Na najniższym poziomie rozgrywkowym na Opolszczyźnie wprowadzone zostaną bowiem tzw. zmiany powrotne. Nie będą miały one ograniczeń, ale też „hokejowymi” nazwać ich nie można. A to dlatego, że każda będzie musiała być zgłaszana do sędziego zawodów, który podczas przerwy umożliwi jej przeprowadzenie.
– Analizowaliśmy sytuację, wsłuchaliśmy się w głosy z różnych klubów z niższych lig i wprowadziliśmy taką innowację – tłumaczy Piotr Głowacki z Wydziału Gier OZPN.
W przypadku baraży to w 4 lidze nie będzie już takowych meczów o utrzymanie. Za to szansę walki o promocję wyżej otrzyma wicemistrz tych zmagań. A za rywali będzie miał inne ekipy, które zajmą drugie miejsca w ramach rozgrywek tego poziomu w makroregionie III. Zatem z województw dolnośląskiego, lubuskiego i śląskiego.
Co za tym idzie nie będzie baraży między dwiema ekipami z najwyższego szczebla w naszym regionie, a wicemistrzami klasy okręgowej. Za to te zespoły zmierzą się w bezpośrednim dwumeczu i tak zostanie wyłoniony trzeci beniaminek.
Trzeba jednak pamiętać, że zarówno w jednym jak i drugim przypadku do dodatkowych gier będą mogły przystąpić tylko zespoły z drugich miejsc. Nie będzie „przejmowania” możliwości występu w nich przez ekipy sklasyfikowane na pozycji nr 3, itd…
Czytaj także: Klasa okręgowa. Wiemy już w pełni kto awansował i kto spadł



