ZAKSA pokonała Cuprum Lubin…
Przyjmujący i kapitan ekipy z trzeciego szczebla znowu został wezwany na mecz kędzierzynian, a jakby tego było mało wyszedł w pierwszym składzie. Na tym nie koniec, albowiem zagrał na tyle dobrze, że uznano go potem MVP spotkania.
Dzięki tej wygranej podopieczni Tuomasa Sammelvuo mają już na koncie 17 „oczek” co pozwoliło im przesunąć się w górę tabeli PlusLigi. Aktualnie zajmują w niej szóstą lokatę.
Pojedynek z lubinianami początkowo był dość wyrównany. Co prawda przez długi czas gospodarze prowadzili jednym, dwoma punktami, ale rywale nie zamierzali im odpuszczać. Tak na dobrą sprawę, to spory wpływ na pogrom w tej odsłonie miało to co działo się od stanu 15:13 dla Zaksy. Od tego momentu bowiem jej przedstawiciele wygrali osiem akcji z rzędu i potem wykorzystali pierwszą piłkę setową.
… w trzech setach
Wydawało się, że to co się stało na finiszu poprzedniej partii obudziło gości. Od początku kolejnej nawet prowadzili i długo nadawali ton grze (3:1, 7:5). Można było więc odnieść wrażenie, że wszystkich zebranych czeka tym razem zacięta walka do końca. Znowu jednak coś się zacięło w ich grze w podobnym momencie. Tym razem od wyniku 14:13 dla kędzierzynian, którzy potem już z siedmiu kolejnych akcji aż sześć przechylili na swoją korzyść. W czym niemała zasługa Krzysztofa Zapłackiego. Dzięki czemu później już w pełni kontrolowali wydarzenia na parkiecie zwyciężając do 17.
Trzecia część gry była podobna do drugiej. Znowu przyjezdni pokazali, że stać ich na nawiązanie walki z najlepszą ekipą Europy. Na tyle, że po asie Danila Gelinskiego było nawet 12:9 dla nich. Wtedy jednak koncert gry dał Aleksander Śliwka i wysforował swój team na prowadzenie 14:13. Przyjezdni jednak tym razem nie zamierzali odpuszczać. A przynajmniej do czasu. Bo gdy set wchodził w decydującą fazę na tablicy było tylko 19:18 dla gospodarzy. Wtedy jednak znowu zaprezentowali kapitalny zryw i to oni już punktowali do końca!
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – KGHM Cuprum Lubin 3:0 (25:15, 25:17, 25:18)
ZAKSA: Gil, Zapłacki, Paszycki, Kaczmarek, Śliwka, Smith, Shoji (libero).
Czytaj także: Koniec świetnej serii Mickiewicza w Kluczborku…



