Prezydent Opola poinformował o swojej decyzji w mediach społecznościowych. Arkadiusz Wiśniewski odchodzi z partii Nowa Polska. Wyjaśnił, że: „Budowa politycznego centrum wymuszała na nim polemikę z obecną koalicją rządową”.
W jego ocenie takie działania mogły osłabić obóz demokratyczny i doprowadzić do zwycięstwa radykałów w kolejnych wyborach. Arkadiusz Wiśniewski podkreślił, że „zawsze popierał silne koalicje demokratyczne, które skutecznie przeciwstawiają się populizmowi”.
Arkadiusz Wiśniewski odchodzi, Nowa Polska traci wiceprezesa
Nowa Polska powstała oficjalnie we wrześniu 2025 roku. Należał do zarządu partii, która chciała przyciągnąć do siebie osoby zawiedzione rządami obecnej koalicji oraz zniechęcone do sporów w polityce.
– Trzeba też zerwać z ostrym podziałem na linii PO – PiS. W sytuacji chaosu za naszą wschodnią granicą potrzeba uspokojenia i rozwiązywania realnych problemów Polaków, a nie wzniecania kolejnych sporów rozdzierających nasze społeczeństwo. Stawiamy na kwestie bliskie ludziom. To oświata, samorząd, ochrona zdrowia, gospodarka, bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne – wyliczał wtedy Arkadiusz Wiśniewski w rozmowie z „O!Polską”.
Informację o rezygnacji potwierdził senator Wadim Tyszkiewicz, wiceprezes formacji. Podkreślił, że jest zaskoczony nagłą decyzją. Warto dodać, że Arkadiusz Wiśniewski złożył rezygnację z członkostwa w partii Nowa Polska kilka tygodni temu, a 30 czerwca partia wybrała nowy zarząd.
Decyzja pod kątem wyborów parlamentarnych w 2027 roku?
W kuluarach słyszymy, że decyzja mogła mieć z dalszymi planami politycznymi prezydenta Opola, w tym jego relacji z Koalicją Obywatelską. W radzie miasta radni jego komitetu mają koalicję z klubem Koalicji Obywatelskiej. Robert Węgrzyn po wyborze na lidera opolskiej KO mówił o konieczności renegocjacji tej umowy, w tym stanowisku jednego z wiceprezydentów Opola dla przedstawiciela partii.
W gronie najbliższych współpracowników Arkadiusza Wiśniewskiego ostatecznie do zmian nie doszło, ale słyszymy o dalszych rozmowach pomiędzy prezydentem Opola a przedstawicielami KO, związanych m.in. z wyborami parlamentarnymi w 2027 roku.
– Jak pan prezydent złoży akces, czy to do partii, czy też w kwestii obecności na listach wyborczych, to będziemy to rozważać w gronie kierownictwa regionu – mówi Robert Węgrzyn.
– Znam też realia polityki i wiem, że włodarze dużych miast mają bezpośrednie kontakty z członkami rządu. Takie rozmowy potrafią się toczyć swoimi kanałami. Nie ulega natomiast wątpliwości, że nadchodzące wybory będą trudne i musimy brać pod uwagę różne wzmocnienia – stwierdza lider opolskiej KO.
Współpraca Piotr Guzik
Czytaj też: Szczyt NATO zmieni układ sił. Polska prawica oszalała do reszty?
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania




