Prezydent Karol Nawrocki weto dla SAFE ogłosił w ubiegłym tygodniu. Przekonywał, że koszt pożyczki jest wysoki i że jej zaciągnięcie obarczone jest ryzykiem ograniczenia polskiej suwerenności. Twierdził, że ma alternatywę, tzw. „Polski SAFE zero procent”, który ogłosił wspólnie z Adamem Glapińskim, prezesem Narodowego Banku Polskiego z nadania PiS. Inicjatywę tę skrytykowali ekonomiści.
Weto dla SAFE. „Cios dla blisko 200 opolskich firm”
Opolscy parlamentarzyści KO przypominali, że program SAFE był opracowany w Polsce, podczas przewodnictwa naszego kraju w Unii Europejskiej.
– W jego konsultacjach brali udział przedstawiciele PiS, z byłym szefem MON Mariuszem Błaszczakiem na czele. Zadawali pytania, ale nie zgłaszali zastrzeżeń. Aż do niedawna. Prezydenckie weto programu SAFE do ruch oburzający i niedopuszczalny – mówił poseł Witold Zembaczyński.
Podczas piątkowej dyskusji na temat programu SAFE wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski z Nowej Lewicy wyliczał, ile firm z poszczególnych województw miało na nim skorzystać. W przypadku województwa opolskiego wskazał, że miało to być 199 podmiotów.
Tę liczbę w podali też opolscy parlamentarzyści KO. Choć nie wskazali konkretnie które to firmy.
– Powód jest prosty, to informacje tajne – tłumaczył Witold Zembaczyński. – Owszem, nie mamy w naszym regionie zakładów branży zbrojeniowej. Ale na jej zamówieniach miały skorzystać firmy produkcyjne, przemysłowe, manufaktury czy podmioty logistyczne. Weto dla SAFE to cios dla tych blisko 200 opolskich firm. Ale konkretnie nie można powiedzieć o które przedsiębiorstwa chodzi, ponieważ byłoby to ujawnianie wrogom wrażliwych danych.
Miały być inwestycje w infrastrukturę
Opolscy parlamentarzyści KO zaznaczali, że weto dla SAFE to również strata dla województwa opolskiego. Plan zakładał bowiem inwestycje w infrastrukturę. Jaką? Tu znów nie padają konkretne informacje.
– To miałyby być mosty i obwodnice, a także inwestycje kolejowe, w tym w tabor– mówił poseł Tomasz Kostuś.
– Modernizacja infrastruktury miała służyć usprawnieniu poruszania się transportów wojskowych – powiedział Witold Zembaczyński. – Lista zadań jest jednak zastrzeżona, bo wrogowie Polski tylko czekają na informacje na temat słabych punktów.
Tomasz Kostuś dodawał, że blisko 90 proc. z SAFE miało trafić do polskich firm. – Ponieważ to my stanowimy wschodnią flankę NATO – powiedział.
Czytaj także: Kilkanaście okręgów może mieć mniej posłów. Na liście woj. opolskie
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania




