby ktoś strzelił mi w twarz. Święta i taki prezent… – wspomina pani Małgorzata. – Przez dwie godziny siedziałam w przychodni i płakałam.

Na szczęście mieszkanka Bokowego nie była sama. Wspierała ją rodzina, znajomi i sąsiedzi. Słyszała, że ma dla kogo walczyć.

– To dało mi taką energię, że lekarze przed operacją nie mogli uwierzyć, że jestem tak zrelaksowana i wypoczęta. Spokojnie przespałam całą noc poprzedzającą zabieg – opowiada pani Małgorzata.

Ale zanim doszło do zabiegu, były kolejne konsultacje. W Opolu pani Małgorzata miała przejść chemioterapię, by zmniejszyć guza. Potem była wysłana na onkologię w Gliwicach, by skonsultować możliwości leczenia. Ale tam ostatecznie nie podjęli się operacji. Guz naciekał już na dwa płaty wątroby i żyłę wrotną. Lekarze uznali, że ryzyko jest zbyt duże.

Autotransplantacja wątroby – nowatorska operacja w Warszawie

Kolejnym przystankiem był Szpital Uniwersytecki przy ul. Banacha w Warszawie. Autotransplantacja wątroby z resekcją ex situ rozpoczęła się tam 10 lutego 2026 roku.

– To jedna z najbardziej zaawansowanych technik w tzw. „ekstremalnej chirurgii wątroby” – tłumaczy Jarosław Kulczycki z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. – W uproszczeniu polega na czasowym wyjęciu wątroby, wykonaniu precyzyjnej resekcji guza w warunkach „bezkrwawego pola” i kontrolowanej hipotermii, a następnie ponownym wszczepieniu narządu temu samemu pacjentowi

– Pozwala to na radykalne leczenie guzów o złożonym anatomicznie umiejscowieniu, często z zajęciem lub bliskim sąsiedztwem kluczowych struktur naczyniowych, które w standardowych warunkach operacyjnych są trudne lub niemożliwe do bezpiecznego usunięcia – dodaje.

Zabieg trwał 11 godzin. Blisko połowę tego czasu wątroba pani Małgorzaty była poza jej organizmem. Jak zauważa prof. Michał Grąt, który prowadził operację, to zabieg z pogranicza chirurgii onkologicznej i transplantacyjnej.

autotransplantacja wątroby 2
Autotransplantacja wątroby – przebieg operacji.

– Dzięki tej metodzie możemy zaoferować radykalne leczenie pacjentów, którzy nie mogą zostać zakwalifikowani do przeszczepienia wątroby od zmarłego dawcy, a klasyczna resekcja jest niemożliwa – podkreśla.

Autotransplantacja wątroby z resekcją ex situ odbyła się pod kierownictwem prof. Michała Grąta. Wykonał zabieg w asyście:

  • dr. Konrada Kobrynia,
  • dr. hab. Wacława Hołowko,
  • dr. Pawła Rykowskiego,
  • dr. Piotra Cyrana,
  • anestezjologa dr Marty Dec
  • pielęgniarek Anny Wąsik, Beaty Zdanowskiej, Karoliny Kuleszy i Aleksandry Grommunt.

– Międzynarodowe doniesienia wskazują, że w starannie dobranych przypadkach techniki ex situ mogą zapewniać akceptowalne ryzyko okołooperacyjne i realną szansę na dłuższe przeżycie, zwłaszcza przy nowotworach pierwotnych wątroby, przy zachowaniu celu onkologicznego, jakim jest resekcja radykalna (wycięcie) – dodaje rzecznik WUM.

Warto podkreślić, że w przeciwieństwie do klasycznego przeszczepu, tego typu zabieg nie wymaga przyjmowania leków immunosupresyjnych. Do ciała pacjentki wrócił jej własny organ. Nie ma więc ryzyka jego odrzutu.

Po walce z rakiem przyszła walka z hejtem

Po tym, jak autotransplantacja wątroby z resekcją ex situ się powiodła, pani Małgorzata stała się medialną osobą. W środowisku medycznym o dokonaniach lekarzy z Warszawy zrobiło się głośno.

Nie był to jednak rozgłos wyłącznie pozytywny. Pod materiałami pojawiły się komentarze krytyczne wobec pacjentki. Padły zarzuty, że pani Małgorzata za zabieg zapłaciła prywatnie, a lekarze walczyli o nią ze względy na pieniądze.

– Spotkałam się z hejtem w sieci. Ludzie nie dowierzali, że można było przejść taki zabieg w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. A my nie jesteśmy bogaci, tylko zwykłą, przeciętną rodziną. Te zarzuty bolą – przyznaje Małgorzata Bok.

Ale pomimo hejtu czuje ulgę. Zaznacza, że lekarze zrobili wszystko, co mogli. – Nie mogę zaprzepaścić tej szansy. Dostałam drugie życie – podkreśla.

Autotransplantacja wątroby – milowy krok w polskiej onkologii

To, czego dokonali lekarze z Kliniki Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej Wątroby Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, nie jest jedynie szansą na życie dla pani Małgorzaty. To milowy krok w polskiej onkologii. Padają porównania do osiągnięcia Zbigniewa Religi i jego zespołu, który w 1985 roku dokonał pierwszego udanego przeszczepu serca w Zabrzu.

– Autotransplantacja wątroby z resekcją ex situ stanowi istotny krok w leczeniu pacjentów z zaawansowanymi guzami wątroby, które dotąd uznawano za nieresekcyjne lub niekwalifikujące się do standardowej transplantacji – zaznacza Jarosław Kulczycki w WUM.

Czytaj także: Radny Opola stracił pieniądze na walkę z rakiem. Ktoś je przywłaszczył!

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Tags: Jemielnicanaukazdrowiezdrowie Opole
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • Peweks w Opolu

    Raj dla miłośników staroci. Niewiele osób o nim wie, a jest w centrum miasta

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Koncert Padre Guilherme w Opolu przeniesiony! Nie odbędzie się przy katedrze

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Tour de Pologne 2026 w Opolu. Na tych ulicach w mieście będą utrudnienia

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Jak płacą w budżetówce? Nie tylko lekarze potrafią zarabiać lepiej od premiera

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Potańcówki latino na mieście. Wieczorne zabawy robią wrażenie

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025