sobota, 17 stycznia, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Najważniejsze

Nowa wystawa w spichlerzu „Farskiej Stodoły”. Można zobaczyć pracę Maxa Rauera-Pollaka

W Biedrzychowicach otwarto ekspozycję prezentującą akwarele i rysunki dawnego mieszkańca Głogówka, który w czasie wojny portretował Rosjan i ich życie. Autorem około 40 portretów i pejzaży – akwarel i rysunków - które zawisły na ścianach Muzeum Wiejskiego „Farska Stodoła”, jest Max Rauer-Pollak.

Krzysztof Ogiolda Krzysztof Ogiolda
2023-06-24
w Najważniejsze, Region
Wystawa w Farskiej Stodole

- Cieszę się, że kolejne grupy zgłaszają się, by oglądać naszą wystawę - mówi Róża Zgorzelska. Fot. Krzysztof Ogiolda

REKLAMA

Wystawa w Farskiej Stodole

To artysta pochodzący z Głogówka, gdzie przyszedł na świat w 1908 roku. Już przed wojną przygotowywał się do kapłaństwa w seminarium we Wrocławiu (Śląsk Opolski należał wówczas do archidiecezji wrocławskiej) i studiował teologię na tamtejszym uniwersytecie. Nie zdecydował się ostatecznie na przyjęcie święceń i oddał się swojej drugiej pasji, podejmując studia malarskie w Akademii Sztuk Pięknych.

Kiedy wybuchła II wojna światowa, Max miał już 31 lat. Talent wsparty studiami ujawnił, malując i rysując wojnę, jaką widział. W Biedrzychowicach oglądamy portrety i scenki z życia wykonane w czasie kilku wojennych lat w Górze Kalwarii, 30 kilometrów od Warszawy i w miejscowościach Oreł, Rostów nad Donem, Mohylew i Pokrowskoje. Wszystkie prace zostały przez autora podpisane i zawierają informacje o tym, kogo przedstawiają. Imiona ich bohaterów są często zapisane rosyjskimi literami.

Wystawa w Farskiej Stodole – portrety Rosjan i obrazki z życia

Tylko pojedyncze prace poświęcone są niemieckim żołnierzom (jeden z rysunków pokazuje telegrafistów przy pracy). Zdecydowana większość to portrety obywateli Rosji sowieckiej lub sceny z ich życia. Rauer-Pollak pokazuje je bez upiększania. Widzimy więc na przykład niedostatek i nieporządek w chłopskiej chacie i mężczyznę o kulach na ulicy. Fascynujące są portrety radzieckich żołnierzy i cywilów (w pamięci oglądających ekspozycję z pewnością zostaną twarze rosyjskiego rybaka czy nauczyciela). Wśród obrazków z dziećmi przykuwa uwagę portret małej Lidy w ogromnych jak na nią walonkach na stopach, bawiącej się maską gazową Maxa.

Tu ciekawostka, Róży Zgorzelskiej udało się na potrzeby wystawy zdobyć niemiecką maskę wojskową z epoki.

– O losach Maxa wiemy mało – przyznaje pani Róża. – W Głogówku słuch po nim po ponad stu latach zaginął. Nie zdążyłam go poznać osobiście. Poznałam natomiast jego żonę. Spotkałyśmy się w latach 80. i 90. XX wieku i rozmawiałyśmy także telefonicznie. Myślę, że Max był dobrym człowiekiem, skoro choć był żołnierzem obcej armii, wręcz wrogiem, udało mu się pozyskać zaufanie portretowanych Rosjan. Po wojnie znalazł się w sowieckiej niewoli, a kiedy udało mu się opuścić Rosję, pozwolono mu – jak widać – zabrać przynajmniej jakąś część prac ze sobą. Pojechał do Niemiec i osiadł w amerykańskiej strefie okupacyjnej, w Wiesbaden. Pracował tam jako grafik na potrzeby amerykańskiej armii, między innymi wykonując ilustracje do książek. Miał też w Wiesbaden wystawę prac. Można się domyślać – wskazuje na to numeracja na ich odwrocie – że prace przedstawiające żołnierzy niemieckich zostały na miejscu kupione przez publiczność, stąd jest ich tak niewiele w biedrzychowickim zbiorze.

Kuzynka ocaliła dorobek Maxa

Max Rauer-Pollak ożenił się dopiero w 1977 roku. Dobiegał już siedemdziesiątki. Jego żoną została pochodząca z Głogówka Gertruda z domu Schneider. Zimą 1945 roku 19-letnia wtedy Gertruda wraz z matką uciekła z rodzinnej miejscowości przed frontem i Armią Czerwoną. Panie osiadły ostatecznie w Offenbach. Kiedy córka wychodzi za mąż, ma 51 lat. Para – co zważywszy na wiek małżonków nikogo nie dziwiło – pozostała bezdzietna. Pani Gertruda przeżyła męża o dwie dekady. Zmarła w 2010 roku.

Losy Rauera-Pollaka krzyżują się, choć nie wprost, z historią pani Róży Zgorzelskiej. Stało się tak dzięki jej kuzynce.

– Gertruda była jej matką chrzestną – opowiada Róża Zgorzelska. – Nazywa się Christine Schäfer, z domu Kroll i jest spokrewniona z rodziną założyciela struktur mniejszości niemieckiej. Podobnie jak jej ojciec, wywodzi się z Biedrzychowic, ale ona urodziła się już w Niemczech. Jesteśmy stale w kontakcie. Ponieważ Max i Gertruda nie mieli dzieci, moja kuzynka opiekowała się nimi na starość i w związku z tym odziedziczyła ich majątek. Porządkując rzeczy w ich mieszkaniu, znalazła kolekcję prac plastycznych Maxa.

Pierwsza część akwarel i rysunków żołnierza wywodzącego się z Głogówka – było ich czternaście – trafiła do muzeum w Biedrzychowicach w 2016 roku. Niestety, zaginęła koperta, w której Christine Schäfer wysłała pani Róży dokumenty i zdjęcia związane z biografią ich autora. Natomiast w ubiegłym roku Christine Schäfer przywiozła i podarowała Róży Zgorzelskiej teczkę z kolejną partią prac wykonanych w czasie wojny. Powiększoną dzięki temu kolekcję uzupełnił szczególny dar – piękna stara cytra, na której Max Rauer-Pollak najpewniej grał. Instrument jest wyposażony w klucz służący do jego strojenia i specjalny „pazur” pozwalający szarpać za struny.

Jest zainteresowanie

– Cieszę się bardzo, że taką wystawę w „Farskiej Stodole” mamy – mówi Róża Zgorzelska. – Jest szansa, że pamięć Maxa Rauera-Pollaka uda się w naszych stronach przywrócić. Zainteresowanie publiczności odczuwamy. Zgłaszają się kolejne grupy, żeby ekspozycję zobaczyć. Decyzję o tym, by taką wystawę stworzyć, podjęłyśmy razem z kuzynką.

W spichlerzu „Farskiej Stodoły” można oglądać nie tylko prace Maxa Rauera-Pollaka. Bardzo ciekawa jest także kolekcja turystycznych i  pielgrzymkowych pamiątek przywożonych do Biedrzychowic na przełomie XIX i XX stulecia nie tylko z sanktuariów Dolnego Śląska, ale także z Krakowa i Jasnej Góry. Te eksponaty potwierdzają, że podróżowanie należało od dawna do śląskiej tradycji. Jedną z ozdób tej kolekcji jest zdjęcie z pierwszej pielgrzymki ze Śląska do sanktuarium Matki Bożej w Lourdes. Pokazują także typowe dla naszego regionu cechy – otwartość, wielojęzyczność i wielokulturowość.

Czytaj także: Robert Schuman – ojciec Europy wolnej od wrogości. Postawmy mu pomnik w Opolu!

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „Opolska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.

Tags: Historiakultura
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • nowy węzeł na obwodnicy Opola

    Nowy węzeł na obwodnicy Opola. Będzie zmiana organizacji ruchu

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Metamorfoza zabytkowego cmentarza w Opolu. Nowe alejki i oświetlenie

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Koniec pewnej epoki. Znany pub musi oddać lokal policji

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Zmiany w kierownictwie MOPR w Opolu. Jest nowa dyrektorka

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowy inwestor w województwie opolskim. To firma z indyjskim kapitałem

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025