Kliniczne Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii w Opolu to miejsce, w którym oprócz zwyczajnych porodów odbywają się też te bardziej skomplikowane. W tym porody wcześniaczków. Zdarzyło się już, że na świat w szpitalu przy ul. Reymonta przyszedł ważący 820 gramy Bartuś. Chłopczyk opuścił placówkę pod koniec stycznia. W szpitalu spędził 100 dni.
Okazuje się, że w Klinicznym Centrum w Opolu urodził się jeszcze mniejszy chłopczyk. To Antoś, który przychodząc na świat w Opolu ważył ledwie 620 gramów.

„Nasz synek przyszedł na świat w 29. tygodniu ciąży (…)” – napisała pani Kamila, mama Antosia. – „Był maleńki, kruchy i tak bardzo bezbronny. Dla nas, jako rodziców, był to czas ogromnego strachu, niepewności i bezsilności. Były momenty, w których trudno było uwierzyć, że wszystko dobrze się skończy” – przyznaje.
Antoś urodzony w Opolu ważył 620 gram. Uratowali go!
Pani Kamila podkreśla, że dzięki personelowi Klinicznego Centrum w Opolu wiara w to, że jeszcze będzie lepiej, nigdy całkiem nie zgasła.
Antoś spędził z rodzicami w szpitalu 85 dni. Opuścił go w walentynki. I to już nie była ta maleńka, bezbronna kruszynka. Teraz to już „kawał chłopa”. Na zdjęciu datowanym na piątek 20 lutego waży ponad 2,5 kilograma.
Pani Kamila w podziękowaniu przesłanym do szpitala wyraża wdzięczność wobec wszystkich, którzy przez ponad dwa miesiące nieśli pomoc Antosiowi każdego dnia, „walcząc o życie naszego synka i wspierając nas w chwilach, gdy brakowało sił”.

Położnym pani Kamila dziękuje za wsparcie, empatię, cierpliwość, dobre słowo i podnoszenie na duchu w najtrudniejszych chwilach. Wyraża uznanie wobec lekarzy, którzy wyprowadzili Antosia „na drogę życia, po której dziś może iść sam, a my możemy z dumą i wzruszeniem podziwiać jego walkę i siłę”.
„Dziękujemy całemu personelowi za codzienną walkę o każdy oddech, każdy gram i każdy kolejny dzień. Za troskę, serce i pełne zaangażowanie w opiekę nad najmniejszymi pacjentami. Dzięki Wam dziś możemy być razem w domu, patrząc, jak nasze dziecko rośnie i nabiera sił. Niech ta historia będzie nadzieją dla mam, które będą musiały zmierzyć się z podobną drogą – nawet w najtrudniejszych chwilach warto wierzyć, że cud jest możliwy” – czytamy w podziękowaniach, jakie Kliniczne Centrum w Opolu zamieściło na swoim facebookowym profilu.
Personel komentuje je krótko: „Opinie i wdzięczność rodziców są najpiękniejszą recenzją naszej pracy”.
Czytaj także: Rozbudowa szpitala w Opolu. Pierwszy nowy budynek od otwarcia USK
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania






